reklama

A może ktoś z OPOLSZCZYZNY???

Temat na forum 'Opolszczyzna' rozpoczęty przez karioka, 16 Grudzień 2005.

Status Tematu:
Zamknięty.
  1. karioka

    karioka Mama wrześniowa 2005

    Mamy z Opola ujawnijcie się. Chętnie z którąś porozmawiam. Czekam na odzew :)
     
  2. Mamuska

    Mamuska mama Maciaska i Meduzki!

    ja się podłączam, mimo że z Opola nie jestem. Jestem z Nysy.Gdybyście chciały kiedyś zwiedzić moje miasto to zapraszam!!! :)
     
  3. reklama
  4. Mamuska

    Mamuska mama Maciaska i Meduzki!

    U nas też prądu brakło, ale nie nam :) u nas pojawiał się i znikał, ale w końcu z nami pozostał. Ale za to znikneła kablówka i nie było bajki na dobranoc :( Zupełnie serio do Nysy zapraszam!
     
  5. Mamuska

    Mamuska mama Maciaska i Meduzki!

    Chinkę :) już mamy, ale stoi na balkonie i czeka aż ruszę tyłek i ogarnę mieszkanie... Chciałabym zrobić Wigilię u siebie, ale tylko taką dla najbliższych czyli naszej trójeczki, ale strasznie by sie obie mamy obraziły, więc z udawaną radością znowu pójdę do teściowej :( Wiem, że to kupę pracy Cię będzie kosztowało, ale jaki w domu będzię klimacik super... hmmm... A co do gotowania to mam przepis na rewelacyjną zupe rybną i kapustę z grzybami! Jak coś, to służę.
     
  6. Mamuska

    Mamuska mama Maciaska i Meduzki!

    te proporcje, które podają są na duuuży gar kapuchy!
    -1,5-2 kg kapuchy kiszonej
    - grzyby suszone w ilości 1 kubka półlitrowego
    - 2 średnie marchewki
    - 1/2 szklanki oleju
    -3-4 łyżki majeranku
    ja dodaje też 1 kostkę rosołku wołowego
    - średnia cebula
    - 2 łyżeczki cukru
    -1,5 - 2 szklanek wody
    Kapustę wycisnąć i drobno pokroić, wrzucić do wody, dodać grubo startą marchewkę, grzyby, olej, kostke rosołową, cukier, drobno pokrojoną cebulę. Gotować 1-1,5 godz. prawie non stop mieszając. Jak wody będzie juz mało, to stopniowo dolewać, ale tylko wodę wrzącą! Wody w kapuście ma byc tyle, żeby na wierzchu była taka "ciapa" :)
    A teraz co z tymi grzybami - zanim wrzucisz je do kapuchy, to trzeba je po umyciu, gotować 1,5 godz. wody tyle, żeby grzyby były całkowicie nią przykryte. Potem ten wywar z grzybów dodaj do kapusty, a grzyby drobno trzeba pokroić i tez wrzucić.
    Spotkałam się z opinią, że kapusty się nie soli a ja sól dodaję, ale z kolei ja nie dodaje mąki! No to chyba wszystko :) To jest kapucha gotowana u nas od pokoleń :) SMACZNEGO!!!!
    Dziś się nie odzywałam, bo wygoniłam z domu męża z dzieckiem i spokojnie sobie sprzątałam, ale i tak jeszcze dużo przede mną.


    -
     
  7. karioka

    karioka Mama wrześniowa 2005

    Cześć dziewczyny. Miło Was poznać. Faktycznie mało nas.
    Ostatnio nie miałam dośc czasu, żeby się odezwać. Robert mi aż nadto dokazuje. A jeżeli chodzi o święta, to na szczęście idziemy do teściów. W domu tylko parę smakołyków zrobię. A te naważniejsze tj. karp w galarecie i barszczyk , to juz zadanie teściowej. My ze szwagierką będziemy lepić pierogi i pewnie sałatkę pokroimy.
    No to narazie, trzeba w końcu iść spać ;)
     
  8. karioka

    karioka Mama wrześniowa 2005

    cześć Ewcik :). Mieszkam na Zaodrzu
     
  9. karioka

    karioka Mama wrześniowa 2005

    Trudno mi się pisze, bo mam Roberta na rękach. Właśnie robię pierniczki. no i tak mi właśnie ta robota idzie, że dopiero dwie blachy zrobiłam. Pewnie resztę zrobię jak moja córcia wróci z przedszkola  ;). Dziś  sara ma w przedszkolu spotkanie wigilijne. ma podobno jakiś wierszyk mówić. Trzeba będzie uwiecznić tą chwilę.
    A propos dwulatków, to faktycznie żywe sreberka. Nieraz mogą póścić nerwy. Jednocześnie są tak słodkie,że można byłoby je schrupać ;D ;D
     
  10. reklama
  11. karioka

    karioka Mama wrześniowa 2005

    Też często tam robimy zakupy. Teraz jeszcze doszedł Lider price
     
  12. karioka

    karioka Mama wrześniowa 2005

    cześć dziewczyny. Pewnie szykujecie święta, że Was tu nie ma. Ja też nie mam czasu. Teraz akurat Robert mi trochę zasnął i musiałam zajrzeć co słychać na forum. A robota czeka ;)
    Wczoraj udało mi się w końcu upiec pierniczki. Sara trochę mi pod koniec pomogła. Wczesniej była u babci, bo koniecznie chciała zobaczyć choinkę :)
    Ja zakupy robię przy okazji spacerku z Robertem.
     
Status Tematu:
Zamknięty.

Poleć forum