Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Mi w 7+5 lekarz zdiagnozował pusty pęcherzyk. Kazał czekać do 2 tygodni. Powiedział , że jak w tym czasie sama nie poronie to po skierowanie na szpital. Poroniłam samoistnie w 9 tygodniu ale i tak mnie wyłyżeczkowali.
Za pierwszym razem dzień przed wizytą u gina zaczęłam plamić, nazajutrz okazało się, że zarodek przestał się rozwijać. Był to 7 tydzień , poroniłam samoistnie niecałe 2 tygodnie później. A za drugim razem plamić zaczęłam w środę a w piątek było już po wszystkim.
Około 8 tygodni po łyżeczkowaniu dostałam okres, następnie zaszłam w ciążę ale była to ciąża biochemiczna, szybko poleciała. Po półtora roku starań znowu udało się zająć w ciążę , ale w 6 tygodniu poroniłam. Po tym wszystkim zakończyłam starania
A ja bym powtórzyła też proga. Jeżeli nie suplementujesz to dla mnie on za wysoki nie jest. Może leci już w dół. Ja tak miałam przy ostatniej poronionej. Też mnie jedna Pani pocieszała , że ona miała 10. Każdy przypadek jest inny, u niej się utrzymała , u mnie niestety mimio iż szybko dostałam...
Nie wiem, ja też byłam w szoku że mi się cień pokazał przy takiej becie. Mało tego. Dwa tygodnie po poronieniu zrobiłam test żeby sprawdzić czy dalej coś będzie pokazywał czy już nie i odziwo też był mega duch. Poszłam na betę tego dnia a tam tylko 0.2 🤣🤣🤣 Więcej nie kupię facelle 🤣
Ja na twoim miejscu bym zbadała jeszcze w poniedziałek. Każda beta startuje od 0 , więc może jeszcze się rozkręcić. Oczywiście pod warunkiem, że przed wynikiem nie było znaczka <