• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj przynosi dobre wieści, dwie kreseczki serce pieści 🐝🩷

Ja mam jeden test tylko i jakoś chyba nie będę w tym cyklu nawet na niego sikać..
Jak kiedyś robiłam zapasy to wariowalam az i kazde zakluvie, bol czy inne symptopmy przypisywalam ciąży i kończyło sie na wykonaniu testu, ktory i tak byl negatywny.. Także odpuściłam z takim testowaniem.. Aby nie robic sobie krzywdy.
Krzywdy w sensie psychicznej?
 
reklama
A co u Ciebie? Jak się czujesz?
Dziękuje, że pytasz. Już w niedzielę odpłakałam swoje, wczoraj to było tylko takie oficjalne zamknięcie tego etapu. Brzmi to brutalnie, ale odetchnęłam z ulgą, że beta spadła i mogłam odstawić progesteron.
To były moje pierwsze dwie kreski na teście ciążowym i moje pierwsze badania bety z krwi i jestem wdzięczna swojemu ciałku, że implantacja się udała, a to że zarodek przestał się rozwijać tłumacze losową wada genetyczna.
Mam jeszcze 3 śnieżynki w klinice, teraz czekam na miesiączkę i będę podchodziła od razu do następnego transferu na cyklu naturalnym 🍀🤞🏻
 
Dzien dobry, u mnie dzisiaj test nareszcie od miesiąca w koncu bialy! Nie sądziłam, ze sie bede z tego cieszyć 🤣 chyba w końcu beta spadła. Dziwne to wszystko było.
Ohhh wspaniale.tez tak chcę. Ja wogole nie testowałam z moczu, to chyba był błąd. Przed chwilą zrobiłam pierwszy, oczywiście kreska jest -> postanowiłam dodawać je do premom ale jako test owulacyjny, żeby mi premom określał jaka jest wartość nasycenia kreski
Przyszłam pojojac 😭 Byłam u dermatologa żeby zerknął na pieprzyk, który mi się nie podoba i kazał iść usunąć chirurgicznie no i żeby z tym nie czekać. Także nie dość, że mam myśli “to pewnie to najgorsze” to jeszcze fakt jest taki ze będziemy musieli odpuścić starania w czerwcu 😭 Bo na usuwanie chce się umówić w czerwcu po urlopie.
Mam dość..
@Jesienny_lisc ale super! Jest kropek ❤️
Oczywiście pieprzyk pieprzykowi nie równy, ale raczej trzeba założyć, że wszystko będzie w porządku i nie będzie trzeba odpuszczać starań.
Ja sobie kupiłam na Amazonie cały pakiet easy home. Za 40 zł. Mega się opłaca, bo też mają czułość 10
Gdy zaczęłam testować w kwietniu tego mojego biochemia, to porównywałam codziennie facelle i easyhome ciążowy i moim zdaniem wyraźniej było widać( bardziej czuły) na easy home
 
Dziękuje, że pytasz. Już w niedzielę odpłakałam swoje, wczoraj to było tylko takie oficjalne zamknięcie tego etapu. Brzmi to brutalnie, ale odetchnęłam z ulgą, że beta spadła i mogłam odstawić progesteron.
To były moje pierwsze dwie kreski na teście ciążowym i moje pierwsze badania bety z krwi i jestem wdzięczna swojemu ciałku, że implantacja się udała, a to że zarodek przestał się rozwijać tłumacze losową wada genetyczna.
Mam jeszcze 3 śnieżynki w klinice, teraz czekam na miesiączkę i będę podchodziła od razu do następnego transferu na cyklu naturalnym 🍀🤞🏻
Kolejny musi być już właściwy 💚 będziemy testować w czerwcu 😎
 
reklama
Wiecie co, powiecie, że jestem nienormalna. Ale mam ochotę odpuścić jakiekolwiek badania i po prostu się starać. W końcu jedno dziecko mam, więc coś jest na rzeczy. Oczywiście jeśli wyjdzie mi ten stan zapalny to koniecznie antybiotyk na przeleczenie ale jeśli nie... Ja już po prostu mam dość. Zbadaliśmy sporo i nic nie wyszło, więc zakładam, że to ta adenomioza jest przyczyną strat. A podobno z tym nie da się nic zrobić. Wszystkie ciąże oprócz tej ostatniej to były albo biochemy albo puste jajo. A adenomioza robi właśnie problem przy zagnieżdżaniu. Myślę, że w tej ostatniej ciąży była losowa wada genetyczna. W końcu na tyle ciąż to statystycznie musiało mi się przytrafić.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry