reklama
Kiedy i jak walczyć z ssaniem kciuka?

Kiedy i jak walczyć z ssaniem kciuka?

Ssanie kciuka u niemowląt to częste i naturalne zachowanie. Maleństwo nawyk ten praktykuje jeszcze w brzuchu matki – tak radzi sobie z nudą i przygotowuje się do ssania pokarmu.

Nie ma w tym nic dziwnego, że po urodzeniu większość maluchów nadal zbliża rączkę do buzi i ją ssie. Początkowo czynią to całkiem przypadkowo, bowiem ssanie paluszków należy do czynności o charakterze odruchowym. Stopniowo dziecko zaczyna odkrywać, że dostarcza mu to miłych wrażeń. Za pomocą bogato unerwionych ust, warg i języka  niemowlę poznaje świata i zdobywa przyjemność.

U wielu dzieci nawyk ssania kciuka zanika samoistnie. Związane jest to ze stopniowym słabnięciem odruchu ssania po szóstym miesiącu życia i powolnym wypieraniem go przez potrzebę żucia i gryzienia. Jednak nie wszystkie maluchy od razu rezygnują z wkładania palca do buzi. Niektórym czynność ta zaczyna kojarzyć się z poczuciem bezpieczeństwa i przyjemnością.

Dlaczego dziecko, choć nie jest już malutkie, wciąż ssie kciuk albo inne paluszki?

Ponieważ je to uspakaja i pociesza, kiedy czuje się smutne. Kciuk ląduje w buzi, gdy kilkulatek jest zmęczony, przestraszony, znudzony bądź chory. Pomaga, kiedy maluch próbuje przyzwyczaić się do zmian w codziennym życiu, na przykład uczęszczania do przedszkola; sprostać nowym wyzwaniom – wyjazdowi bez rodziców itp. Kciuk może pomóc zasnąć wieczorem lub ułatwić powrót do łóżeczka, gdy dziecko budzi się w środku nocy.

Czy należy walczyć z ssaniem kciuka?

Stomatolodzy i ortodonci w Polsce oraz innych krajach twierdzą, iż większość dzieci może bezpiecznie ssać kciuk bez ryzyka skrzywień, uszkodzenia łuków zębowych, szczęki, ale tylko do czasu wyrżnięcia się zębów stałych.

Poza tym, nie każdy sposób ssania kciuka jest równie szkodliwy. Najważniejsza jest intensywność ssania i naporu języka, który może ​​odkształcać zęby i sprawić, iż w przyszłości dziecko będzie musiało nosić aparat ortodontyczny.

Jeśli u twojego malca kciuk biernie spoczywa w jamie ustnej, jest ono mniej narażone na problemy z zębami. Najniebezpieczniejsze jest ssanie „agresywne”, silne. Dlatego warto zwrócić uwagę na to, jak dziecko korzysta ze swego uspokajacza. Jeżeli ssanie jest bardzo intensywne, spróbuj ograniczać jego nawyk wcześniej, mimo iż na razie ma tylko mleczne zęby.

Jeśli zauważysz jakiekolwiek zmiany w obrębie buzi i zębów lub jeśli nie masz pewności, czy ssanie kciuka jest niegroźne w przypadku twojej pociechy, skonsultuj się z dentystą. Trzeba też pamiętać, że jedną z konsekwencji długotrwałego ssania kciuka lub palców, może być utrwalenie się u dziecka niemowlęcego sposobu połykania. Język, który spoczywa biernie na dnie jamy ustnej jest mniej sprawny, bowiem jego mięśnie nie ćwiczą. Z kolei słabszy rozwój mięśni narządów artykulacyjnych może wpływać na powstawanie wad wymowy.

Wiele dzieci „porzuca” kciuk samodzielnie, w wieku między drugim a czwartym rokiem życia. Te, u których nawyk pozostał i według zdesperowanych rodziców sprawia wrażenie nieprzemijającego, zwyczaj odzwyczajają się w szkole – presja otoczenia jest bardzo skutecznym środek odstraszającym.

Bywa, że kciuk dziecka staje się czerwony i spierzchnięty od ssania. Spróbuj posmarować go balsamem, gdy maluch śpi (jeśli zastosujesz  go w czasie czuwania, to zapewne i tak wyląduje w ustach).

Próbując odzwyczaić dziecko od ssania kciuka, nie stosuj kar. Perswadowanie, zmuszanie, strofowanie jest nieskuteczne. Czasami twój przedszkolak nawet nie wie, że podczas snu wkłada palec do buzi! Warto zdać sobie sprawę z tego, iż dziecko ssie kciuk, by zaspokoić potrzebę komfortu i bezpieczeństwa. Wprowadzenie elastycznego bandaża będzie w tym przypadku niesprawiedliwą karą za próbę uspokojenia oraz ukojenia i nasili jeszcze pragnienie ssania.

Starsze dzieci a kciuk

Dzieci porzucają ssanie kciuka, gdy znajdują inne metody wyciszenia i uspokojenia, radzenia sobie z zaspokajaniem podstawowych potrzeb. Na przykład gdy odczuwają głód, proszą o przekąskę lub same sięgają po jedzenie, zamiast wkładać palec do buzi.

Pamiętaj, że nawet wtedy, gdy dziecko czuje się zawstydzone z powodu swego nawyku, nie łatwo mu z nim zerwać. On czemuś służy. Spróbuj zastąpić ssanie kciuka czymś innym, nieszkodliwym. Zauważyłaś, że maluch ssie palec podczas oglądania telewizji, słuchania bajki? Zaproponuj mu „zastępnik” – gumowego zajączka, miękką piłeczkę, poduszkę, lalkę do zabawy i ściskania.

Jeśli dziecko ma tendencję do ssania kciuka kiedy jest zmęczone, możesz spróbować wydłużyć popołudniową drzemkę lub wcześniej kłaść swoją córeczkę lub synka do łóżeczka. W sytuacji, gdy palec w buzi jest dla dziecka metodą radzenia sobie z frustracją i trudnymi emocjami, pomóż mu w nazwaniu uczuć i wyrażaniu ich słowami.

Niektórzy rodzice wolą wcześniej zapobiegać ssaniu, jeśli to możliwe. Gdy maluch ma 4, 5 miesięcy, są czujni, zwłaszcza w nocy, gotowi pocieszyć, utulić maleństwo. Sprawdzają, czy jest mu ciepło, czy nie chce jeść. Zakładają śpiącemu maluchowi rękawiczki, by fizycznie zablokować utrwalanie nawyku.

Bywa, że dziecko wkłada paluszki do buzi „badawczo”, ale chętnie zamieni je na zabawki. Ważne, by zawsze mieć dla niego ciekawe przedmioty, o zmiennej fakturze, wydające różne dźwięki. U starszego można próbować, tłumacząc dodatkowo dlaczego ssanie jest szkodliwe, ograniczać nawyk w pewnych konkretnych sytuacjach, na przykład podczas jazdy w samochodzie. Najtrudniej powstrzymać ssanie przed snem. Często nic nie pomaga, ale zdarza się, że znajdziemy skuteczny sposób, dobry dla naszego dziecka – np. maść do smarowania paluszka.

W przypadku niektórych dzieci tylko samodzielna decyzja może pomóc w odzwyczajeniu się od ssania kciuka. Ważne, by rodzice wspierali swą pociechę i pomagali w wytrwaniu w tym niezwykle trudnym postanowieniu.

Jedna z mam opowiada o tym, jak poradziła sobie z przykrym nawykiem swojej czterolatki. Dziecko ssało kciuk i równocześnie tuliło kocyk. Kiedy dziewczynka przyznała, że chciałaby zaprzestać wkładania paluszka do buzi, rodzice delikatnie usunęli kocyk z pola widzenia. Znaleźli piękne pudełko, gdzie za zgodą córeczki schowali kocyk. Dodatkowo kupili nakładkę na paluszek. Po jakimś czasie mała nie potrzebowała ani kocyka, ani kciuka.

Najważniejsze, aby stwierdzić, w jakich okolicznościach dziecko najczęściej wkłada palec do buzi. Kiedy to zauważysz, postaraj się odwrócić jego uwagę, zawsze oferując alternatywę. Być może razem, ty i twoje dziecko, znajdziecie rozwiązanie, które w końcu pozwoli mu zerwać z nałogiem.

Anna Czajkowska

reklama

Niezbędniki w dziale dzieci 1-2