• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Bawimy mama, bawimy...

Ależ te nasze maluszki zdolne!
Moja wreszcie opanowała raczkowanie do przodu, wczoraj jeszcze nie szła tylko się rzucała do przodu, na postawiony przed nią przedmiot pożądania a dzisiaj ładnie łapkami przebierać zaczęła i teraz już wszystko jest w jej zasięgu, a tym samym my mamy obowiązkowe ruszanie tyłków z kanapy:-D
 
reklama
gratuluje postepow!
ale fajne te nasze kwietniowe maluchy!!
moja niunia juz coraz lepiej chodzi, potrafi sie trzymac tylko jedna reka i isc (ale to zalezy jaki ma dzien)
wstaje wszedzie gdzie sie da, nawet o sciane sie opiera i przemieszcza... i stoi tez chwile bez trzymania a potem bach na pupke moja niunia kochana
a co do gadania to nawija caly dzien ale tylko w swoim jezyku i krzyczy i sie kloci z nami (smiejemy sie) i pokazuje aty aty raczka
ale pa-pa to nie ma mowy, ani nie klasnie w dlonie kosi-kosi lapki tez nie kuma... hihi
 
A u nas kolejne wypowiedziane slowo.Tym razem przy swiadkach...poszlismy do znajomego na kawe i pytaja sie co dac malej,ja ze nic,a na to V mowi "caffe" (kawe).Slow mi brak,wina Tatusia,bo to slowo uzywa 10razy dziennie;-)
hehehehe, dobre :-)
Ja już nie mówię jakie słowo tyle razy mój małż powtarza... Oby Adaś nie załapał tego
 
pochwe sie Wam Laski, ze zolozylam dzis Sebkowi pieluche tyl na przod:zawstydzona/y: bo jemu nie da sie juz normalnie pieluchy zalozyc samemu, jak jestesmy we 2, to jeszcze jakos idzie, ale jak sama jestem to lipa straszna.!! jak tylko go poloze, to on hop i na brzuszku, a potem czlapu-czlapu i poszedl gdzie go oczy poniosa. I co ja mam robic? ganiac go i na sile klasc?! Wiec dzis stwierdzilam ze jak chce lazic, to niech lazi, ja mu zaloze pieluche z rzepami na pupie, bo tak duuuzo prosciej:-D

a wczoraj 1szy raz Mlody wzial przysznic zamiast kapieli. A wszystko oczywiscie przez to jego wstawanie, bo w wannie lezec to on nie bedzie, ani na plecach ani juz nawe na brzuchu. On wstawac bedzie w wannie. To jak chce stac, to niech stoi! przysznic najpierw mu sie srednio podobal, ale potem juz piszczal z radochy. Niech on w koncu siedziec zacznie, to moze prosciej bedzie...

a zeby nie bylo ze on taki zdolny, to tak jak wspomnialam - siedziec to on jeszcze chyba dluuugo nie bedzie:no: Z mowieniem tez mu nie po drodze. wiec jak czytam jak Wasze pociechy gadaja to mi smutno, ze mi niemowa rosnie. Chociaz u mnie w rodzinie to nic nowego, generalnie dzieci pozno zaczynaja mowic. jedna z kuzynek Sebcia bedzie miala 3lata w maju (albo czerwcu) i dopiero zaczyna slowo po slowie dukac...
 
hehehe Aga dobre z tą pieluchą:-), ja tam tez walczę z Borysem, on tez sek. w miejcu nie usiedzi. Mój wariatuncio gada cos tam...z reguły jest to : tata, mama, dada, da (zauwazyłam ze uzywa jak cos chce, wiec kto wie moze to ma oznaczac daj:-)), no i oczywiscie ja mu sie cos nie podoba to jest "ne ne":-)

Poza tym wstaje dosłowanie wszedzie (w wannie tez), pełza, czasami zrobi tzw "raczka" , ale woli jednak pełzanie i siedziec tez juz siedzi:-)
 
hehe, pisalam Wam przed chwile posta, Sebek wyszedl sobie z pokoju, ale u niego to nic nowego. zawsze na przedpokoju sie zatrzymywal, bo tam ma kilka zabawek, ale teraz jakos za cicho, wiec ide po niego. Patrze, przedpokoj pusty wiec pewnie do kuchni poszedl. ide do kuchni, tam tez pusto wiec mi juz goracos sie zrobilo gdzie ten moj artysta jest. Wracam do przedpokoju, patrze a Mlody z lazienki wychodzi!! po jakiego grzyba on tam poszedl, to ja nie wiem, bo okna tam nie mamy wiec ciemno jak nie powiem gdzie:-D
Acha, bo Sebek kilka dni temu nauczyl sie drzwi otwierac. Znaczy jak nie sa dokmnieta na klamka, to on lapka ciagnie za drzwi o otwiera sobie, potem zamyka i tak w kolko. Niestety wczoraj lapke sobie przycial, ale nie zniechecilo go to za bardzo:no:
 
hehehehe, dobre :-)
Ja już nie mówię jakie słowo tyle razy mój małż powtarza... Oby Adaś nie załapał tego

taaaaa skąd ja to znam:-). Kiedys jechalismy samochodem z Borysem i T rozmawiał przez telefon (jakis problem w pracy był...ktos nawalił), no i oczywiscie T..."pojechal", łacina , więc mu powiedziałam,że ma się opanowac bo pierwsze słowo Borysa będzie Q..a
 
reklama
hehehe Aga dobre z tą pieluchą:-), ja tam tez walczę z Borysem, on tez sek. w miejcu nie usiedzi. Mój wariatuncio gada cos tam...z reguły jest to : tata, mama, dada, da (zauwazyłam ze uzywa jak cos chce, wiec kto wie moze to ma oznaczac daj:-)), no i oczywiscie ja mu sie cos nie podoba to jest "ne ne":-)

Poza tym wstaje dosłowanie wszedzie (w wannie tez), pełza, czasami zrobi tzw "raczka" , ale woli jednak pełzanie i siedziec tez juz siedzi:-)
gratki dla Borysiatka - gadulki:tak:
moj dziec chyba ostatni siadac zacznie, o ile zacznie wogole:-D

no to jeszcze sie Wam pochwale ze wczoraj Seb 1szy raz od 2 miesiecy sam zasnal w lozeczku!! jejku, jaka ja szczesliwa bylam! mam nadz ze teraz juz tylko lepiej bedzie z tym jego niespaniem:rofl2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry