reklama
Forum BabyBoom.pl

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Kochani, umiera młoda mama. To koleżanka jednej z naszych moderatorek @89katia. Być może uda sie ocalić jej życie, ale (jak zawsze) potrzba na to pieniędzy. I to nie za miesiąc, nie za dwa, tylko teraz. Dorzuć się do zbiórki. Każda wpłata, nawet ta symboliczna daje jej większą nadzieję, że wróci do swoich maluszków. Dziękuję. aniaslu Poznaj Anię i jej dzieci. I podejmij decyzję.

reklama

baby blues przed porodem...?

Żmijka

Październikowa Mama'06 Wdrożona(y)
Dołączył(a)
31 Maj 2006
Postów
70
Rozwiązania
0
Czy ktos moglby mi podpowiedziec czy ze mna jest cos nie tak...
Jestem w 25 tc,dzidzia rozwija sie rewelacyjnie, choc gin straszy przedwczesnym porodem, bo przed ciaza bylam bardzo chuda (178cm wzrostu 50kg), teraz przytylam juz 11kg. Nie, nie jestem anorektyczka, normalnie jem i porzadnie sie odzywiam, apetyt zawsze mialam wiekszy niz niejeden mezczyzna..
Ale ja nie o tym...chodzi o to,ze nie odczuwam jeszcze potrzeby "wicia gniazda", nie robie zakupow dla dzidzi, na razie staram sie zajac swoimi sprawami i zakonczyc je, zeby po porodzie calkowicie skupic sie na malenstwie. Oczywiscie "bawie sie" z Amelka, dotykam brzuszka, mowie do niej, opowiadam co jem i co robie itd., ale nie robie jeszcze tego calego cyrku z zakupami i urzadzaniem mieszkania...
Ciesze sie, ze jestem w ciazy, choc troche mnie niepokoi czy sobie poradzimy z Tatuskiem tego malenstwa - on jest WIELKIM OPTYMISTA i twierdzi, ze wszystko bedzie dobrze. Oboje mamy po 27 lat, skonczone studia, swoje mieszkanie i stala, dobrze platna prace... no i psychicznie tez chyba juz dojrzelismy do rodzicielstwa.
Czy ktoras z Was tez sie tak czuje lub czula przed porodem?
Nie chodzi o to, ze jestem obojetna na dzidzie, ale nie rozumiem po co robic tyle cyrku i szumu wokol zakupow i urzadzania chalupy... tak na marginesie to nigdy nie lubilam i nie lubie chodzic po sklepach (w przeciwienstwie do mojego partnera), meczy mnie to i nudzi...
Pozdrawiam wszystkich Rodzicow.
 
reklama

nikita33

Fan(ka)
Dołączył(a)
21 Grudzień 2004
Postów
2 021
Rozwiązania
0
Jak na mój gust, to wszystko z Tobą w porządku. Jak piszesz, chcesz mieć dziecko, masz z nim już kontakt, akceptujesz to, że jesteś w ciąży.... czego chcieć więcej.... mądrze robisz, że starasz się teraz pozałatwiać wszystkie sprawy, bo potem nie będzie na to czasu... nie wydaje mi się, żeby coś było nie tak. A to, że nie masz ochoty biegać po sklepach, to jeszcze nie przestępstwo. Oczywiście prędzej czy później trzeba będzie to zrobić. Lepiej nie czekać na ostatnią chwilę. Jeśli masz partnera, który lubi zakupy ( rzadki okaz :laugh:) to wykorzystaj to - możesz zrobić listę i jego wysłac po potrzebne rzeczy. A wogóle tatuś-optymista to skarb, napewno masz w nim oparcie i pomoc. No i ma trochę racji, że jest optymistą. Uwierz mi, że kiedy urodzi się dziecko jakoś się nagle okazuje, że daje się radę.... u nas finansowo też było kiepsko i też bałam się, co będzie po urodzeniu Filipa... ale jakoś żyjemy, wcale nie narzekam, choć luksusów nie ma.
I nie masz co robić sobie wyrzutów, że zakupy i urządzanie chałupy Cię nie rajcują. Poprostu widać Ty skupiasz się bardziej na czymś innym, ale to nie jest wcale przestępstwo. Głowa do góry, wszystko jest w porządku.

pozdrawiam
nikita
 

Żmijka

Październikowa Mama'06 Wdrożona(y)
Dołączył(a)
31 Maj 2006
Postów
70
Rozwiązania
0
Dzieki nikita33
Wiem,ze mam w domu SKARB - mojego ukochanego mezczyzne...i faktycznie chyba wyslego na zakupy (tylko problem polega na tym ze mozemy przez to zbankrutowac, bo On jest w dzidzi juz zakochany i swiata poza nia nie widzi, czasami dostrzega mnie...)
Pozdrawiam.
 

nikita33

Fan(ka)
Dołączył(a)
21 Grudzień 2004
Postów
2 021
Rozwiązania
0
To mu jeszcze napisz dokładnie co i za ile albo wyznacz nieprzekraczalne granice finansowe ;D. No widzisz, jak masz dobrze, jeden skarb w brzuszku, drugi obok Ciebie.... wszystko jest jak najbardziej o.k.

pozdrawiam
nikita
 

Polecamy

null

Nowe wątki

reklama

Nowe pytania

Do góry