• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj przynosi dobre wieści, dwie kreseczki serce pieści 🐝🩷

A co do tego lekarza z kliniki to dał mi taką listę badań, bo się uczepił tego mojego podejrzenia Hashimoto (podobno te rzeczy z listy mogą powodować hashi). Zapytałam go, co się robi, jeśli nic z tej listy nie wyjdzie. "Trzeba mieć unormowane tsh, ft3 i ft4". Więc mówię, że mam w normie. I temat zakończony. Czyli sorry, ale dla mnie na ten moment to jest wydawanie kasy w błoto i szukanie przyczyny że tak powiem z dupy strony. Jakby mi dał na to skierowanie, to jutro już bym była i oddawała krew. Ale jak mam na to wydać kilka tysięcy to wolę je na ten moment przeznaczyć na badanie kirów i pójście dalej w immunologię. Tylko że to nie ja powinnam to wiedzieć, to on powinien o tym wspomnieć. Mam wrażenie, że lekarzom się wydaje, że wszyscy zarabiają tyle co oni i możemy tak sobie co miesiąc wydawać kilka tysięcy na badania i wizyty :/ A my kurczę naprawdę nie zarabiamy mało. To jest chore...
Liczyłam na to, że on weźmie pod uwagę to kiedy były te poronienia, na jakim etapie i że jedno dziecko urodziłam zdrowe i na tej podstawie powie, co zbadać w pierwszej kolejności. Bo nie sztuką jest rzucić listą losowych badań i tak sobie zgadywać co wizytę
 

Załączniki

  • IMG_20260512_183534.jpg
    IMG_20260512_183534.jpg
    458 KB · Wyświetleń: 60
reklama
Ja nie neguję i oczywiście, że rozumiem. Można czuć rozczarowanie, normalne jest, że każda z nas chce zajść jak najszybciej. Niepotrzebnie się w ogóle w tym temacie odzywałam, bo dziś jestem po prostu mocno rozgoryczona i może za dużo mi się ulać. Ale swoje już przeżyłam i po prostu inaczej teraz na to wszystko patrzę
Ja rozumiem o co miałaś na myśli :) każdy chce jak najszybciej natomiast trzeba też zrozumieć że to się nie dzieje ot tak, nawet jak bardzo chcemy. Ja rozumiem badania, sprawdzanie żeby niczego nie przegapić ale stymulacje i hormony z jakiegoś powodu zalecone są po pól roku (roku i młodszych osób). Ja mam wrażenie że za szybkie pójście w takie rozwiązania może tylko bardziej rozregulować nasze organizmy.
I bardzo współczuję tej wizyty w klinice, nie wiem co on za badania zlecił...dziwne to
 
A co do tego lekarza z kliniki to dał mi taką listę badań, bo się uczepił tego mojego podejrzenia Hashimoto (podobno te rzeczy z listy mogą powodować hashi). Zapytałam go, co się robi, jeśli nic z tej listy nie wyjdzie. "Trzeba mieć unormowane tsh, ft3 i ft4". Więc mówię, że mam w normie. I temat zakończony. Czyli sorry, ale dla mnie na ten moment to jest wydawanie kasy w błoto i szukanie przyczyny że tak powiem z dupy strony. Jakby mi dał na to skierowanie, to jutro już bym była i oddawała krew. Ale jak mam na to wydać kilka tysięcy to wolę je na ten moment przeznaczyć na badanie kirów i pójście dalej w immunologię. Tylko że to nie ja powinnam to wiedzieć, to on powinien o tym wspomnieć. Mam wrażenie, że lekarzom się wydaje, że wszyscy zarabiają tyle co oni i możemy tak sobie co miesiąc wydawać kilka tysięcy na badania i wizyty :/ A my kurczę naprawdę nie zarabiamy mało. To jest chore...
Liczyłam na to, że on weźmie pod uwagę to kiedy były te poronienia, na jakim etapie i że jedno dziecko urodziłam zdrowe i na tej podstawie powie, co zbadać w pierwszej kolejności. Bo nie sztuką jest rzucić listą losowych badań i tak sobie zgadywać co wizytę
Nie jestem na bieżąco z wątkiem, ale czy rozważałaś konsultację/teleoporadę z dr Paśnikiem lub dr Jarosz? Może wizyta w innej klinice jeżeli macie taką możliwość? To jest niepojęte, że aż tyle potrzebujecie, żeby Was zakwalifikowali...
 
Nie jestem na bieżąco z wątkiem, ale czy rozważałaś konsultację/teleoporadę z dr Paśnikiem lub dr Jarosz? Może wizyta w innej klinice jeżeli macie taką możliwość? To jest niepojęte, że aż tyle potrzebujecie, żeby Was zakwalifikowali...
Mam umówioną wizytę u innej dr, ona też jest immunologiem. Czekam, w międzyczasie zrobię jeszcze badania kirów. U nas ivf niestety nic nie pomoże :( z taką nadzieją poszłam na dzisiejszą wizytę, ale dowiedziałam się, że to nic nie da. Niestety w ogóle przy poronieniach nawykowych może być problem z kwalifikacją do programu
 
Jak taka mocna kreska to może owu była szybciej?
@Jesienny_lisc miałaś monitoring? Czy to na bazie objawów ustalona owu?
Edit: doczytałam, że pik miałaś 3.05. Ja ostatnio rozkminiam na ile to rzeczywiście powinno się liczyć od piku a na ile od pierwszego wzrostu na testach lh...
Tak , nie mialam monitoringu , nie mierzę tez temperatury , opierałam się wyłącznie na testach . I to jeszcze najtańszych 🤣
 

Załączniki

  • Screenshot_20260512_190039_Premom.jpg
    Screenshot_20260512_190039_Premom.jpg
    204 KB · Wyświetleń: 56
Mam umówioną wizytę u innej dr, ona też jest immunologiem. Czekam, w międzyczasie zrobię jeszcze badania kirów. U nas ivf niestety nic nie pomoże :( z taką nadzieją poszłam na dzisiejszą wizytę, ale dowiedziałam się, że to nic nie da. Niestety w ogóle przy poronieniach nawykowych może być problem z kwalifikacją do programu
Ja bym przekopała forum OvuFriend i zobaczyła czy ktoś nie borykał się z takim samym problemem. No nie wierze, że jakaś modyfikacja in vitro dopasowana pod Was by nie pomogła...
 
Hej, @Paulaxoxo przepisz mnie na testowanie na 14.05 a niech tam. Mieliśmy po punkcji wstrzymać się około tygodnia i cykl miał być stracony
, a ja się w sumie dobrze czułam i działaliśmy po 3dniach, a to był 12-13dc, teoretycznie nie wiemy co kiedy i jak, ale już od 6dni piersi mnie bolą , na 15tego planowany termin okresu, to a może jednak, sobie zatestuje z moich zapasów 🫣
Ja trochę zamilkłam bo jakoś tak się podłamałam, ale już koniec miesiąca to coraz mi lepiej 🤞🏻
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry