Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Melduję się po wizycie!
Wszystko jest w porządku, 7 tydzień ciąży, zarodek 7mm i słyszałam już serduszko! ❤️❤️❤️ Jestem przeszczęśliwa ❤️🥰🤰🏼 terminu jeszcze nie znam, poznam na kolejnym usg.
Następna wizyta i zakładanie karty ciąży 7 stycznia 😁
W sumie druga, pierwszą miałam 14 dni po transferze invitro i ogólnie nie bardzo było jeszcze o czym rozmawiać. Widać było tylko mały pęcherzyk ciążowy.
Cześć dziewczyny :-) jak się macie?
Ja jutro mam wizytę, to będzie już 7t6d i mocno się stresuję. Boję się po prostu, że usłyszę jakieś złe wiadomości. Po 5 lat starań dalej nie mogę uwierzyć, że się udało...
Ja dostałam info dopiero równy tydzień po punkcji, wcześniej nie udało mi się nic dowiedzieć, bo "hodowla trwa i trzeba czekać".
Cierpliwości! Skoro nie ma żadnych wiadomości to na pewno rozwijają się zarodki 🩷
Doskonale rozumiem. Ja przez 5 lat ani razu nie widziałam pozytywnego testu. Po transferze nie testowałam, wytrzymałam do 12dpt, tak jak zalecał lekarz, bo spodziewałam się kolejnej porażki i jakby podświadomie odwlekałam najgorsze.
Ale życie zaskakuje 😉 u mnie się udało
Ja bardzo rzadko śnię (lub po prostu nie pamiętam snów), ale dzisiaj noc uraczyła mnie koszmarem, że ciągle krwawiłam i nie mogłam dojść do ginekologa...
To ja już wolę nie mieć snów 😅
Ja zaczęłam brać globulki 4 dni przed transferem. Ogólnie, żeby nie pobrudzić tym bielizny wystarczała wkładka. Też miałam w miare sucho, aż do 10dpt. Wtedy zaczęło lecieć ze mnie tyle śluzu, że przesiąkły mi majtki 🫣 miałam tak przez co najmniej kolejny tydzień i teraz się troche uspokoiło :-)