reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Bliźniaki jednojajowe, zupełnie inaczej się zachowują

Dołączył(a)
5 Listopad 2019
Postów
9
Pytanie do rodziców bliźniaków jednojajowych. Nasi chłopcy mają 1 rok i 3 miesiące. Wyglądają bardzo podobnie, obaj mają bardzo dobry apetyt, ale na tym podobieństwa się kończą. Piotruś chodzi już stabilnie od 2 miesięcy, jest jak iskra, wszędzie go pełno, wiecznie uśmiechnięty, rozwija się bardzo dobrze, wkłada przedmioty w odpowiednie kształty, gramy razem w piłkę, podaje o co się poprosi, generalnie bardzo kontaktowy dzieciak. Drugi Krzyś przeciwieństwo, zaczyna dopiero chodzić, ale góra 5-6 kroczków, do zabawy trudno go namówić, raczej zawsze gdzieś z boku, z pieluszka w rączkach, taki jakby nadwrażliwy, nie potrafi bawić się tak jak Piotrek, owszem jest uśmiechnięty i kontaktowy, ale inny od brata.

W necie za bardzo nie ma relacji rodziców jak rozwijały się ich pociechy jednojajowe. Gdyby ktoś tu był, z takimi bliźniakami, proszę o relację jak to u Was wyglądało w tym okresie
 
reklama

Patrycja35

Fanka BB :)
Dołączył(a)
29 Czerwiec 2019
Postów
2 432
Ja mam kuzynowstwo jednojajowe....wygladaja tak samo...ale zupelne inne charaktery:) od małego przemek byl urwisem wsio mu wychodzilo jakos tak lepiej i szybciej..a Kuba znow delikatny..bal sie wszystkiego..wiekszosc rzeczy sprawialo mu trudność:) tak więc dwie rozne osobowosci:)
 
Dołączył(a)
5 Listopad 2019
Postów
9
No właśnie to tak jakbyś opisała moich synków. Jeden wulkan, włączę odkurzacz to leci i wtyka palucha, oczy aż mu błyszczą z podniecenia, nie boi się niczego. Drugi, totalnie inny, zlękniony, ucieka od odkurzacza, boi się. Pocieszyłaś mnie, że nie tylko tak u nas, dziekuje.
 

Nulini

Po prostu szczęśliwa!
Dołączył(a)
5 Maj 2010
Postów
19 349
Miasto
Częstochowa
Miałam w życiu styczność z kilkoma bliźniakami jednojajowymi i za każdym razem charaktery były skrajnie różne, jedna "połowa" była przebojowa, druga wycofana, jedna energiczna, druga spokojna, nigdy nie spotkałam bliźniaków, które by były takie same pod względem zachowania.
Ale jeśli martwi Cię rozwój drugiego bliźniaka, że jest wolniejszy, to może skonsultuj się z neurologiem?
 
Dołączył(a)
5 Listopad 2019
Postów
9
Mamy jeszcze 3 syna, teraz ma już 8 lat. Z nim swego czasu (jak miał ze 3 latka) byliśmy u neurologa, bo strasznie lękliwy był, bardzo wrażliwy i to mu przeszkadzało funkcjonować, ale neurolog stwierdził że z nim wszystko ok, miał, pamiętam jakieś badania podczas snu, przeprowadził też z nami wywiad i zdecydowanie powiedział że niemamy czym się martwic bo sami (jako rodzice) jesteśmy bardzo nadwrażliwi i on ma to po nas. Teraz rzeczywiście ma 8 lat i jest bardzo wrażliwym chłopakiem ale jednocześnie bardzo dobrze się uczy, ma mnóstwo znajomych i problemów z nim żadnych już nie ma, może więc faktycznie ten jeden bliźniaczek załapał gen wrażliwości.....
 

Mm27

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
16 Sierpień 2018
Postów
43
Ja jestem mamą bliźniąt jednojajowych, moje dziewczyny są dokładnie w tym samym wieku co Twoi chłopcy. Z wyglądu są bardzo podobne, nawet w najbliższej rodzinie je mylą. Są tego samego wzrostu i dokładnie tyle samo ważą;) U nas też jedna jest bardziej żywiołowa (Hania), a druga trochę wycofana (Marysia). Obydwie już chodzą dość stabilnie. Przeważnie wszystko co związane z rozwojem ruchowym robi pierwsza Hania. Marysia robi później, ale jest przy tym bardziej stabilna. Natomiast pokazywanie i jakieś ambitniejsze zabawy szybciej łapie Marysia. Hania potrzebuje ciągle mojej uwagi, a Marysia sama może się bawić przez pół dnia. Przykładów jest mnóstwo, co jedna, a co druga robi lepiej. Hania już je samodzielnie łyżeczką i widelcem, a Marysi trzeba czasem pomóc. Marysia ładnie pije z kubka, a Hani jeszcze leci po brodzie. Myślę, że nie masz co porównywać zawsze jedno będzie w czymś lepsze niż drugie.
 
Dołączył(a)
5 Listopad 2019
Postów
9
no to z tym jedzeniem, mega gratuluje. Ja jakbym swoim chłopakom dał talerzyk z jedzeniem, to byłby armagedon w całym domu, jedzenie byłoby wszędzie ;)
 

Stima

Fanka BB :)
Dołączył(a)
1 Styczeń 2019
Postów
4 039
Miasto
Gdańsk
Cześć. Jestem mamą bliźniaków jednojajowych. Mają 7 lat. Są podobni z wyglądu i z charakteru. Mają nieco inne usposobienia ale nie na tyle że stwierdzić że są w czymkolwiek zupełnie inni. Zaczęli chodzić, mowic w tym samym momencie. Długo załatwiali się nawet w tym samym momencie 😂 Ale znam podobną parę bliźniąt do Twoich chłopców. Chodzili z nami na basen i widać było jak bardzo jeden z nich jest dominujący. I w dodatku im bardziej ten pierwszy był śmiały, tym bardziej ten drugi się wycofywał. I bylo to widać, nawet nie pływali koło siebie. To mnie zdziwiło bo moi wszystko razem robią lub tak by być nieopodal siebie jeśli w innej parze.
 
Dołączył(a)
5 Listopad 2019
Postów
9
No właśnie z moimi jest dokładnie tak jak to opisujesz. Mam wrażenie że ten jeden się wycofuje bo drugi go dominuje, onieśmiela go. Jak Krzyś się czymś zajmie, to zaraz pojawia się Piotrek i mu to zabiera albo go przesuwa, to tamten nie walczy o swoje, tylko pieluszka do rączki i leży z boku. Czasami powalczy ale tylko jeśli chodzi o jedzenie, tego tak sobie łatwo nie da wyrwać. No i to chodzenie Krzysiek chodzi już od miesiąca, bardzo pewnie i stabilnie a Piotrus max 5 kroczków na chwiejnych nóżkach.

dodam jeszcze że Krzyś o wiele pewniej czuje się w wózku, wtedy nie jest taki zlękniony, wystraszony. Można się wtedy z nimi powygłupiać, pobawić, porozśmieszać, reagują wtedy jednakowo
 
reklama

Mm27

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
16 Sierpień 2018
Postów
43
no to z tym jedzeniem, mega gratuluje. Ja jakbym swoim chłopakom dał talerzyk z jedzeniem, to byłby armagedon w całym domu, jedzenie byłoby wszędzie ;)
Uwierz mi czasem jest wszedzie, nie wiem skąd biorę na to cierpliwość, bo nie lubie jak jest bałagan wiec ciagle po nich sprzątam. Ja dawałam od poczatku wszystko do rączki do jedzenia, mało karmiłam łyżeczką. Moje dziewczyny raczej zabierają sobie rzeczy po równo, raz jedna raz druga. Na poczatku Hania była bardziej cwana, ale teraz Marysia nie daje już tak szybko za wygraną
 
Do góry