reklama
Integracja sensoryczna

Integracja sensoryczna

Czym jest integracja sensoryczna?

Zmysły dziecka rozwijają się jeszcze przed jego narodzinami, a mózg stopniowo uczy się, co z nimi robić, jednak prawdziwy rozwój sensoryczny następuje już po porodzie, kiedy to wszelkie bodźce z otoczenia trafiają do dziecka niewyciszone przez ciało matki. Mózg musi się nauczyć, co oznaczają te setki informacji docierających do niego za pomocą wzroku, słuchu, dotyku, węchu, zmysłu równowagi. To właśnie ten proces rozpoznawania, przetwarzania i odpowiedniego reagowania mózgu w odpowiedzi na bodźce nazywany jest integracją sensoryczną (w skrócie z języka angielskiego SI).

Nawet najprostsze czynności wymagają koordynacji wielu zmysłów, choćby takie proste (dla nas) sięgnięcie po zabawkę: za pomocą wzroku dziecko ją dostrzega, a mózg szacuje odległość, wspiera się przy tym zmysłem dotyku, kiedy to dziecko sięga i stwierdza, że jest zbyt daleko, w końcu mózg decyduje jaki ostatecznie ruch trzeba wykonać, żeby uchwycić zabawkę i co przy tym zrobić, żeby zachować równowagę. Z czasem tych wszystkich informacji robi się coraz więcej, ale dzięki temu, że układ nerwowy cały czas się rozwija i staje sprawniejszy, dziecko bez trudu wykonuje naprawdę skomplikowane czynności, takie jak czytanie, pisanie i jazda na rowerze. 

Gdy dziecko rozwija się prawidłowo, wówczas wszystkie zmysły idealnie współgrają ze sobą i układem nerwowym, a jedyne co muszą robić rodzice, to obserwować malucha i dostarczać mu takich bodźców, jakich akurat potrzebuje, czyli:

-    niemowlę dużo nosić, ale zmieniając mu pozycję tak, aby patrzyło na świat z różnych pozycji,

-    bawić się w wiele zabaw ruchowych – wszelkie, jakie nam tylko przyjdą do głowy z elementami turlania, huśtania, skakania itp. 

-    z zachowaniem bezpieczeństwa dziecko podrzucać, robić z nim fikołki, kołysać w kocu (w różnych kierunkach), 

-    pozwalać na poznawanie różnych przedmiotów z otoczenia (różne materiały, faktury, zapachy, smaki),

-    pozwalać na samodzielne wykonywanie czynności: ubieranie się, wchodzenie do krzesełka, mycie rąk,

-    nie przemęczać nadmiarem bodźców – jeśli spędziliście dzień na imieninach babci, to zakupy w dużym supermarkecie tego samego dnia będą przeciążające dla większości maluchów,

-    pozwalać na samodzielną zabawę – dziecko intuicyjnie wie, jakie zajęcie jest dla niego w danym momencie najbardziej rozwijające.

Gdy pojawiają się problemy

Integracja sensoryczna dokonuje się automatycznie, bez udziału świadomości. Czasami bywa jednak tak, że coś nie działa jak powinno. Przyczyny tego są nie do końca znane. Uważnie obserwując dziecko można jednak odpowiednio wcześnie dostrzec niepokojące oznaki zaburzonej integracji sensorycznej:

-    nadmierna wrażliwość na bodźce dotykowe – dziecko denerwuje się, gdy dotyka materiałów o określonej fakturze, nie lubi bawić się plasteliną, ubrudzenie rąk błotem powoduje histerię, nie chce jeść potraw o określonej konsystencji, ogólnie źle się czuje we własnej skórze;

-    zbyt mała wrażliwość na dotyk – dziecko nie zauważa skaleczeń, obija się o przedmioty i nie czuje tego, często się potyka, nie potrafi rozpoznać przedmiotów tylko dotykając ich;

-    nadmierna wrażliwość na bodźce wzrokowe i słuchowe – dziecko bardzo źle się czuje w miejscach, gdzie dużo się dzieje i jest większe natężenie dźwięków, nie lubi jeździć samochodem, źle się czuje po pobycie w kinie, łatwo męczy się w otoczeniu wielu bodźców;

-    nadmierna (lub zbyt mała) wrażliwość układu przedsionkowego, czyli układu, który informuje mózg o pozycjach ciała względem otoczenia (odpowiada więc za równowagę, napięcie mięśni potrzebne do wykonywania różnych czynności, ale także koncentrację uwagi). Zakłócenia tego układu przejawiają się uczuciem niepokoju, gdy dziecko jest podnoszone, ma wykonać przewrót, oderwać nogi od podłoża – dziecko nie lubi się wspinać, kręcić, huśtać. Dzieci ze zbyt słabą wrażliwością z kolei mogą się kręcić i huśtać w nieskończoność, ale są przy tym niezgrabne, upadając nie asekurują się, mają też duże problemy z czytaniem i pisaniem, bo oczy nie radzą sobie z płynnym ruchem;

-    wszelkie trudności z koncentracją, koordynacją, mową, nauką czytania i pisania mogą wskazywać na zaburzenia integracji sensorycznej.

Mamy problem i co dalej?

Jeżeli obserwujemy u dziecka więcej niż jeden z powyżej wymienionych objawów, warto poszukać specjalisty zajmującego się diagnozą SI. Badanie składa się z kilku elementów: wywiadu z rodzicami, obserwacji dziecka, w przypadku dziecka mającego więcej niż 4 lata także specjalnych testów. Dopiero po postawieniu diagnozy można rozpocząć terapię, która jest opracowana indywidualnie dla każdego dziecka. Ćwiczenia muszą się odbywać w odpowiednio wyposażonej sali i bardziej przypominają zabawę niż terapię. Dzięki temu z czasem dziecko uczy się lepiej odbierać, przetwarzać i wykorzystywać otrzymywane bodźce. 

Joanna Górnisiewicz

reklama

Niezbędniki w dziale dzieci 1-2