reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Czy pomożesz Iwonie nadal być mamą? Zrób, co możesz! Tu nie ma czasu, tu trzeba działać. Zobacz
reklama

Dania ze słoiczków

Dołączył(a)
7 Grudzień 2009
Postów
5
Witam,

Jestem tu od dzisiaj, więc jeśli wątek już się pojawił to z góry przepraszam za zaśmiecanie Forum;).
Drogie Mamy chciałam się z Wami podzielić moją opinią dotyczącą żywienia takich małych osesków jak mój 9 miesięczny Karolek:)
Otóż, jakiś czas temu dostałam w prezencie od męża książkę "Pierwsze potrawy twojego dziecka" Giny Ford. Znacie ją?
Zainteresowała mnie jej opinia na temat gotowych dań dla niemowlaków (obiadków ze słoiczka). Gina, twierdzi, że takie kupne obiadki nie zawierają wystarczającej liczby kalorii i nie są tak bogate w składniki odżywcze, jak posiłki domowe. Twierdzi również, że wiele dzieci miedzy 6, a 12 miesiącem życia zaczyna budzić się w nocy kilka razy, mimo, że wcześniej przesypiały już całą noc. Postanowiłam to sprawdzić. Jak dotąd korzystałam z pomocy innych (czytaj koncernów produkujących gotową żywność), bo ważna była dla mnie ilość spędzonego z malcem czasu, wydawało mi się, że taka żywność jest ściśle kontrolowana pod kątem jakości warzyw i mięsa z których przygotowywała dania dzieciom. Cieszę się, że okres jaki podawałam to świństwo to tylko 3 miesiące!!! Dziewczyny, mój Lolek w czasie podawania gotowych dań zaczął budzić się w nocy nawet ze 2-3 razy. Zaczęłam się zastanawiać co jest grane, może zęby, może moje mleko mu już nie starcza...
po przeczytaniu książki zabrałam się do kucharzenia...od miesiąca mniej więcej Karolek je przyrządzone przeze mnie obiadki i?
huh.gif
.........KAROLEK PRZESYPIA CAŁĄ NOC!!dokładnie od 20 do 6-7 rano!:))))ufff....cieszę, się, że dobrze sypia...no i oczywiście łatwiej mi prowadzić plan żywieniowy zgodnie z w/w książką:)

Drogie mamy, czy Wy również zauważyłyście taką zależność?jakie są wasze spostrzeżenia??

Jestem przeszczęśliwa, że nie muszę już zasilać kont koncernów produkujących to świństwo!!!A mój mały ma o wiele lepszy apetyt i zajada moje dania aż mu się uszy trzęsą;) do tego ja jestem usatysfakcjonowana, że to co zrobię - smakuje. Mam nadzieję, że w przyszłość poskutkuje to dobrymi nawykami żywieniowymi i moje kochane dziecię nie będzie z gatunku "niejadków"
smiley.gif


Mamy, nie kupujcie...gotujcie!!!:)

pozdrawiam Maumusie i dzidziusie:)
 
reklama
Oj ja też się cieszę, że nie sponsoruję koncernów:) I też szybko przeszliśmy na jedzenie domowe (zresztą od początku słoiczki traktowałam jako dodatkową formę urozmaicenia a gotowałam dużo sama) Ale teraz Maks nie tknie słoiczka je już tylko to co my.
niestety zależności ze snem nocnym nie zauważyłam. Młody dalej się budzi i obawiam się, że nie z głodu (bo mało co je od urodzenia:)) a jak się obudzi to zaśnie szybciutko - gdyby był głodny nie zasnąłby bez jedzenia - chyba, a zasypia.
 
ja na początku gdy zaczynałam wprowadzać posiłki stałe do diety mojego malca kupowałam słoiczki.z czasem i ja zaczęłam gotować a gdy musieliśmy coś szybko zjeść bo np.wróciliśmy od lekarza a była pora obiadowa to wtedy podawałam słoiczek.Teraz to ja głównie małemu gotuję ale czasem zdarza mi się jeszcze podawac danie ze słoiczka.zwłaszcza takie które sama nie zrobię np.z cielęcina bo jest droga i ciężko ją dostać.
Mój maluch miał uczulenie na jeden ze słoiczków baaardzo ostra pokrzywkę i praktycznie go ratowali od tamtej pory nie kupuje żadnych nowości tylko sprawdzone słoiczki.I to od czasu do czasu.a jeśli chodzi o spanie to ja nie zauważyłam związku.
 
Karmilam swoja corcie sloiczkami od 6 do 17 miesiaca !
Dziecko jest zdrowe, przesypia mi cale noce - nie ma zadnej alergii .

Teraz nie chce juz sloiczkow (oprocz spahgetti) i mam z nia wiekszy problem ,bo
nie je zadnych warzyw : wczesniej probowala te ze sloiczka a teraz na okraglo jadla by tylko makaron , chleb i pila mleko !

Samodzielne przygotowane posilki w cale nie musza byc zdrowsze od tych gotowych:
trzeba bardzo uwazac na to jak sie je przygotowuje i z czego !!!
 
Samodzielne przygotowane posilki w cale nie musza byc zdrowsze od tych gotowych:
trzeba bardzo uwazac na to jak sie je przygotowuje i z czego !!!


Dokładnie, gotować należy z głową. A z pewnością będą zdrowsze i bardziej smakowite. Polecam przepisy z nieniejszej książki, albo chociażby z książki kucharskiej na osesku:)
 
Maudi ,czy te przepisy sa z bio warzywkami ,olejem rzepakowym , gotowane na parze bez zadnych dodatkow smakowych typu sol , pieprz ,itd.itp.?
Czy ilosc kalorii i witamin jest dokladnie dobrana do wieku dziecka ? Jesli tak ,to chetnie skorzytam. :-)
Dla mnie przygotowanie zdrowego jedzonka dla roczniaka ,bogatego w witaminy, wydaje sie bardzo trudne ...poza tym ,bedac w ciaglym ruchu z maluchem (poza domem) nie zawsze jest mozliwosc gotowania - wiec wlasnie dlatego tez czesto korzystalam ze sloiczkow : najczesciej wybieralam Hippa i nie zaluje ;)
 
Ostatnia edycja:
Jeśli chodzi o książkę to jak najbardziej...w końcu pisał ją ekspert ds. żywienia niemowląt, a ksiażka kucharska na osesku..to zbór przepisów (zapewne podesłanych przez inne mamy).
Ja gotuje na warzywkach i mięsie z dobrego źródła, z olejem rzepakowym, ale także czasem z oliwą extra virgin, obowiązkowo bez przypraw typu sól, pieprz, cukier itp. Choć jest kilka przypraw, które już w 9 miesiącu można powoli wprowadzać...
Wg mnie danie ugotowane przeze mnie jest bardziej wartościowe niż gotowy posiłek zawierający te same składniki, ale w mniejszych ilościach i z pewnością jest dodatkowo wzbogacony wypełniaczami tj. jak ryż, czy ziemniaki...
Przecież nie wiemy ile marchewek, pietruszek itp przypada na jeden słoiczek...
 
...fakt, nie wiadomo ile marchewek czy pietruszelk przypada na jeden sloiczek ale wiemy za to jaka ma wartosc odzywcza takie danie (bialko, weglowodany,tluszcz, cukry,itd.itp.)
Jesli uda mi sie znalezc te ksiazke ,zakupie :-)
Prawda jest taka ,ze jesli taki obiadek dla dziecka bede musiala zbyt dlugo przygotowywac albo co gorsza- gotowac osobno dla nas doroslych i dla dziecka ,to niestety ale nie skorzystam , bo nie mam na to czasu !:-(
ps. moze wpisalabys tutaj jakies dobre (dosc latwe) dania z tej ksiazki ;)
 
reklama
Do góry