• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

♥️♥️W lutym amor lata jak mucha, niech w nas bija dwa serducha♥️♥️

No dobra, to pozwolę sobie przekopiować to co tam napisałam 😁

W niedzielę odbyłam rozmowę z najlepsza przyjaciółka siostry, która korzystała z innej kliniki i innej prowadzącej. O dziwo jest to Pani ginekolog, u której kiedyś byłam w Medicoverze, jak miałam problemy z HPV. Jak było trzeba coś doprecyzować przed kolposkopią to w mojej sprawie potrafiła dzwonić bezpośrednio na oddział.
To ona jako pierwsza zwróciła uwagę na moje wyniki glukozy i i insuliny, mimo że to ona ich nie zlecała, wskazała na insulinooporność i dała skierowanie do innego specjalisty. Dużo pyta, drąży, jest zainteresowana pacjentem.
Przyjaciółka siostry wspominała że dużo rzeczy idzie z nią omówić przez telefon/SMS co ogranicza wizyty w klinice i niepotrzebne koszty (jeżeli oczywiście nie wejdzie się od razu w refundację). Dodatkowo jeżeli coś trzeba zrobić, a nie jest refundowane, to mówi jeżeli można to zrobić poza klinika taniej. Wybiegam sporo w przyszłość, ale później mogłaby prowadzić ciążę z ramienia Medicover...
Wizyta umówiona na 5 marca, zobaczymy jakie będą nasze odczucia, ale wierzę, że to może być "to".
 
reklama
A jakie hormony powinnam zbadać i po jakim czasie od odstawienia ?
Myślę ,że trzeba odczekać kilka miesięcy,żeby okres wrócił na "stare tory" po odstawieniu- bo możesz mieć kolejny okres szybciej niż przy stosowaniu tabletek albo później - jak zauważysz ,że jest już regularny to wtedy bym zrobiła tarczycowe ,estradiol,lh, FSH, testosteron, progesteron - najlepiej skonsultować to z ginekologiem:)
 
No dobra, to pozwolę sobie przekopiować to co tam napisałam 😁

W niedzielę odbyłam rozmowę z najlepsza przyjaciółka siostry, która korzystała z innej kliniki i innej prowadzącej. O dziwo jest to Pani ginekolog, u której kiedyś byłam w Medicoverze, jak miałam problemy z HPV. Jak było trzeba coś doprecyzować przed kolposkopią to w mojej sprawie potrafiła dzwonić bezpośrednio na oddział.
To ona jako pierwsza zwróciła uwagę na moje wyniki glukozy i i insuliny, mimo że to ona ich nie zlecała, wskazała na insulinooporność i dała skierowanie do innego specjalisty. Dużo pyta, drąży, jest zainteresowana pacjentem.
Przyjaciółka siostry wspominała że dużo rzeczy idzie z nią omówić przez telefon/SMS co ogranicza wizyty w klinice i niepotrzebne koszty (jeżeli oczywiście nie wejdzie się od razu w refundację). Dodatkowo jeżeli coś trzeba zrobić, a nie jest refundowane, to mówi jeżeli można to zrobić poza klinika taniej. Wybiegam sporo w przyszłość, ale później mogłaby prowadzić ciążę z ramienia Medicover...
Wizyta umówiona na 5 marca, zobaczymy jakie będą nasze odczucia, ale wierzę, że to może być "to".
Mój lekarz na wizycie tydzień temu też mówił znów o in vitro, on pracuje w klinice która się tym zajmuje w Krakowie i skoro mówi już któryś raz "wezmę was do siebie na refundację" to ciekawe czy ominą nas te wizyty kwalifikacyjne 🤔 w sumie to daje sobie czas do wakacji więc konkretnie jeszcze się tematem nie interesowałam, nawet go o to nie zapytałam 🤐
 
Mój lekarz na wizycie tydzień temu też mówił znów o in vitro, on pracuje w klinice która się tym zajmuje w Krakowie i skoro mówi już któryś raz "wezmę was do siebie na refundację" to ciekawe czy ominą nas te wizyty kwalifikacyjne 🤔 w sumie to daje sobie czas do wakacji więc konkretnie jeszcze się tematem nie interesowałam, nawet go o to nie zapytałam 🤐
Ooo jaka to klinika w Krakowie? Mamy godzinkę jazdy więc może i tam zaczniemy się leczyć
 
Mój lekarz na wizycie tydzień temu też mówił znów o in vitro, on pracuje w klinice która się tym zajmuje w Krakowie i skoro mówi już któryś raz "wezmę was do siebie na refundację" to ciekawe czy ominą nas te wizyty kwalifikacyjne 🤔 w sumie to daje sobie czas do wakacji więc konkretnie jeszcze się tematem nie interesowałam, nawet go o to nie zapytałam 🤐
Skoro tak mówi to myślę że widzi wskazania 😁 Obyście tylko załapali się jeszcze na tegoroczną pulę 🤞🏻
 
Myślałam dziewczyny ze jak przestanę mierzyć temperaturę i odejdzie presja zbliżającej się owulacji to że się uspokoję... A w myślach mam jedynie to, czy się dostaniemy do refundacji i kiedy. Oboje to ciężko przechodzimy psychicznie, widać to po bałaganie w domu.
Jedyny plus, to że mimo złych wieści w piątek i totalnego załamania, to udało mi się zdać egzaminy na studiach w niedzielę, mimo tego że nie otworzyłam nawet materiałów. Także 3 semestr zaliczony, zostało drugie tyle.
Co studiujesz?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry