• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Długoletnie staraczki w ciąży, a w końcu mamusie 🤰🤱

A więc tak w skrócie: blisko 3,5 lata walki o drugie dziecko. Po drodze mnóstwo badań, bolesnej diagnostyki, decyzja o in vitro. Udał się pierwszy transfer z drugiej procedury. Niecierpliwy bobas chciał już wyjść początkiem roku, ale udało się go powstrzymać aż do wczoraj. Urodził się wczoraj przez CC w 35+6. Dostał zaledwie 5 punktów, więc obecnie zbiera siły na oddziale patologii noworodka, co wychodzi mu całkiem dobrze. Chyba matka zbiera się gorzej od niego. 🫣
Jak ma taką waleczną mamusię, to aż chce mu się zbierać siły 🥰
 
reklama
A więc tak w skrócie: blisko 3,5 lata walki o drugie dziecko. Po drodze mnóstwo badań, bolesnej diagnostyki, decyzja o in vitro. Udał się pierwszy transfer z drugiej procedury. Niecierpliwy bobas chciał już wyjść początkiem roku, ale udało się go powstrzymać aż do wczoraj. Urodził się wczoraj przez CC w 35+6. Dostał zaledwie 5 punktów, więc obecnie zbiera siły na oddziale patologii noworodka, co wychodzi mu całkiem dobrze. Chyba matka zbiera się gorzej od niego. 🫣
Gratulacje! Dużo zdrowia i siły dla Was ❤️
Moje dziewczynki leżały na oddziale neonatologii po porodzie. To był chyba najgorszy czas w moim życiu. Gorszy niż całe IVF. Ale pamiętaj, jesteście silni, jesteście razem, dacie radę. A już za chwilę ten trudny czas będzie tylko wspomnieniem i będziecie mogli cieszyć się sobą i uczyć się siebie w domu 🥰 Trzymaj się!
 
A więc tak w skrócie: blisko 3,5 lata walki o drugie dziecko. Po drodze mnóstwo badań, bolesnej diagnostyki, decyzja o in vitro. Udał się pierwszy transfer z drugiej procedury. Niecierpliwy bobas chciał już wyjść początkiem roku, ale udało się go powstrzymać aż do wczoraj. Urodził się wczoraj przez CC w 35+6. Dostał zaledwie 5 punktów, więc obecnie zbiera siły na oddziale patologii noworodka, co wychodzi mu całkiem dobrze. Chyba matka zbiera się gorzej od niego. 🫣
Gratulacje kochana 🥹 trzymam kciuki za Was i szybkie wyjście do domku ❤️ przesyłam dużo siły na najbliższy czas. 🍀
 
Melduję że po kilku latach walki z niepłodnością udało nam się i nasz synek przyszedł na świat we wtorek! Prawie 3,8 kg klocka ❤️droga nie była łatwa - za nami tysiące różnych badań diagnostycznych, zabiegów, nieudanych inseminacji. I w końcu dzięki in vitro, po czwartym transferze, został z nami ten kropek 🥹jesteśmy zakochani po uszy i próbujemy odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Dziękuję za pomoc i wszystkie kciuki! Bez waszego wsparcia, rad i pomocy z diagnostyką, nie było by nas w tym miejscu 🥹❤️
Gratulacje 😍❤️
 
A więc tak w skrócie: blisko 3,5 lata walki o drugie dziecko. Po drodze mnóstwo badań, bolesnej diagnostyki, decyzja o in vitro. Udał się pierwszy transfer z drugiej procedury. Niecierpliwy bobas chciał już wyjść początkiem roku, ale udało się go powstrzymać aż do wczoraj. Urodził się wczoraj przez CC w 35+6. Dostał zaledwie 5 punktów, więc obecnie zbiera siły na oddziale patologii noworodka, co wychodzi mu całkiem dobrze. Chyba matka zbiera się gorzej od niego. 🫣
Gratulacje ❤️ 🫶
 
I u nas przyszedl na swiat wyczekany synek, urodzony przez nagłe CC. Jeden jedyny szczęśliwy zarodek i transfer jaki mieliśmy z 2 procedur ivf. Po wielu wylanych łzach, przekopanym przeze mnie internecie z każdej strony w poszukiwaniu informacji ,,jak polepszyc jakość komórek", po zabiegach, wielu załamaniach, strachu o ciążę, a na koniec nieudanych próbach indukcji porodu, przyszedł na świat w piątek nasz cud 🩵 Jestemy w nim totalnie zakochani. Jutro wychodzimy do domu i aż ciężko nam w to wszystko uwierzyć, że to się dzieje.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry