Wiem wiem, ale jak szukalam porad to kazdy ja zhejtowal (choc troszke ona mnie denerwuje momentami, ale ma dobre opinie i pacjentki), ze nie kazala mi lezec i nie chodzic. Z kolei ginekolog mamaginekolog (o ile znasz, ale wiekszosc ja kojarzy) pisala post kiedys, ze lezenie nie ma nic do rzeczy, ze to stara szkola. I sa przypadki, ze przedwczesnie rodza dzieci kobiety z dluga szyjka. Ale to, ze szyjka ponizej 2.5 jest juz podejrzana to wiem, no moja ma 2,7. W sumie nie miala niby wiecej od tej wartosci. Bo 3,0 tam raz w porywach 3.4, ale ktos pisal (o ile to prawda), ze szyjki tez lubia sie kurczyc, ale nie wiem. Jak ktos jest w 1 ciazy to panikuje.