reklama

Aborcja

Temat na forum 'Pogaduszki' rozpoczęty przez jus20sto, 30 Lipiec 2005.

Status Tematu:
Zamknięty.
  1. jus20sto

    jus20sto Matka Wariatka

    Dziewczyny jaka jest wasza opinia na ten temat.
    Czy aborcje powinno sie zalegalizować czy nie?????
    Natkło mnie na ten temat bo niechcacy znalazłam taki wzruszający filmik o dziecku w łonie mamy, jak cieszy sie z tego ze będzie niedługo na swiecie , jak się rozwija i w ogóle a nakoniec mama dokonuje aborcji.
    Aż żal za gardło sciska.
    Chciałabym poznac waszą opinie na ten temat.
    Ja jestem stanowczo na nie.
    no chyba tylko w chwili zagrożenia zycia matki.
    A jak wy sie na to zapatrujecie???
     
  2. jus20sto

    jus20sto Matka Wariatka

  3. reklama
  4. Agnexx

    Agnexx Gość

    Też myślałam o takim wątku. Tylko, jak pomyslałam, że w większości zaglądają tu przyszłe mamy albo mamy starające się, to zrezygnowałam.
    A jeśli chodzi o aborcję, to kiedyś uważałam, że każdy sam dokonuje wyboru. Ale od kiedy mam dzieci, inaczej postrzegam te sprawy. Nie wyobrażam sobie usunąć dziecka...
     
  5. jus20sto

    jus20sto Matka Wariatka

    No właśnie zgadzam się z tobą Agnexx co do mam wiem że na naszym forum ten temat moze byc drazniący.
    Ale myślę też że trzeba przełamac barierę milczenia, u nas aborcja ( w sensie na babyboom) jest tematem tabu, ale przeciez wszedzie się z nia spotykamy, codziennie ktos cos o niej mówi, wiec nie ma w tym nic złego ze chcę na naszym forum poruszyc ten temat, tak drażliwy temat.
    dziewczyny zachęcam do wypowiadania sie .
     
  6. Agnexx

    Agnexx Gość

    Myślę, że większość forumowiczek będzie "przeciw", co jest zupełnie zrozumiałe. Ktoś, kto poznał lub marzy o poznaniu smaku macierzyństwa nigdy nie zdecydowałby się na zborcję.
     
  7. marianeczka

    marianeczka persona non grata

    temat aborcji troche wyplynal przy okazji watku "POman" ma intymnosci.
    i wcale nie wszyscy byli przeciw.
    ja jestem przerazona, ze w ogole mozna byc za.
    pozdrawiam
    m
     
  8. naja

    naja Fan(ka)

    ja uwazam, ze mozna rozgraniczyc to, czy samemu by sie dokonalo aborcji, a czy jest sie za legalizacja.

    moze mnie zaraz zakrzyczycie.. ale ja jestem za.

    dlaczego? dlatego, ze wkurza mnie to cale aborcyjne podziemie i brak zgody na legalny zabieg uwazam za dwulicowosc. bo to sie i tak robi, i tak!! zadne nasze sprzeciwy tego nie zmienia, zadne ustawy.

    znam niestety niejedena dziewczyne, ktora usunela. to jest powszechniejsze, niz nam sie wydaje! a jesli juz i tak sie dokonuje to chyba lepiej, zeby mialo miejsce w normalnych szpitalnych warunkach, a nie u jakiegos konowala.

    moja kolezanka usunela ciaze w 1 klasie liceum. ma dzis dwoch synow. nie wiem, co czuje, co mysli. ale wiem, ze miala cholernie duzo szczescia, ze mogla pozniej miec dzieci.

    nie oceniam tych kobiet, ich sprawa. nie wplyne na ich myslenie.

    co nie znaczy, ze zarazem nie jestem przeciw aborcji. jestem przeciw - ja sama bym nigdy tego nie zrobila.

    (choc z drugiej strony.. w sytuacji zagroznenia zycia nie wiem. ale obym nigdy nie musiala tego rozwazac)

    kochalam moje malenstwo od chwili, kiedy dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy. rozmawialam z mlodym, spiewalam mu, puszczalam plyty. nie moglabym nawet pomyslec.. tak wiec jestem przeciw.

    ale to ja. zostawmy innym mozliwosc decydowania, a zarazem probujmy im uswiadamiac, ze to, co sie w nich rozwija to zycie.

    a co najwazniejsze - powinien zostac zorganizowany system pomocy dla kobiet, ktore maja takie mysli. zeby bez obawy przed jednostronnym potepieniem mogly porozmawiac z fachowcami. niezaleznie od tego, czy sa ze wsi, czy ze stolicy.

    mrzonki? moze. ale niestety nie wierze w likwidacje podziemia aborcyjnego. skuteczniejsza bylaby profilaktyka.
     
  9. jus20sto

    jus20sto Matka Wariatka

    naja zgadzam się z tobą co do tego podziemia aborcyjnego
    sama ostatnio doswiadczyłam takiej propozycji.
    poszłam do ginekologa ale nie do tego co zawsze wchodze i mówie że mi się okres spóźnia a baba na to
    " to co zabieg"??
    aż mnie zatkało.
    w zyciu bym nie usuneła własnego dziecka choc nie powiem że druga dzidzia pokrzyzowała by mi teraz plany ale cóż....
    Julka też zamieszała i co nie kocham jej???
    Ktos kiedyś mądrze powiedział, dzieci sie nie planuje one same przychodzą.
    Wiec skoro taka dzidzia chce przyjść na świat niech przyjdzie a my powinnysmy im w tym pomagac, a nie iśc po najprostrzej linii oporu.
    takie jest moje zdanie
     
  10. reklama
  11. naja

    naja Fan(ka)

    jus20sto, zgadzam sie, ale takie beda opinie wszystkich mam zapewne. trudno nam spojrzec na problem globalnie, chocby z punktu widzenia nastolatki, ktora nie ma nic.

    my myslimy inaczej, jak sadze. wiemy, czym jest milosc takze do nienarodzonego jeszcze dziecka. wiemy, ze kazde nastepne, chocby niespodziewane bedziemy kochac.

    ale co z innymi kobietami?
     
  12. Agnexx

    Agnexx Gość

    Zgadzam się z Wami, że inną sytuację ma mężatka, a inną nastolatka. Ale w tym problem, aby młodej dziewczynie pomóc urodzić i ewentualnie zaproponować rozwiązania po porodzie, a nie iść na łatwiznę...
     
Status Tematu:
Zamknięty.

Poleć forum