reklama

Bicie dzieci

Temat na forum 'Pogaduszki' rozpoczęty przez marul, 28 Czerwiec 2006.

?

Czy jesteś za stosowaniem kar cielesnych

  1. Tak

    6,5%
  2. Nie

    45,7%
  3. ---------------------------

    6,5%
  4. Stosuje przemoc

    8,7%
  5. Nie stosuję przemocy

    32,6%
  1. marul

    marul Gość

    Czy jesteś za stosowaniem kar cielesnych?

    Dwie mozliwe odpowiedzi. Najpierw na samo pytanie. Potem co sami robicie. Hipokryzja tylko pozorna. Kto chce niech się szerzej wypowiada.

    Ja oczywiście jestem jak najbardziej przeciwko karom cielesnym i to jakimkolwiek. Ale co oczywiste - niestety - zdarza mi się trzepnąć Maćka po łapce. Na szczęscie niezbyt mocno.

    UWAGA Każdy ma 2 głosy
     
  2. kangurki

    kangurki Fan(ka)

    hmm...

    ciekawe czy ktoś się przyzna i o tym tu napisze???

    ja nigdy w życiu nie dostałam nawet klapsa i tak będę postępować z Maksem
    mój mąż ... czasem dostał, nawet jak był już dojrzałym facetem ...
    i boję się żeby to nie miało odbicia w wychowywaniu naszego synka-póki co jest oki
     
  3. reklama
  4. Mamuska

    Mamuska mama Maciaska i Meduzki!

    nie musi mieć. Ja byłam bita a raczej tłuczona czym się dało i gdzie się dało, a jednak ani mi w głowie uderzyć Maćka. Przyznaję, że nie raz mnie tak wkurzył, że myślałam, że eksploduję, ale wtedy proszę męża, żeby się zajął dzieckiem. Niestety często przesadnie krzyczę (drę się) na małego, a to też jest coś złego. Potem zdaję sobie sprawę, że to było niepotrzebne, ale już jest za późno i kończy się tak, że wieczorem ryczę i jestem wściekła na siebie.
     
  5. Megi80

    Megi80 Mama Krzysia i Oleńki

    Więc u mnie jest dokładnie tak samo.
     
  6. justus

    justus Fanka BB :)

    witajcie ,
    ja tez uwazam ze " przemoc rodzi przemoc " ,nie jestem za tym aby "lac dziecko ,oczywista sprawa jest ze mozna dac klapsa tak tylko jezeli jest on lekki (co do malych dzieci) a ja mamsyna co ma 8 lat jest kochanym dzieckiem ale ,jest tez bardzo uparty...i troche oze rozjkapryszony i niestety nie robilismymu kar cielesnych rstaralismy sie mu to wytumaczyc ,i rozmawiac ,tylko czase juz brak cierpliwosci i zdazalo mi sie go klapnac ,choc potem oczywiscie tego zaluje,tylko teraz coraz czescie zdaza mi sie krzyczec(tak jak Mamuskla pisze drzec sie az ) ..wiem ze to moze jest gorsze niz klaps bo moja corcia np. boi sie jak krzykne ,nawet jak krzykiem cos mowie....wiec .....staram sie zawsze potem synkowi wytlumaczyc moje zachowanie ..choc trudno tak tlumaczyc ale rozmawiamy i jest potem ok buzi,buzi ,poprzytul;amy sie i obiecujemy zeby sie to juz niepowtarzalo.....
     
  7. marul

    marul Gość

    Nie wiedziałem gdzie to wkleić, ale pomyslałem, że do Pogaduszek zagląda prawie każdy.
    Autora proponuję zgłosić do medycznego Nobla

    Wiceminister radzi przylać dziecku


    Jak poradzić sobie z ADHD? Sprawić dziecku lanie - uważa wiceminister zdrowia, poseł PiS Bolesław Piecha

    "Ostatnio spotykamy się z coraz większym naciskiem firm farmaceutycznych, które kreują nam choroby, na przykład ADHD - najmodniejszą chorobę współczesnej Europy. Ja też miałem ADHD, ojciec mi wlał - takie było leczenie, to jest kwestia nadpobudliwości" - powiedział Piecha posłom z sejmowej komisji zdrowia podczas jednego z kwietniowych posiedzeń. - To szokująca niekompetencja. Gdyby moi rodzice, którzy nigdy o ADHD nie słyszeli, bili mnie - jak radzi pan minister - to ja po prostu byłbym dzisiaj bandytą - nie kryje wzburzenia Andrzej Moroz, który prowadzi w Lublinie grupy wsparcia dla dzieci z ADHD, jeden z przedstawicieli Ogólnopolskiego Porozumienia Organizacji i Inicjatyw ADHD, terapeuta zajęciowy ze Szpitala Neuropsychiatrycznego w Lublinie. - Oczekujemy oficjalnych przeprosin od wiceministra Piechy.

    - Bicie może tylko pogorszyć sytuację i zwiększyć ryzyko wystąpienia agresji - potwierdza dr hab. Tomasz Wolańczyk, kierownik Kliniki Psychiatrii Wieku Rozwojowego Akademii Medycznej w Warszawie.

    Minister Piecha nie ma sobie nic do zarzucenia: - Nie zachęcałem do bicia dzieci chorych na ADHD, po prostu podałem swój przykład. Jest niebezpieczeństwo, że zdrowe dzieci, z którymi rodzice nie potrafią sobie poradzić, są diagnozowane jako chore. Leczenie farmakologiczne jednego chorego dziecka kosztuje od 200 do 300 zł miesięcznie. Na to nas nie stać.
     
  8. karolinna

    karolinna grudzień 05,wrzesień 08

    ja coś takiego myslę o dysleksji,że za dużo osób się tym usprawiedliwia a im się po prostu nie chce nauczyć np.zasad ortografii :p
     
  9. anaconda27

    anaconda27 styczniówka2006

    Ja też jestem przeciwko karom cielesnym, ale też jestem bardzo nerwowa i nie wiem czy uda mi się powstrzymać od klapsa jak Majka coś przeskrobie, mam nadzieję że będę potrafiła się opamiętać
     
  10. reklama
  11. marul

    marul Gość

    ciekawe o co chodzi tym, co głosują na kreskę
     
  12. marul

    marul Gość

    to fakt
    ale ADHD to nieco inny problem i tu biciem się nie pomoże, zresztą na dysleksję prawdziwą czy rzekomą bicie też nie pomoże
     

Poleć forum