• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

4 latka boi sie halasu w przedszkolu

aniia00

Fanka BB :)
Witam serdecznie i prosze o poradę. Corka w grudniu skonczyla 4 latka. Od wrzesnia 2017 zaczela chodzic do przedszkola, na poczatku roku byla bardzo niesmiala jednak po jakims czasie sie zaaklimatyzowala. Ostatnio miala 2 tyg przerwe świąteczna w przedszkolu i od poniedzialku chodzi do przedszkola spowrotem. Dzis spytalam Pania jak corka a nauczycielka odpowiedziala mi ze moja corka boi sie, placze jak ktos krzyknie, badz ktos ja dotknie. Dodam ze w domu nikt na nia nie krzyczy, zachowuje sie normlanie, rozwija prawidlowo. Mieszkamy w irlandii i corka chodzi do angielsko-jezycznego przedszkola. W maju zmienila srodkowisko bo przepriwadzilismy sie z Polski i od tamtej pory sie zmienila stala sie niesmiala i bojazliwa. Jednak do swiat bylo wszystko dobrze jesli chodzi o przedszkole bo po czasie sie zaaklimatyzowala. Martwie sie o jej zachowanie. Nawet sie nie spodziewalam ze dzisiaj nauczycielka tak mi powie bo w domu bawi sie normalnie,zartuje z nami, przytula sie wyraza uczucia. Bardzo prosze o poradę
 
reklama
Pani w przedszkolu doradzila zeby cwiczyc jej pewnosc siebie. Mozliwe ze to bariera jezykowa aczkolwiek corka juz duzo rozumie po angielsku. Zna te dzieci juz od wrzesnia
 
Ja mam synka 4,5 roku i we wrześniu urodziłam córeczkę i pani w przedszkolu mówi że odkąd mała się pojawiła na świecie to Kuba właśnie na Krzyki reaguje płaczem i tak samo jak ktoś go dotknie czy szarpnie to płaczem Wcześniej tak nie miał Mam nadzieję że to minie

 
U nas mala nie ma rodzenstwa a reakcje sa wlasnie identyczne jak u Pani synka... w domu jeski toczona jest rozmowa w kilka osob powiedzmy 4-5 to zatyka uszy...
 
Ostatnio w domu tez zaczela swoje akcje... wymusza wszystko placzem, boi sie halasu... do tej pory bylo wszystko ok. Moze to bunt 4 latka... juz tlumacze sobie rozne wersje... ale martwie sie bardzo
 
Ostatnio w domu tez zaczela swoje akcje... wymusza wszystko placzem, boi sie halasu... do tej pory bylo wszystko ok. Moze to bunt 4 latka... juz tlumacze sobie rozne wersje... ale martwie sie bardzo
Moj teraz mowi ze boi sie pani bo krzyczy a do tej pory bardzo ja lubil...tez juz niewiem jak mu tlumaczyc a pani naprawde go n lubi I przytula co mu sie ubzduuralo ?

 
reklama
Mi się wydaje, że to kwestia nowego otoczenia, a pare miesięcy to wbrew pozorom bardzo mało na to, aby zaklimatyzować się w otoczeniu, gdzie mamy zupełnie nową szkołę, nowych ludzi (plus jak ich dużo!), nowa kultura, nowy język (który nie jest w 100% zrozumiały) - bardzo dużo bodźców, jak na taki odcinek czasu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry