reklama

2 tygodnie kaszlu i chrypy, a lekarze nie wiedzą co to

Temat na forum 'Zdrowe dziecko' rozpoczęty przez masebi, 18 Lipiec 2011.

  1. masebi

    masebi Fanka BB :)

    Od 2 tygodni młoda kaszle ( mokro), głownie w nocy a w dzień chrypi i kaszle pasukdnie. Gardło ma czyste, nie ma gorączki. Słychać jak cieknie jej flegma po gardle jak śpi i się dławi, ale kataru nie ma, czasem wysiąka troche - biało żółte gluty. Osłuchowo czysta.

    Juz 2 tydzień siedzi w domu, teraz na leku antywirusowym, zyrtecu ( bo jest atopik i alergik) i syropkach, Nic nadal nie przechodzi.

    Chce jej zrobić wymaz z gardła i nosa oraz badanie na pasożyty.
    ( oczywiście lekarz nie chce dać nam skierowania po dobroci, ba)
    Może coś w przedszkolu złapała, grzebią się na podwórku w ziemi - kto wie..

    Jak ktoś tak miał i ma pomysł co z tym zrobić, dajcie znać.
    Nam juz ręce opadają, a dziecko się męczy.
     
  2. nataliak

    nataliak Gość

    badania w kierunku pasozytow to dobry poczatek.
     
  3. reklama
  4. bojąca

    bojąca Fanka BB :)

    spróbójcie dać jej przegotowane cieple mleko z miodem na zlagodzenie kaszlu zwlaszcza przed snem lub napar z liści babki lancetowatej, który dziala łagodnie wykrztuśnie
     
  5. _louise_

    _louise_ Fanka BB :)

    mojej siostry maly synek tez sie tak meczyl.tez osluchowo czysty i lekarze stwierdzili ze nie wiedza co to jest.w koncu okazalo sie po rtg pluc ze to zapalenie pluc-prawie bezobjawowe
     
  6. kasiula.k

    kasiula.k Zaciekawiona BB

    U nas było to samo plus do tego jeszcze wodnisto-ropny katar, lekarze też nie wiedzieli co to. Sytuacja trwała od początku maja, na leczenie kataru wydałam majątek, przetestowałyśmy chyba wszystko co tylko było możliwe i dostępne dla dzieci w jej wieku.
    W końcu lekarka w akcie desperacji dała nam skierowanie na badanie kału i wyszło, że ma robaka. Wytępiłyśmy robaka a kaatar dalej nie przechodził ale przynajmniej przestała kasłać. Po tygodniu złapała ospę z przedszkola i po dwóch dniach wszystko przeszło jak ręką odjął.
    Potem wróciła do przedszkola minęły 2 dni i znowu katar... no więc znowu wit. C, wapno... i znowu robak. Znowu tabletki na robaka i znowu trochę przeszło. Ale z nosa leci od czasu do czasu, z drugiej strony w przedszkolu okna pootwierane bo ciepło, przeciąg, więc nie ma się co dziwić, że ciągle coś jej dolega. Poza tym zwróciłam uwagę, że rodzice przyprowadzają przeziębione dzieci, więc co się dziwić. W sierpniu przerwa od przedszkola to może w końcu wszystko przejdzie, mam nadzieję :)
    Zwróć uwagę czy mała nie zgrzyta zębami przez sen, bo jeżeli tak to najprawdopodobniej to pasożyt, moja Lena słabo też przybierała na wadze. Po odrobaczeniu waga skoczyła do góry.
     
  7. masebi

    masebi Fanka BB :)

    Ech, do przedszkola same smarki chodzą a rodzice nic.

    kasiula.k też się boję że to robak - albo utajone zapalenie płuc.
    W dzień nadal chrypa, w nocy zanosi się flegma i kaszlem.

    Jutro czeka nas dzień na badaniach.

    My tez już wszystko wypróbowaliśmy, mleko, miód, czosnek, syropki, leki na wirusy i bakterie, na alergie też.
    No i boje się że zostało nam tylko : robaki, albo płuca. Oba złe :-(
     
  8. kasiula.k

    kasiula.k Zaciekawiona BB

    Robak nie taki straszny jak go malują :) Lena dostała tabletki vermox (o ile nie przekręciłam nazwy) 6 szt na 3 dni i przeszło.
    Lekarka powiedziała mi dzisiaj (bo mała dla odmiany złapała teraz zakażenie układu moczowego), że takie przedszkolne dzieci to można profilaktycznie odrobaczać co miesiąc. Od razu nasunęła mi się myśl, że odrobaczać co miesiąc jak szczeniaki, bo akurat tak robię :)

    masebi ja już niestety przywykłam, że Lenie ciągle coś dolega. Szkoda mi trochę tej mojej żaby ale nie zamknę jej przecież w domu.

    Najważniejsze żeby dowiedzieć się w koncu co jej jest, trzymam kciuki :)
     
  9. masebi

    masebi Fanka BB :)

    Pierwszy wymaz: Hib - heamophilus influenzae typ Betaktamaza (B) ( szczep B-lakt )
    i do tego Streptococcus pneumoniae.
    W poniedziałek następne wymazy.

    Ciekawe, bo była na OBIE rzeczy szczepiona. Jakim cudem pneumokoki pomimo szczepienia ?
    Lekarz nie zareagował, powiedział, ze dzieci tak mają i nie ma co przeleczać antybiotykiem,
    chyba że kaszel po leku antywirusowym ( bierze isoprinosine) nie pomoże, wtedy biseptol.

    Jakoś mnie to niepokoi...takie dwie paskudne rzeczy i nie mam się martwić?

    Trochę się podłamałam. Mnie oczywiście też coś wylazło w gardle, co by tłumaczyło męczarnie jesienne z zatokami i skórą : też paciorkowiec, ale typu C. Pewnie czeka mnie klindamecyna, albo znów penicylina, po której drapie się przez tydzień. Musi ustrojstwo być silne, bo 3 razy brałam antybiotyk i nadal siedzi.

    Jeszcze czekają córę kupki na robaczki :-)
     
  10. reklama
  11. kasiula.k

    kasiula.k Zaciekawiona BB

    U Leny pneumokoki wyszły niedawno w wymazie z nosa, ilość niewielka i lekarka też mi powiedziała, że nie ma co leczyć antybiotykiem. Ale antybiotyk dostała bo miała jakieś 2 inne, teraz już nie pamiętam jakie w ilościach ogromnych.
     
  12. nataliak

    nataliak Gość

    szczepienie na pneumokoki to jak widac pic na wode, inne z reszta tez...
     

Poleć forum