Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Do szpitala pojechałam koło 1 w nocy, polozen powiedziały że jak na pierworodke długi wytrzymałam. Ale rozwarcie bardzo powoli szło, przyjechałam z 3cm i koło 6 było ledwie 5 więc poprosiłam znieczulenie i poszłam spać.
No przy pierwszym skurcze zaczęły się koło 15, urodziłam następnego dnia przed 11. Drugi wywoływany bo wody odeszły, a skurczy zero. Jak już w końcu pojawiły się po oxy to poszło migiem.
No ale nie ważne jak długo, ważne, że szczęśliwie zakończone.
To co pomyślałam czytając wpis nie nadaje się do napisania. Chyba nie ma osoby która by się nie przeraziła. Dobrze, że to "tylko" krwiak.
Z tymi spacerami to ostrożnie. Nie wiem jak u Ciebie ale w wielu miejscach lodowisko przykryte śniegiem, każdy krok to wyzwanie.
Mam nadzieje, że już teraz...
Ja wcale nie miałam takiej potrzeby, był ze mną przez kilka godzin to właściwie tylko butelkę z wodą podał i tyle. One też chęci nie wyraził, więc nie było problemu.
Ja nie wiem czy zrobiłam dwójkę czy nie przy okazji porodu. Nie byłam tym zainteresowana. Partnera nie było, nikt nic nie mówił.
Za to pamiętam jak miałam tomografię z kontrastem, to po podaniu kontrastu czułam się jak bym się posikała. Mówię, że chyba siku zrobiłam , czułam się okropnie ...
W poprzedniej ciąży na 1 USG doktor powiedziała, że mam szczęście bo była duża szansa na bliźniaki. Mi w sumie na początku było przykro, bo chciała mieć więcej dzieci. Później bardzo mnie stresowała ciąża, a co dopiero jak by było podwójnie.
Ja w ciąży i rozstępy się nie martwiłam. Dorobiłam się ich już jako nastolatka. Nowe się nie pokazały. Ja myślałam, że już czas na poród i pojechał w poniedziałek rano do szpitala, okazało się, że fałszywy alarm. Na piątek na ktg mnie zapisali w terminie porodu z OM. W poniedziałek po południu...
Ja byłam na wizycie u fizjo uro-gin. Pokazała kilka ćwiczeń, głównie na mięśnie miednicy. Różnie z tym ćwiczeniem bywa. Trochę też ćwiczyłam z paniami z YT.
Mi by nie przeszkadzały te dodatkowe kilogramy gdyby wyjściowo było mniej. Zwyczajnie ciężko być grubasem. Przed ciążą sporo schudłam, chciałam jeszcze trochę, ale nie wyszło.
W pierwszej ciąży doktor mi zalecała max 10kg. A najlepiej by było wcale. Było 10kg. Zaczynałam z 86kg. W obecnej już jest 12..
W moim przypadku wolałaby mniej niż więcej.
To ja oddam swoją zgagę, jak ktoś bardzo potrzebuje jakieś dolegliwości.
Dalej pamiętam stres z poprzedniej ciąży jak mi mdłości i senność przyszły. Zwłaszcza, że w 1 ciąży koniec objawów koniec ciąży. A w drugiej szczęśliwie do 3 trymestru bez większych niedogodności.