reklama
Jak nauczyć malucha mycia rąk po skorzystaniu z toalety?

Jak nauczyć malucha mycia rąk po skorzystaniu z toalety?

Choć mówi się, że dziecko brudne to dziecko szczęśliwe, nie zawsze można brać to sobie do serca. Są sytuacje, kiedy o higienę należy zadbać maksymalnie i uczulać na to dziecko od najmłodszych lat. Mycie rąk przed jedzeniem, po powrocie do domu i – nade wszystko! - po skorzystaniu z toalety to podstawa.

Dlaczego mycie rąk po skorzystaniu z toalety jest ważne?

Właściwa higiena rąk jest ważna. Dlaczego? Brak odpowiedniej higieny rąk może prowadzić do zakażeń i chorób zagrażających zdrowiu, a nawet życiu. Kiedy dziecko brudnymi rękami dotyka okolic ust, oczu i nosa, naraża się na rozwój wielu chorób.

Prawidłowe mycie rąk usuwa z dłoni bakterie, wirusy i inne mikroorganizmy, które mogą wywoływać infekcje, być źródłem zarażenia pasożytami czy dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Specjaliści są zdania, że mycie rąk pomaga zmniejszyć o połowę liczbę zatruć pokarmowych i o jedną trzecią liczbę zakażeń wirusowych. Według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia najprostszą i najlepszą metodą na unikanie chorób i zapobieganie ich rozprzestrzenianiu jest mycie rąk wodą i mydłem.

Mycie rąk to podstawowa zasada higieny osobistej i nie należy z tego robić czegoś wyjątkowego. Tak jak ubieramy się czy jemy, tak też powinniśmy myć ręce. I to przekonanie powinniśmy zaszczepić w dziecku.

Dawaj dobry przykład – myj ręce

Po pierwsze i najważniejsze: ponieważ dziecko uczy się przez naśladowanie zachowań najbliższych, myj ręce. To ważne, by maluch zakodował sobie, to coś naturalnego.

Niestety - choć wydawać by się mogło, że dla dorosłych obowiązek mycia rąk po skorzystaniu z toalety jest czymś oczywistym, wcale tak nie jest. Okazuje się, że nie robi tego co trzeci mężczyzna i co czwarta kobieta! To dość niepokojące.

Dlatego tak ważne jest, by pokazywać dziecku, że nam higiena zdecydowanie nie jest obca. Jeśli dziecko widzi, że mama czy tata myją ręce, będzie kopiowało zachowanie – uzna, że to i konieczne, i naturalne.

Ucz mycia rąk po skorzystaniu z toalety jak najwcześniej

Wpajanie prawidłowych zachowań związanych z myciem rąk u dziecka powinniśmy zacząć jak najwcześniej. Początkowo rączki maluszka myją rodzice, wiadomo. Następnie przychodzi czas na samodzielność z asysta rodzica. Pierwsze lekcje samodzielnego mycia rąk można rozpocząć kiedy maluch zaczyna korzystać z nocniczka.

Tłumacz dlaczego mycie rąk jest ważne

Od najwcześniejszych lat trzeba uświadamiać dziecku, że mycie rąk jest ważne. Trzeba podkreślać jego znaczenie i obrazowo tłumaczyć, po co się to robi, czym grozi brak higieny. Pamiętaj, by dostosowywać język i szczegółowość wyjaśnienia do wieku malucha.

Przypominaj o umyciu rąk po skorzystaniu z toalety

Nie ma co się łudzić, że maluch sam będzie pamiętał o myciu rąk. Na to, by stało się ono nawykiem, potrzeba czasu. Dlatego przypominaj o tym, pilnuj i kontroluj. Bądź cierpliwa i konsekwentna.

Postaw na samodzielność, ale wspieraj

Postaw na samodzielność, ale wspieraj. Pamiętaj, że mycie rąk to czynność banalna dla nas, natomiast dla dziecka to złożona procedura, a zapamiętanie następujących po sobie czynności może być po prostu trudne. Pamiętaj także, że małe dziecko najczęściej nie poradzi sobie samo z myciem rąk. Dlatego asystuj, instruuj i asekuruj (by np. nie spadło z podwyższenia, nie poparzyło rąk). Nie denerwuj się, kiedy po myciu rąk podłoga będzie zachlapana wodą, a cały proces trwa zbyt długo. Bądź wyrozumiała, wszak trening czyni mistrza.

Ucz dziecko jak się myje ręce

Pokazuj dziecku, co i jak, po kolei należy robić. Ważne jest, aby najpierw ręce zamoczyć, później dokładnie namydlić, myć przez dłuższą chwilę, a następnie dokładnie spłukać i osuszyć.

To, że trzeba podwinąć rękawy czy wytrzeć łapki w ręcznik jest oczywiste dla dorosłych, dla dzieci – niespecjalnie. Nie rodzimy się z taką wiedzą, małych procedur musimy wiec dziecko uczyć. Warto posłużyć się przykładem i pokazać dziecku np. mycie tłustej szklanki. Najpierw samą wodą, najlepiej zimną, bez użycia mydła. Później wodą ciepłą, z mydłem. Dziecko samo dostrzeże różnicę. Acha! Nie wzbudzaj poczucia winy, jeśli zapomni o umyciu rąk lub gdy zrobi to po swojemu. Wspieraj je w wyrabianiu właściwych nawyków, nie wytykaj błędów.

Ucz dziecko, by myło ręce kilka razy dziennie, obowiązkowo po każdym skorzystaniu z toalety. Pamiętaj jednak, że by mycie rąk przyniosło pożądany efekt, powinno trwać 20-30 sekund. Konieczna jest także ciepła woda i zastosowanie mydła.

Niech dziecko ma swoje własne akcesoria

Nie mniej ważne jest, by dziecko w łazience miało swobodny dostęp do umywalki oraz własne akcesoria, np. swój ręcznik – zawieszony na tyle nisko, by mogło po niego swobodnie sięgać i mydło - przeznaczone dla małych rączek i wrażliwej skóry. Pozwól dziecku wybrać w sklepie własną kostkę (ta niestety lubi podczas używania „uciekać”)  lub pachnący żel do rąk (np. w zachęcającej graficznie butelce). Pozwól używać mydła w płynie – jest bardziej wygodne i higieniczne (mydło w kostce jest siedliskiem bakterii).

„Kukuryku na ręczniku”

W kształtowaniu właściwych nawyków pomocne są wierszyki, filmy, piosenki i książki. Warto z nich korzystać – czytać i słuchać, jak i podśpiewywać czy recytować fragmenty podczas mycia rąk. Warto przeglądać książeczki w formie instruktażu, które opowiadają o myciu rąk. Szczególnie polecamy „Kukuryku na ręczniku” Marii Kownackiej czy piosenkę „Mydło lubi zabawę” Fasolek.  Dzięki nim mycie rąk stanie się przemiłą rutyną.

Mycie rąk może być dobrą zabawą

Mycie rąk może być zabawą, do której można zaprosić lalki, auta czy misie. Im także można umyć rączki, buzie i podwozia, ale i obsadzić ich w roli zachwyconych samodzielnością dziecka widzów.  O pomoc w przypominaniu o umyciu raczek możesz poprosić pacynkę, ukochanego misia czy ulubionego bohatera bajki. Warto znaleźć sposoby wzmacniające rytuały: puszczanie baniek, mycie rąk lalce czy opłukiwanie samochodzików.

Opowiadaj autorskie bajki o zarazkach i chorobach

Dzieci lubią bajki, a płynące z nich morały biorą sobie do serca. Możesz więc opowiadać bajki o niepokornych bakteriach i mydle - dzielnym strażniku czystości. Pamiętaj jednak, by mydło w swej roli bohatera nie było zbyt przerażające, a bajka nie przypominała horroru. Dziecko łatwo przestraszyć demoniczną walką ze śmiertelnie groźnymi wirusami, więc nie daj się ponieść, nie przesadzaj.



Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 5,00 z 5. Głosów: 2
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama