• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

♥️♥️W lutym amor lata jak mucha, niech w nas bija dwa serducha♥️♥️

reklama
A tak co do mojej tarczycy to mam taką sytuację, że moja tarczyca jest mała, i czasem nie wyrabia i stąd moje zaburzenia w kierunku niedoczynności. U mnie nakłada się tyle rzeczy na siebie i pcos razem z IO i nieprawidłowa tarczyca, hiperprolaktynemia (co prawda obecnie nie stwierdzona ale wcześniej miałam z nią problemy). Już nawet patrząc pod kątem samego zdrowia to mam dość. Pomijając starania.
I tak biorę pod uwagę, że inni mają gorzej ale po prostu to moje jakieś tam wewnętrzne dramaty, potrzebowałam na to ponarzekać.
Ja tez mam wielkosciowo mala tarczyce, dlatego endo mowila, ze moze nie wyrabiac cololwiek to oznacza.. musialby Cie poprowadzic na orawde dobry specjalista..
 
Ja tez mam wielkosciowo mala tarczyce, dlatego endo mowila, ze moze nie wyrabiac cololwiek to oznacza.. musialby Cie poprowadzic na orawde dobry specjalista..
Chodziłam do takiej pani co miała specjalizacje endokrynolog diabetolog, ogólnie super, opinie ma dobre, wyprowadziła mnie trochę z insulinoopornosci ale przestałam do niej chodzić z wielu powodów a między innymi z powodu ceny, bo brała za dwie konsultacje czyli jak za dwie wizyty 🙃
 
Bierzcie poprawkę na to, że refundacja jest podpisana do końca 2028 roku. Warto jednak mieć to na uwadze, bo przy aktualnym prezydencie i potencjalnej zmianie rządu może nie być przedłużona, o czym może świadczyć nawet wczorajsza wypowiedź Nawrockiej w tym temacie.
O jakiej wypowiedzi mówisz? Znajomi biją się z myślami czy decydować się na in vitro to bym ich uświadomiła
 
O jakiej wypowiedzi mówisz? Znajomi biją się z myślami czy decydować się na in vitro to bym ich uświadomiła

Cytuję:
"Marta Nawrocka byta również pytana o jej
opinię na temat dostępności do procedury in vitro. - Nie ograniczałabym, jeżeli ktoś nie
może mieć dziecka. Ja nie jestem w takiej
sytuacji. Jestem szczęśliwą mamą trójki dzieci. Zaszłam naturalnie w ciążę, urodzitam zdrowe dzieci i nie mierzyłam się z tym problemem i nie ograniczatabym drugiemu człowiekowi tego prawa - oznajmiła.

Dopytywana o to, czy wsparcie państwa dla
rodzin korzystających z in vitro jest dla niej
ważne, pierwsza dama unikała odpowiedzi na pytanie. - Proszę inny zestaw pytań
powiedziała w końcu."
 
O jakiej wypowiedzi mówisz? Znajomi biją się z myślami czy decydować się na in vitro to bym ich uświadomiła

Był ostatnio dosyć głośny wywiad na TVN z Martą Nawrocka i ogólnie poparła procedurę in vitro, ale jak zapytali ja o finansowanie z budżetu państwa to powiedziała, że prosi o inny zestaw pytań. Więc dla mnie osobiście wydźwięk był taki, że in vitro ok, ale nie refundowane z państwa tylko z prywatnych pieniędzy.
Jeżeli się mylę to niech ktoś mnie poprawi.
 
reklama
Jeszcze tak osobiście ode mnie - znam jedną osobę, która korzystała z procedury in vitro jakieś 7 lat temu. Nikt jakoś nie komentował negatywnie w środowisku, jak już to były komentarze takie, że to strasznie dużo kasy.
Cieszę się, że trafiłam na to forum, bo mimo, że was nie znam osobiście to widzę ile z was korzysta z refundacji i ile wymarzonych, wyczekanych dzieci może trafić na ten świat i ile rodziców może to uszczęśliwić. Gdzieś czytałam statystyki o programie in vitro ilu parom to pomogło, ale wtedy to bardziej traktowałam jako cyferki nieprzypisane do nikogo, a dzięki wam jestem wdzięczna, że ten projekt przeszedł i widzę jak bardzo jest potrzebny :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry