reklama
Lęk separacyjny w drugim roku życia dziecka

Lęk separacyjny w drugim roku życia dziecka

Dziecko kocha cię najbardziej na świecie i wyznaje ci miłość na milion sposobów. To słodkie, jednak to, że jako mama dziecka, które ma więcej niż rok, nie możesz sama wejść do toalety, męczy cię i niepokoi. Spokojnie, to minie. Twoje dziecko weszło w kolejną fazę rozwojową – towarzyszy mu lęk separacyjny pojawiający się w drugim roku życia.

Lęk separacyjny towarzyszy wielu dzieciakom – niektóre przeżywają go bardzo intensywnie, u innych jest ledwo dostrzegalny, a jeszcze inne nie przechodzą go wcale. Nie ustalono, co jest jego przyczyną. Wiadomo, że samoistnie mija.

Skąd się bierze lęk separacyjny?

Po pierwsze - mniej więcej w momencie, kiedy dziecko skończy 6 miesięcy, zaczyna zdawać sobie sprawę, że ono i mama nie są jednym bytem i najnormalniej w świecie zaczyna się bać, że najukochańsza osoba może go po prostu opuścić. Po drugie - dziecko myśli nieco inaczej niż dorośli. Ów schemat ładnie ujmuje powiedzenie „co z oczu, to z serca”. Jeśli maluch mamy nie widzi, znaczy to dla niego tyle, że jej nie ma. A to nie jest miła świadomość. Bo dziecko, które coraz pewniej kroczy ścieżką samodzielności i niezależności, wciąż potrzebuje mamy.

Jak długo trwa lęk separacyjny?

Specjaliści twierdzą, że jeśli chodzi o lęk separacyjny, jego okres kulminacyjny trwa od skończenia przez dziecko 1,5 roku do momentu, gdy ma mniej więcej 2,5 roku.

Jak pomóc dziecku, które przeżywa lęk separacyjny?

Zacznijmy od tego, że nie należy popełniać podstawowego błędu i wymykać się z domu niepostrzeżenie. Rodzice robią tak najczęściej, by uniknąć płaczu dziecka i widoku jego rozżalonej minki. Taka taktyka owszem, jest wygodna dla rodzica, ale w rezultacie może pogłębić przeżywane przez dziecko lęki. Co bowiem sobie myśli dziecko? Że mama może zniknąć – w każdej chwili, bez uprzedzenia i pożegnania. W efekcie wzmocni straże, by nie stracić jej z oczu, to oczywiste.

Opowiedz - gdzie i po co idziesz

Dziecko, pomimo tego, że ma ograniczony zasób słów i doświadczeń życiowych, naprawdę wiele rozumie. Pozwól mu zrozumieć jeszcze więcej. Ucz go życia, także rodzinnego, pomóż mu się nie bać, przewidywać i oswajać rzeczywistość. Uprzedzaj, że wyjdziesz czy wyjedziesz. Możesz powiedzieć, w jakim celu zmierzasz, co będziesz robić. Ważne, byś nie mówiła tego ze smutkiem, a wręcz przeciwnie. Nie dzieje się przecież nic złego czy nadzwyczajnego, a wręcz przeciwnie - czas spędzony z nianią czy babcią to świetna okazja do wspaniałej zabawy! Dziecko najpewniej nie będzie zachwycone tą perspektywą, ale cóż - musi się z nią zmierzyć.

Pożegnaj się krótko

Pożegnaj się bez dramatu i smutku, nie zasiewaj go w dziecku, nie „podkręcaj”. Uśmiechaj się i zachowaj spokój nawet wtedy, kiedy maluch przekroczył już granice histerii. Zapewnij, że jak pozałatwiasz swoje sprawy, wrócisz do domu. Możesz pożegnać się jakimś zabawnym zwrotem, by nieco rozładować napięcie. I po prostu wyjść.

Zajmij dziecko zabawą

Jeśli dziecko będzie pochłonięte jakąś atrakcyjną zabawą, nie będzie skupiało się na rozstaniu. Kiedy przyjdzie czas twojego wyjścia, podejdź do malucha, daj mu buziaka, powiedz krótkie „pa” i wyjdź. Nawet jeśli będzie płakało, nie wracaj. Nie dzieje się nic złego, a dziecko prędzej czy później wróci do rozpoczętej zabawy.

Wychodźcie z domu w tym samym czasie

Pożegnania są zawsze łatwiejsze, gdy przed dzieckiem pojawia się perspektywa spaceru czy wyjścia na plac zabaw. Zamiast więc zegnać się w domu i tam zostawiać go pod opieką niani, jeśli to możliwe – wyjdźcie z domu wszyscy. Ty pójdziesz w swoją stronę, oni w swoją. Upewnij się, że maluch wie, że kiedy przyjdzie, może cię nie zastać w domu.

Podaruj dziecku swoje zdjęcie

To, przyznaję, dość kontrowersyjny pomysł, ale bywa, że się sprawdza. Otóż możesz też zostawić dziecku swoje zdjęcie lub cokolwiek innego, co mu się kojarzy z tobą. Niestety nie na wszystkie dzieci to działa, a niektóre wręcz przeciwnie. Spojrzenie na podobiznę mamy rozczula i rozbija.

Przeprowadź adaptację

Jeśli zostawiasz dziecko pod opiekę nowej opiekunki, warto pobyć z nią w domu dzień czy dwa. Ten czas pozwoli dziecku na oswojenie się z nową osobą, nadania jej statusu „swojej”. Pamiętaj, by za każdym razem, kiedy maluch nawiąże z nią nić porozumienia (bawią się dobrze bądź śmieją), wycofaj się. Zachęcaj, by to opiekunkę prosiło o przeczytanie książeczki czy ułożenie wieży z klocków. Staraj się, by nowa osoba dobrze się dziecku kojarzyła.

Smutek to także lekcja

Żaden rodzic nie chce, by jego dziecko odczuwało smutek. Mało tego! Najchętniej uchronilibyśmy dzieci przed wszystkimi niewygodnymi emocjami świata. Niestety tak się nie da, a i nie byłoby warto. Dziecko musi uczyć się żyć ze stresem, smutkiem i innymi bolesnymi i przykrymi dla niego uczuciami. Musi też uczyć się, jak sobie radzić ze stresem. I to jest jedna z tych lekcji.

reklama

Niezbędniki w dziale dzieci 1-2