reklama

bardzo silna nerwica w ciąży

Temat na forum 'Potrzebuję porady' rozpoczęty przez annjaa, 23 Luty 2015.

annjaa
Najlepsza odpowiedź annjaa, 23 Luty 2015
Cieszę się, że ktoś odpisał :) Jakie masz jeszcze objawy ? czy to już wszystkie ? :) Rozmawiałam z lekarzem, na początku lekarka stwierdziła, że... Przejdź do pełnej odpowiedzi
  1. annjaa

    annjaa Początkująca w BB

    Witam, na nerwice cierpię od kilku lat, teraz jestem w 36 tyg. ciąży i myślałam, że skoro już tyle wytrzymałam to dam rade i będzie lepiej, ale niestety... Znowu jestem "na skraju", wykończona, bezsilna, a przecież przede mną poród... Moja nerwica jest tak zaawansowana, silna, że rady typu "nie myśl o tym, zrelaksuj się, odsuwaj te natrętne myśli, zignoruj objawy" itp itd zupełnie na mnie nie działają :( Nie wiem już co mam robić, więc pomyślałam, że może tu, któraś z osób, która wie o czym mowa pomoże, opowie o swojej historii, jak sobie poradziła/radzi z nerwicą itp. Chętnie opowiem o swoich "doświadczeniach", ale moja historia jest dość długa a lista objawów taka, że gdybym zaczęła je wszystkie opisywać to zajęłoby mi to kilka dni, albo i dłużej. Byłoby mi bardzo miło, gdyby ktoś odezwał się/odpowiedział na tego posta :)
     
  2. Najlepsza odpowiedź:
    Post #11427761 by annjaa, 23 Luty 2015
  3. Ania_Beata

    Ania_Beata Fanka BB :)

    Hej, ja też mam nerwice. U mnie początek ciąży, w dodatku takiej, która nie rokuje dobrze. Pojawił się ból serca, ból głowy. Chęć szukania jakichś sposobów. Czasem mam ataki paniki, lęku. Nie mogę złapać oddechu. Podłączam się pod temat, chętnie poczytam o tym, jak sobie radzić. Na mnie też nie działają słowa typu: będzie dobrze, uspokój się. One mnie jeszcze bardziej denerwują. A rozmawiałaś z lekarzem o tym?
     
  4. reklama
  5. annjaa

    annjaa Początkująca w BB

    Głosów: 1
    Cieszę się, że ktoś odpisał :) Jakie masz jeszcze objawy ? czy to już wszystkie ? :)
    Rozmawiałam z lekarzem, na początku lekarka stwierdziła, że podczas ciąży to hormony górują, a nie nerwica, więc powinno być w ciąży lepiej. (podobno nerwica w ciąży wygląda tak, że albo jest "cudowne uzdrowienie" albo "tragedia i ta nerwica się zaostrza") Z moim szczęściem oczywiście mam to drugie - moja cała ciąża to dosłownie wegetacja (jem, śpię, bo musze. Nigdzie nie wychodzę, i nawet mam wrażenie, że odizolowałam się od świata, pomijając to, że jestem wykończona przez te wszystkie objawy i ledwo żyje...) Niby dostałam hydroksyzynę w razie czego (wcześniej brałam fevarin), ale nie brałam jej, bo miałam wrażenie, że po niej będzie jeszcze gorzej... i tak się męczę... Moja lekarka twierdzi, że skoro już tyle wytrzymałam to wytrzymam już do końca, a przy porodzie to będzie taka adrenalina, że nerwica ustąpi na ten czas. Ja widząc to co się ze mną dzieje jakoś nie mogę uwierzyć w to, że "będzie dobrze", jestem totalnie wyczerpana i boje się, że jestem za słaba, aby urodzić, a cesarki w razie czego boje się chyba jeszcze bardziej... Znowu mam wrażenie, że może tak naprawdę to nie nerwica tylko jakaś "nieznana/niewykryta choroba" i nie mogę pozbyć się tych myśli, pomimo wieloletniego "doświadczenia" z nerwicą. Myślałam, że już będzie lepiej, ale znowu mnie dopada, boje się nawet, że przez te ataki zacznę wcześniej rodzić, a młoda jest jeszcze za mała, żeby wyjść :( Nie mam pojęcia już co robić...
     
    annjaa, 23 Luty 2015 Najlepsza odpowiedź
    #3

Poleć forum