reklama

bakterie w buzi

Temat na forum 'Przedstawiam się' rozpoczęty przez Marcelos, 9 Lipiec 2015.

  1. Marcelos

    Marcelos Początkująca w BB

    Witam, jestem matką 10-miesięcznej córeczki. Mój mąż od pewnego czasu wkłada do buzi naszego Maleństwa swoje palce. Oczywiście nie całe. Ja uważam, że nie powinien tak robić, bo razem z paluchem do buzi wędrują również bakterie i mikroorganizmy. Oczywiście moja kochana teściowa (która jak mi się wydaje, troche nakręca męża) uważa, że jestem nadopiekuńcza i w takim razie powinnam wszystko odkazić, a dziecku zakładać maske. Co Wy o tym sądzicie?:baffled:
     
  2. bojąca

    bojąca Fanka BB :)

    po co on wkłada jej palce do buzi, dziecko powinno mieć swoje zabawki np gryzak, smoczek
     
  3. reklama
  4. Marcelos

    Marcelos Początkująca w BB

    nie wiem .. bardzo mnie to denerwuje. chcialabym wiedziec co inne mamy o tym sadza i przekonac sie czy niepotrzebnie sie wkurzam, bo to naprawde nic takiego
     
  5. happybeti

    happybeti show must go on...

    To nic takiego, teściowa tym razem ma rację:tak:.

    Nie możesz "trzymać pod kloszem" dziecka.
    Na logikę biorąc- większość dzieci w tym wieku raczkuje, poznaje swiat, pcha do buzi wszystko, co znajdzie (na podłodze ;-)).
    Nie jesteś w stanie odkazić całego otoczenia dziecka, nie jesteś w stanie zabronić dziecku dotykac wszystkiego. Jeszcze chwila, zacznie się bawić w piaskownicy, brać do buzi piasek i biedronki ;-):-D, kolezanka nakarmi ją "pyszną zupką" z kałuży - normalne :-D.
    Jeżeli Cię to denerwuje , jestem w stanie to zrozumiec- różne zachowania innych nas denerwują.
    Ale LOGICZNYCH podstaw ku temu nie masz.

    Jestem mamą trójki zdrowych, nie chorujących dzieci (dwóch dorosłych już synów i córeczka) . NIE DA SIĘ uchronić dziecka przed wszystkimi bakteriami i nie zwariować ;-). Tzn...owszem, da się....w rodzinie jest kuzynka, która tak wszystkiego pilnowała i odkażała i wyparzała wszystko. Jej córka wiecznie chorowała, bo organizm w ogóle nie był odporny, każda bakteria powodowała rozstrój i chorobę. Nie warto, nie opłaca się w ogólnym rozrachunku tak dziecka chronić, bo w rezultacie zrobisz mu krzywdę.

    Wystarczy, że się umówicie z męzem, że np po powrocie z pracy do domu dokładnie umyje ręce. I to wystarczy:tak:, nic więcej nie trzeba.
    Przeciez, na logike biorąc, TYMI SAMYMI rękoma dotyka zabawek dziecka, łożeczka, smoczka- NIE DA SIĘ uniknąc kontaktu z bakteriami .

    No, chyba, że faktycznie całkowicie odizolujesz męża od dziecka , a sama będziesz wchodziła do sterylnego pokoju córeczki w kombinezonie i masce na twarzy.
    Można i tak....tylko po co ???
     
  6. bojąca

    bojąca Fanka BB :)

    fakt faktem dziecka nie powinno się izolować od bakterii ale bo to rzeczywiście nic dobrego z tego nie wyniknie a może sprawdza jej ząbki poza tym może kup mu szczoteczkę taką na palec dla dzieci i wtedy przy okazji umyje i podrapie delikatnie dziąsełka
     

Poleć forum