Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Jak się macie dziewczyny?
Czy ktoraś z Was boryka się z jakimiś niedogodnościami w związku z leżeniem w ciąży ? Ja mam rozejscie kresy ... chodzę na fizjoterapie ale nadal po 4 msc od porodu czuje dyskomfort w okolicach pępka. Masakra...
Jezu nawet nie mam czasu siku zrobić. Skurcze regularne w miare od okolo 3 w nocy , wczesniej dwa ,trzy o 22 to już czulam ze cos sie dzieje. Pozniej do 14:00 okolo rozne skurcze , raz regularne raz nie i tak pojechalam na porodowke. Urodzilam o 15:58. Dostalam czopki i gaz. Niestety naciecie...
Dziewczyny w poniedziałek o 15:58 urodzilam zdrowa córkę :) pisze dopiero teraz bo mialam porod sn dosyc ciężki. Trzymam kciuki za pozostałe dziewczyny przed porodem!
Leż i odpoczywaj. Nie ma żartów. 33 tydzień to wcześniak ale jak mi lekarz mówił, że od 32 tygodnia to już bez poważnych konsekwencji na przyszłość dla dziecka. Trzymam kciuki żebyś jak najdłużej donosila!
Coś w tym jest... :P Siedze sama ale teściowa blok dalej w pogotowiu. A tak to mam nadzieję, że mąż zdąży przyjechać po mnie i mnie zawieźć do szpitala. Dzięki za trzymanie kciuków i oby sprawnie poszło!
@Gannka tak. Siedze w domu i staram sie cokolwiek robić byle żeby nie myśleć , że to już niedługo albo zaraz. Idzie sfiksować... dziwne uczucie. Z jednej strony się chce a z drugiej strach. Wczoraj mąż wyczuł bardzo że sie boje bo nie mogłam sie uspokoic.
Ja tez tak mialam. 3-4 rano i wiercenie sie do 6-7. Trzymam za Was kciuki dziewczyny!!! Odpoczywajcie i spijcie w dzień. Ja teraz boje sie porodu.... :( i ciągle coś jak widać. Jedno sie skończy, to drugie zaczyna...
@PatiaS jak ja chodziłam do swojej przychodni na badania to pielegniarka mówiła ze moze przyjsc pobrac krew do domu skoro ciąża zagrożona. Wiadomo nie od rana, ale do południa (na czczo pół dnia to bym padła chyba...) Nie wiem jak z laboratoriami i jak to by bylo z krzywa. Zadzwoń i dopytaj co...
@Gannka tez tak jadlam na lezaco na początku ale żołądek to mi na to nie pozwalał. Z każda wizytą byłam spokojniejsza, że nic sie nie dzieje i życzę tego każdej z Was żeby jednak troche odblokowac glowe. Też musialam sie powstrzymywac bo mechanicznie sie schylalam, chcialam coś dzwignac. To jest...
Doskonale Cie rozumiem. Tesciowa codziennie mi się pytała czy boli czy nie...Mąż to ledwo na cokolwiek mial czas. A sprzatanie szło mu ciezkawo tym bardziej że ja dyrygowalam z łóżka i kłótnia o byle co. Moje małżeństwo na pewno trochę ucierpiało.na tym zwlaszcza przez te histerie.
Popieram. A czas naprawde szybko mija. Na początku to horror że 3 miesięce w łóżku ale nie wiem kiedy to minęło. Ja chciałam nadrabiać ksiazki ale średnio mi to wyszlo, duzo spalam.