@Kaalaa zobaczymy czy wyniki z krwi tez wyjda książkowe

ale ogolnie to przebiegło jakos tak spokojnie, i mnie nic jakos mocno nie bolalo, nie kłuło, tylko tak ogolnie w dole brzucha cos czułam, nawet nie moglam stwierdzic z ktorego jajnika teraz

dopiero na drugi dzien mialam "uczucie" ze to bylo z lewej strony
Ja ostatnio tak mam, ze dlugo przed owu zaczyna bolec jedna strona, potem druga i to z tej drugiej bedzie owu a przed sama owu kilka dni bola oba, ze gdybym nie czatowala to bym nie wiedziala

dopiero po owu zaczyna bolec ten wlasciwy z 2 dni
Ja to wszystko rozumiem

Za krótko trwają nasze starania i cały czas mam w głowie, że musi się udać „naturalnie”. Mąż też trochę zdębiał, że taka procedura może nas czekać i ciągle jest wściekły, że tak późno poszedł na badania. Jeszcze sobie nie radzę z tymi myślami. Mam 3 starsze siostry i każda z nich ma dzieci, a ja ta czwarta najmłodsza już nie może mieć tak łatwo i czuję, że to ja znowu dostaje kłody pod nogi.
Tli się nadzieja, że dolega mu coś co jesteśmy w stanie wyleczyć i uda się zajść za pół czy za rok czasu. Szkoda, że już będziemy „wiekowi” bo do tej pory człowiek skupiał się na stabilizacji finansowej.
Ej ej, ale po pierwsze dzieciatko to dzieciatko, nie wazne czy na misjonarza, pieska, czy w gabinecie

a dwa nie jest powiedziane, ze najmlodsza to bedzie miec problemy, halo! Co to za pesymistyczne podejscie

a patrzac po fotce- do powtorki, widac cien, ale to znow to co wczesniej- nie wiadomo czy to felerna partia, czy cos sie rozwija, jesli bedzie cos- jutro powinna byc kreska bez doszukiwania sie
Tak już rozmawiałam. Cała lista badań do wykonania. Część zrobiona i jest prawidłowa. Myślę że wiek już robi swoje. Oczywiście nie poddam się! Będę próbować do skutku.
No i pieknie to slyszec

ale dobrze, ze dzialacie z badaniami, dobrze ze poki co ok, bo to przeciez ograniczy dzialania lekarza i szybciej dojdziecie do tego celu!
Poźne dzień dobry

Mówiłam już, że ograniczam kawę? Zmniejszamy sobie ilość rozpuszczalnej, tak aby do momentu transferu móc ją spokojnie odstawić. Niestety organizm się przyzwyczaił i jak rano nie wypije to mam bóle głowy.
Dzisiaj musiałam dołożyć drugi zastrzyk, więc wstałam o 6 żeby go zrobić. Niestety nie podaje się go w brzuch i wygląda jak normalny zastrzyk, a nie pen. No i na dodatek nie można go wstrzykiwać w brzuch. Zrobiła mi się reakcja alergiczna i bolało udo. Dzisiaj już czuję solidne rozpychanie w jajnikach. Jutro idę podejrzeć kurnik

Ej a to kawy nie wolno? W sensie pewnie wolno, ale kazali ograniczyc juz teraz?
Ciekawa jestem ile jajeczek tam sie produkuje ;D
Dla mnie inka jest zbyt cierpka ale polecam zbozowke pan anatol, też czasami sobie robie żeby zejść trochę z kofeiny, ale kocham kawę
Inka jest okropna! No nie potrafie nawet wytrzymac jej zapachu

za to anatolka kocham calym serduchem, czesto robie sobie wieczorkiem

a plusem jest to, ze w szpitalach jak jest do wyboru kawa i herbata rano, to wlasnie z kawy to anatol

robili caly dzban a nikt go nie chcial pic, wiec mialam darmowa dolewke
