reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Czy pomożesz Iwonie nadal być mamą? Zrób, co możesz! Tu nie ma czasu, tu trzeba działać. Zobacz
reklama

BABYBLUES

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Irlandia

Mama Kwietniowa 2006
Dołączył(a)
11 Październik 2005
Postów
2 467
Miasto
Aleksandrów Łódzki
Myślę, że taki wątek też się przyda... Przynajmniej mnie...
Cóż jak pewnie zauważyłyście nie zaglądam zbyt często... Mam mało czasu i ten, który mi zostaje wykorzystuję na jedzenie, spanie lub zachowanie podstawowej higieny osobistej. Całość mojej uwagi pochłania Olo. Mały coraz mniej śpi i najprawdopodobniej męczą go kolki. Tylko czy kolka może trwać cały dzień??? Od kilku dni Olek robi coraz mniej kupek, przy ssaniu często się pręży w nocy wybudza się gwałtownie, cały purpurowy z wysiłku. Widać, że coś go męczy. Staram się zwracać uwagę na to co jem - nie jem surowego, smażonego, pieczonego, wypijam około trzech do czterech litrów płynów dziennie z czego dwa to woda. Wydaje mi się, że pokarm mam, ale jak dziś odciągnęłam to z wysiłkiem ledwo 50 ml! Może jest głodny??? Mam coraz gorszy nastrój, bez powodu płaczę, ciągle się denerwuję, mam kłopoty ze snem. Przychodzą mi do głowy różne myśli - może ja nie jestem dobrą matką, może mu robię krzywdę, może nie nadaję się do tej roli???
Moje dziecko nie płacze na rękach u innych a u mnie wręcz krzyczy... Czasem myślę, że nie dam rady...
Nikt nie nie potrafi pomóc i wszyscy tylko pytają: "No czemu znowu płaczesz???"
 
reklama
Irlandio maluszek płacze u Ciebie na rękach bo czuje Twoje zdenerwowanie.
Sprawdzanie ile ma się pokarmu to najłatwiejszy sposób by się dobić! Ja jestem w stanie ściagnąć na raz niecałe 60ml i to z obu piersi, przy czym z jednej troszke ponad 20 - a mała mi zjada 120ml z butli!!! tylko, że zasypia później na kilka ładnych godzin... dacie wiare, że moja mała zjadła w nocy o 1 a później obudziła się dopiero w południe!!! nic dziwnego, że od razu z krzykiem na ustach - a ja poprostu byłam tak wykończona, że też cały ten czas przespałam... dziś była położna środowiskowa i mam przystawiać małą tylko w kapturkach do obu piersi bo mi się inaczej brodawki nie zagoją (obie są ze strupkami - wczoraj od rana płakałam przed każdym przystawieniem, przy porannym karmieniu wyjełam małej strupek z buźki i znowu w ryk, później przy karmieniu z drugiej piersi poszedł pokarm z krwią - już chciałam jechać do sklepu po odżywke... aż wieczorem zaczełam odciągać pokarm...) niestety bepatnet przynosi jedynie troche ulgi a nie leczy moich brodawek, położna poleciła mi inną maść - maltan, mam nadzieje, że ta się sprawdzi...
Na szczęście narazie jest ze mną mój tygrysek :) nie pozwala mi biec do małej gdy ta tylko kwęknie i dzięki temu zaliczyliśmy pierwsze dwa zasypiania bez cycusia ;) a teraz to nawet 3 i to poradziłam sobie sama :D mam szczęście bo mała nie ma kolek i tylko troszke się pręży przed kupkami, które sadzi przed jedzeniem, a czasem w trakcie :)
A z tą złą matką to już wogóle przesada... choć też wczoraj miałam takie myśli, gdy nie mogłam nakarmić mojej dzidzi, ale z drugiej strony jak moge być złą matką jak podczas przystawiania małej gdy mnie boli jak cholera i mam ochote wydrzeć się w niebogłosy, zaciskam zęby by małej nie wystraszyć i czule całuje w czółko... poprostu napewno nie jesteśmy idealnymi mamami, ale takich nie ma... łatwo wpadamy w psychiczne dołki ale miejmy nadzieje, że to szybko minie...
a o "innych" to bym mogła napisać kolejne wypracowanie - może później :p
 
irlandia - nigdy nie mow ze jestes zla matka !!! jestes najlepsza matka jaka moze miec twoje dziecko - sama piszesz ze robisz wszystko co mozesz ... glowa do gory nie jestes sama :)

moja mala tez ma chyba kolki trwajace prawie non-stop od 3 dni - dwie ostatnie noce prawie wcale nie spalam - pozostaje mi tylko liczyc ze bedzie lepiej; a do tego dochodzi chory michal ktory tez wymaga od nas teraz duzo wiekszej uwagi ... czasami nie wiem za co sie zabrac - dobrze ze jest teraz troche wolonych dni i maz jest ze mna i zajmujue sie w duzej mierze michalkiem  a ja kamilka; gorzej bedzie jak w czwartek wroci juz do pracy a ja zostane z dwojka w domu ... ale co innego moge zrobic ??? zacisnac zeby i wytrwac ;

 
Irlandio, dziewczyny mają rację, Twoje maleństwo ma najlepszą matkę na świecie, która zrobi dla niego wszystko. Zgadzam się również z tym, że odciąganie pokarmu i sprawdzanie ile faktycznie go jest tylko bardziej nas stresuje. Odkąd tego nie robię nie musze podawać sztucznego mleczka, bo wystarcza mi mojego a i dzidzia głodna nie jest.
Jeśli chodzi o kolki to u nas się pojawiają ale na szczęscie nie codziennie ok 17-18. W niedziele przy jej silnym ataku dałam Klaudii 2 kropelki Esputiconu (można podawać od 2 tygodnia życia) bo nie mogłam patrzeć jak cierpi. Nie mogłam uwierzyć ale po 10 minutach po kolce nie było śladu. Od tamtej pory kolki nie było więc nie wiem czy za każdym razem kropelki działają tak błyskawicznie.
 
U nas też działa esputicon zalecony przez pediatrę. Tyle, że takie całodzienne dolegliwości to raczej nie kolka a problem z oddawaniem gazów. Pomaga też masaż brzuszka i rowerki. Przez sen Julek czasami sam daje sobie radę. Budzi się nagle z krzykiem, pręży, pierdnie i śpi dalej. Nauczyłam się nie reagować tak od razu, bo go tylko wybudzam.
 
Dzieki dziewczyny!
Dobrze jest wiedziec, ze jest ktos, kto zrozumie...
Wczoraj naprawde był kryzys ale dzis jest juz lepiej!
A moja mama zawsze powtarza, ze z dzieckiem jest o tyle dobrze, ze z kazdym dniem tylko lepiej.
Idzia trzymaj sie! Podziwiam Cie! Pamiętaj - "nie jesteś sama"... ;)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Do góry