reklama
Hartujemy, uodparniamy

Hartujemy, uodparniamy

Nie tylko jesień, zima, bo czasami pierwsze przeziębienie pojawia się równocześnie z pierwszymi oznakami wiosny. Trudno się dziwić; żyjemy otoczeni przez bakterie, wirusy i grzyby. Większość z nich jest zupełnie nieszkodliwa, ale są też i wyjątkowo zjadliwe bestie. Szczególnie dokuczyć potrafią "mikroby przedszkolne". Jak pomóc dziecku w walce z nimi?

Przede wszystkim trzeba wzmocnić odporność malucha, czyli hartować, a zatem:

  1. nie przegrzewaj dziecka! Jeśli chce zdjąć sweter, bo mu gorąco, pozwól na to (choć ty szczękasz zębami). Dbaj o to, żeby w domu nie było zbyt gorąco (szczególnie nocą). Wietrz mieszkanie bez względu na warunki pogodowe.
  2. ubieraj dziecko "na cebulkę", żeby łatwo było zdjąć jakąś warstwę. Maluszek w wózku powinien mieć o warstwę ubrań więcej niż ty, a dziecko biegające o warstwę mniej.
  3. staraj się, żeby dziecko spędzało na dworze jak najwięcej czasu, nawet jeśli jest wietrznie, deszczowo czy mroźnie. Wystarczy ubrać kalosze, pelerynę czy ciepły kombinezon. Jeśli jest naprawdę paskudnie, zastąp spacer werandowaniem (zabawą na balkonie lub przy otwartym oknie).
  4. latem pozwól jak najczęściej chodzić boso (nawet gdy jest mokro czy chłodno), pozwól na kąpiel w baseniku nawet w chłodnej wodzie (o ile tylko jest słońce).
  5. przed kąpielą nalej do wanny zimnej wody i pozwól dziecku w niej podreptać chwilkę, można też masować nogi strumieniem wody: zimnym i ciepłym na przemian lub rękawicą frotte zmoczoną w zimnej wodzie.
  6. nie pal i nie pozwól palić innym przy dziecku
  7. jeśli to możliwe, raz w roku zmieńcie klimat.
  8. pogódź się z tym, że dziecko choruje. Każda przebyta infekcja sprawi, że w tak zwanych komórkach pamięci immunologicznej zostanie zapisana informacja o tym, które przeciwciała były skuteczne ; w przyszłości organizm łatwiej sobie poradzi. To normalne, że małe dzieci chorują częściej ; ich układ odpornościowy jest słabszy, a i bariery anatomiczne są jeszcze niezbyt szczelne. Chorowanie to też hartowanie.

 NAJLEPSZE WITAMINY...
... mają świeże owoce i warzywa. Na odporność wpływ mają przede wszystkim witaminy z grupy A, B, C, D oraz mikro i makro elementy (żelazo, cynk, magnez, selen). Szukając ich w jedzeniu pamiętajmy o tym, że bardzo ważna jest odpowiednia obróbka warzyw i owoców:

  • witaminy A i D rozpuszczają się w tłuszczu, dlatego przygotowując sałatkę czy surówkę dodaj łyżkę oliwy, śmietany czy innego tłuszczu.
  • najwięcej witamin tkwi pod skórką, więc zamiast obierania lepiej wyszoruj marchewkę szczoteczką. Jeśli musisz jednak owoc czy warzywo obrać, zrób to jak najcieniej. Nigdy nie używaj zardzewiałego noża; to zabija witaminę C.
  • nie mocz jarzyn w wodzie , to powoduje wypłukanie witamin, lepiej szybko opłucz je pod kranem. Jeśli tylko możesz -nie gotuj lecz podaj surowe. Jeśli musisz ugotować, gotuj jak najkrócej (na parze lub wrzucając do wrzątku).
  • przygotowuj surówki tuż przed podaniem, nie przechowuj zbyt długo.
  • wykorzystuj wodę, w której gotowały się warzywa ; w niej też są witaminy. 

Gdzie szukać witamin i mikroelementów?

Witamina A występuje w warzywach i owocach o intensywnym żółtym lub pomarańczowym zabarwieniu lub ciemno-zielonych liściach: szczaw, marchew, dynia, pietruszka, szpinak, brokuł, groszek zielony, morela, brzoskwinia, melon, mango, ale także jagody, wiśnie, porzeczki, ryby morskie, tran, wątroba wołowa, wątroba wieprzowa, węgorz, żółtko jaj, masło, oleje roślinne.

Witamina B1: ekstrakt drożdżowy, zarodki pszenne, orzechy, otręby, mąka sojowa, proso, mąka owsiana, płatki owsiane, mąka pszenno-razowa, mąka żytnia, pieczywo pełnoziarniste, ziemniaki, groch, fasola, chude mięso, podroby, jaja, mleko, mięso wieprzowe, wątroba wieprzowa, wątroba cielęca. 

Witamina B2: migdały, zarodki pszenne, płatki owsiane, całe ziarno pszenicy, pieczarki, proso, otręby, mąka sojowa, pietruszka, mlecz, mąka żytnia, brokuły, mleko, sery, jajka, wątroba, mięso, ryby. 

Witamina B3 (inaczej PP): drożdże, otręby, orzeszki ziemne, zarodki pszenne, mąka pszenna razowa, brzoskwinie suszone, pieczarki, chleb pszenny razowy, morele suszone, jabłka, bób, proso, mąka sojowa, daktyle, kapusta, pomarańcze, ziemniaki, wątroba wieprzowa, wątroba cielęca, mięso wołowe, mięso wieprzowe.

Witamina B6: otręby, drożdże, zarodki pszenne, orzechy, mąka sojowa, banany, mąka pszenna razowa, awokado, mąka żytnia, rodzynki, brukselka, śliwki suszone, kalafior, mięso wołowe, mięso wieprzowe, ryby.

Witamina B12: drożdże, mleko sojowe, kiełki pszenicy, kiełki ciecierzycy, wątroba wołowa, wątroba wieprzowa, śledź, makrela, łosoś, pstrąg, flądra, dorsz, żółtko jaja kurzego, sery żółte.

Witamina C: owoce róży, czerwona papryka, czarne porzeczki, natka pietruszki, szczaw, cytryny, rzeżucha wodna, truskawki, pomarańcze, grejpfruty, brokuły, rzodkiewki, maliny, szpinak, wszelkie odmiany kapusty, rabarbar, bób, kalafior, szczypior, pory, cebula, groszek zielony, ziemniaki, pomidory, rzepa, jarmuż, chrzan, brukselka.

Witamina D: ryby, wątroba, mleko, sery, jajka, tran, masło, mleko i duuuużo słońca ;-)

Żelazo: otręby, zarodki pszenne, pietruszka, mąka sojowa, brzoskwinie suszone, proso, drożdże, orzechy, mleko, warzywa strączkowe, brokuły, szpinak, figi suszone, mąka owsiana, morele suszone, szpinak, mąka pszenna razowa, mięso, wątroba, ryby, żółtko jaj, twaróg, krewetki.

Magnez: otręby, orzechy, zarodki pszenne, migdały, mąka sojowa, proso, mąka pszenna razowa, mąka owsiana, pszenny chleb razowy, kasza jęczmienna, kasza gryczana,groch włoski, czekolada, kakao, pestki dyni, fasola, groch.

Cynk: otręby, orzechy, migdały, pszenna mąka razowa, mąka owsiana i żytnia, płatki owsiane, chude mięso, chude mleko, żółtko jaj, żywność pochodzenia morskiego.

Selen: kiełki pszenicy, otręby, kukurydza, czosnek, cebula, pomidory, grzyby, żywność pochodzenia morskiego, mięso, warzywa strączkowe.

Jak widać z powyższego zestawienia – nie można przecenić moreli, orzechów i płatków owsianych. Warto zatem codziennie zaproponować dziecku płatki owsiane z dodatkami. Płatki powinno się jednak gotować na wodzie, nie na mleku, gdyż mleko utrudnia wchłanianie cynku. Do gorących płatków wkrawamy bakalie i już mamy pyszny i wartościowy posiłek. A w przyszłym roku może warto pokusić się o zrobienie konfitury z moreli? Jest naprawdę pyszna.

A gdy już zacznie się infekcja – skorzystaj ze starych babcinych sposobów:

syrop z cebuli (nie tylko na kaszel, podnosi też odporność); cebulę pokrój w talarki, zasyp cukrem lub miodem, odstaw na dwie godziny. Można też dodać czosnek pokrojony w plasterki. Syrop należy podawać 2-3 razy dziennie, codziennie świeży.

mleko z czosnkiem można podawać profilaktycznie lub przeciwko kaszlowi. Zmiażdżony ząbek czosnku zmieszaj z 50 ml gotowanego mleka. Podawaj 3 razy dziennie. 

Oba te preparaty można podawać powyżej 1 roku życia. Należy bardzo uważać, jeśli dziecko jest alergikiem. Inne pomysły

Z WARZYWNIAKA CZY APTEKI?

Witaminy w tabletkach, to dylemat wielu rodziców i dylematem, niestety, pozostanie. Jedni lekarze twierdzą, że osłabiony organizm trzeba wspierać preparatami witaminowymi, a wtedy zmniejszy się podatność na choroby i ich przebieg będzie łagodniejszy (głośno temu poglądowi przytakują koncerny farmaceutyczne). Inni zaś lekarze twierdzą, że jest to wbrew fizjologii, że większość tych witamin się nie wchłania, że można przedawkować (dużo sztucznych witamin dodaje się do jedzenia dla dzieci: płatków, soków, zupek), że lepsze naturalne.

Wypośrodkowując te dwie skrajne opnie należałoby przyjąć, że jeśli dieta dziecka jest urozmaicona, jada ono dużo surowych warzyw i owoców, to nawet w chorobie nie potrzebuje witamin w tabletkach. Jeśli natomiast mamy zdecydowanego niejadka, który z uporem odżywia się bardzo monotonnie, wtedy zastanówmy się nad suplementacją, a jest w czym wybierać, bo półki w aptekach aż uginają się od kolorowych pudełeczek pełnych smacznych i kolorowych witamin. A jeśli idzie o wybór ; to nie ma żadnych badań wskazujących na to, że jedne są lepsze od drugich.

A MOŻE ZIOŁA?

O dobroczynnym działaniu czosnku czy cebuli już wspomniałam, warto więc jeszcze napomknąć o ziołach, które podobno mają działanie stymulujące układ immunologiczny. Należą do nich:

  • Echinacea purpurea - jeżówka purpurowa,
  • Echinacea angustifolia - jeżówka wąskolistna,
  • Echinacea pallida - jeżówka blada.
  • wyciąg z liści aloesu
  • olejki eteryczne (olejek lawendowy, olejek drzewa herbacianego).

Zanim jednak sięgniemy po tego typu preparaty pamiętajmy, że nie można stosować ich zbyt często, zbyt długo i w zbyt dużych dawkach. Trzeba także bardzo uważać, jeśli dziecko jest alergikiem; najlepiej skonsultować to z lekarzem znającym dziecko.

SZCZEPIONKI

Te obowiązkowe budzą coraz więcej emocji i mają zarówno zwolenników jak i przeciwników. Cokolwiek by o nich jednak nie mówić, to dają gwarancję, że pewne niebezpieczne choroby nie zaatakują młodego organizmu. Owszem, istnieje możliwość powikłań poszczepiennych, ale lekarze twierdzą, że to ryzyko jest znacznie mniejsze niż ryzyko zachorowania i ciężkich powikłań w przypadku, gdy nie zaszczepi się dziecka. Trzeba się jednak dobrze zastanowić nad szczepieniami dodatkowymi. O podaniu szczepionek dodatkowych lub uodporniających decyduje lekarz, gdyż to on wypisuje receptę.

reklama

Niezbędniki w dziale dzieci 1-2