reklama

8 miesięczny niejadek

Temat na forum 'Żywienie dzieci - porady' rozpoczęty przez netkawm, 9 Luty 2011.

  1. netkawm

    netkawm Początkująca w BB

    Witam wszystkich,
    mój synek od urodzenia grymasił z jedzeniem. Urodził się w 36 tc i spędził 3 doby w inkubatorze bo miał problemy z utrzymaniem temperatury ciała i oczywiście z jedzeniem. Nie chciał w ogóle ssać i był karmiony z kubeczka moim mlekiem. Oczywiście później był bunt i nie chciał w ogole piersi więc od początku ściągałam pokarm i podawałąm mu z butelki. I tak trwało to przez 7 miesięcy. Gdy nadeszłą pora rozszerzania diety zaczął się horror. Nic mu nie smakowało ( spróbował 1 łyżeczkę i koniec ). W 7 miesiącu przeszliśmy z wielkim bólem z piersi na sztuczne mieszanki i początkowo pił mleczko bez większych problemów i powoli zaczął zjadać inne posiłki. Jego schemat żywieniowy wyglądał następująco ( śniadanie - kaszka owocowa, obiad gotowana zupka na grysiku, deser - owoce, kolacja mleko z butelki i w nocy jeszcze max 3 karmienia mlekiem ). Jedyne do czego nie udało mi się go w ogóle przekonać to picie soczków - jak tylko poczuje soczek pluje nim. Na szczeście pije herbatki. I tak to jest że ma dni lepsze i gorsze w jedzeniu, ale od ok 2 tyg. zaczął się horror. Potrafi przez 10 - 12 godzin w ciągu dnia nic nie zjeść. Owoców w ogóle nie chce jeść, kaszki - z bólem na śniadanie zje 5 łyżeczek, potem zupka ok 13 ( jedynie zupkę je ze smakiem ) i potem już nic nie chce jeść do końca dnia. Idzie spać bez jedzenia ( jedyne co akceptuje to herbatka, resztą pluje ). Dopiero ok 23 przez sen udaje mi się w niego wlać trochę mleczka ( ok 100 ml ). Zaczyna mnie to martwić.
    Synek urodził się z masą 3020 gr i wzrostem 51 cm obecnie w 34 tygodniu waży 7200 i ma 69 cm. Pediatra twierdzi że jest dobrze, ale ja się martwię. Mój synek jeszcze nie siedzi sam stabilnie, wydaje mi się że jest słabiutki, nie próbuje się przemieszczać na brzuszku.
    Pozdawiam
    netkawm
     
  2. Fiołek2010

    Fiołek2010 Gość

    mialam ten sam problem zmoją córcia, potrafiła cały dnie byc na wodzie (tak bylo jak miało 7-8 mies),doszlam po jakims czasie od tego ze w zw z tym ze nie lubi mleka (od urodzenia pije je w zasadzie tylko przez sen) zapychala sie woda. a jak zasnela to dopieor wypijala mleko. wkoncu sie zawzielam i przestalam dawac przez sen,jak byla glodna to zaczynala jesc, nie pila samego mleka ale zjadala kaszke. dziekco zaglodzic sie nie da. a jak synek lubi zupki to mysle ze spokojnie 2 razy dziennie mozesz podawac.
    a dajesz juz chlebek?moze kanapeczke z masełkiem zje?
    to tylko tyle co moge poradzic;-)
     
  3. reklama
  4. netkawm

    netkawm Początkująca w BB

    no właśnie z tym jedzeniem czegokolwiek, co nie ma papkowatej konsystencji, to jest duży problem. Wystarczy, że w kaszce jest nie roztarta dobrze grudka,to już ma odruch wymiotny ( i często wtedy zwymiotuje wszystko co zdążył zjeść ). Próbowałam mu dawać starte na tarce jabłuszko-nie przełknie, chrupki kukurydziane tym bardziej - zaraz ma odruch wymiotny. Wszystko musi być płynne, albo papkowate. Teraz od dwóch dni przeszłam na sposób i na deser dostaje jarzynki ze słoiczka, do których dodaję mu łyżeczkę jabłuszka, w smaku nie poczuje bardzo, a przynajmniej zjada choć troszkę owoca. Zupki, jarzynki - to jedyne co teraz je, troszkę kaszki na śniadanie i na kolację no i herbatki owocowe. Z tym gryzieniem,to może dlatego jeszcze ma problem, bo nie ma ząbków, ale chyba powinien już umieć przeżuwać, a on połyka wszystko. Już nie wiem jak mu pomóc...
    pzdr
     

Poleć forum