Nie, to nie jest tak. Ja jestem za tym, by znaleźć rozwiązanie. Nie brnąć ślepo, tylko przedyskutować. Skoro on rezygnuje dla mnie ze swoich planów, ja nie widzę problemu, by wybrać coś wspólnie. Ale właśnie - wspólnie. I wierz mi - imię może kojarzyć się na tyle źle, że nie da rady nazwać tak...