reklama

...bo nie mogłam mieć serc dwóch.....

Temat na forum 'Zwierzenia' rozpoczęty przez Nikol, 5 Listopad 2007.

  1. Nikol

    Nikol Zaciekawiona BB

    witajcie dziewczyny!!!!!
    Zastanawiam sie ile jest dziewczyn......kobiet dojrzałych żyjących w związku szczęśliwym wydawałoby się że tak juz pozostanie aż do końca aż nagle w ich życiu pojawia się ktoś młodszy.Zaczynamy same odczuwać jakby odjęto nam lat.......może to tylko zauroczenie....może tego właśnie potrzebujemy bo jednak czegoś brauje?Czy jest któraś odważna:)aby przyznać się otworzyć .....wygadać?
     
  2. xandii

    xandii Mamy styczniowe 2007

    każda z nas czasami pragnie jakiejś odmiany- bo ktoś inny to zawsze odmiana, nieważne starszy czy młodszy. Tylko czy warto rujnować coś co się budowało, co jest dla każdej kobiety tak ważne- poczucie bezpieczeństwa, dom, dzieci, wreszcie wspólny majątek na który się pracowało? Tym bardziej, że do tej pory związek w którym jesteś jest szczęśliwy i stabilny? Warto zadawać swojemu partnerowi taki ból jakim jest zdrada? no nie wiem....
     
  3. reklama
  4. mamoośka

    mamoośka Fanka BB :)

    Wydaje mi się,że nie warto niszczyć dla chwilowego zauroczenia czegoś co budowało się przez ileś tam lat...
     
  5. kasia.883

    kasia.883 Fanka BB :)

    Gdyby to wszystko było takie proste.
    A co jeśli w erg wchodzą prawdziwe uczucia,a później facet stwierdza ze to była "pomyłka"
     
  6. naja

    naja Fan(ka)

    prawdziwe uczucia jak rozumiem z jej strony, skoro on dochodzi do takiego wniosku:confused:

    ale to chyba nie jest tak ważne, pytanie mogłabym wycofać. to już bowiem finał historii, a tu chyba mowa jest o tym, czy powinno do niej dojść. szanse na powodzenie kolejnego związku są moim zdaniem mniejsze, niż tego, który trwa. nie mówię tu o przypadkach osób rozwiedzionych czy owdowiałych. pomyślcie sobie, jaki szacunek można mieć do osoby, która zdradza. skoro zdradziła jego, zdradzi i mnie - tak przynajmniej mówią moi koledzy, gdy czasem poruszamy sobie tego rodzaju tematy. na romans tak, bo bezpiecznie, wokół mężatki za dużo latać nie trzeba, a wręcz się nie da. ale na poważnie - nie.

    a dla młodego chłopaka to frajda - starsza, dojrzała, wolała mnie. kolegom można opowiedzieć i poczuć się dowartościowanym. ale to przecież nie na stałe, bo po co taką kobietę, obarczoną pewnie jeszcze dziećmi młodziutki chłopak miałby sobie brać na głowę. poza tym najprawdopodobniej rodzice zagrożą mu wydziedziczeniem, bo o takiej synowej żadna matka w tym kraju nie marzy.

    jasne, że jeśli ktoś jest w tym młodzieniaszku zakochany to mnie tu zaraz z błotem zmiesza, bo co ja wiem o prawdziwych uczuciach..

    ale tak też większość z nas wykrzykiwała matkom, gdy miałyśmy naście lat i chciałyśmy pójść na randkę, a nam zabraniano. bo to była przecież prawdziwa miłość;-)

    tak więc całość do rozważania raczej nie na forum, a we własnym sumieniu. na jednej szali związek, dzieci, dom. na drugiej niepewny romans. wolny wybór..
     
  7. malinka1

    malinka1 3* MAMA

    a ja trochę z innej beczki.................... myślę że jak kobieta ma w związku szystko tzn czuje że kocha że jest kochana to nie myśli o kimś innym.......... ja jestem żywym przykładem na to mój związek się walił a mój ex wcale nie miał zamiaru go ratować widział że jest źle ale uciekał w prace unikał rozmów i...... wtedy na mojej drodze pojawił się inny na początku traktowałam to jako przygodę zabawę potem się zakochałam po uszy ale i tak zerwałam tą znajomość bo mąż bo dzieci ale on walczył o mnie w odróżnieniu od mojego ex i dziś jesteśmy razem wbrew wszystkim i wszystkiemu mamy teraz swoje wspólne dziecko i moje dzieciaczki dziś mogę głośno powiedzieć JESTEM SZCZĘŚLIWA a mój ex teraz się obudził teraz chciałby ratować nasz związek tylko jakoś nie zauważył że naszego związku już poprostu nie ma..........................
     
  8. Magdasf1

    Magdasf1 Kura domowa;)

    A ja mysle ze wiele kobiet czasami jest zauroczona jakims innym niz maz facetem;-) Tylko od nich zalezy co z tym zrobi.
    Zauroczenie to nie milosc...a zeby zaprzepascic prawdziwa milosc dla zauroczenia trzeba byc totalnym idiota...
     
  9. KingaMZ

    KingaMZ Fanka BB :)

    magda problem polega na tym ze wlasnie nie zawsze maz musi byc ta miloscia na cale zycie....a inny facet tylko zaurczeniem i tak naprawde ciezko to rozroznic...jak opisala malinka moze byz zupelnie inaczej...jest tyle roznych przypadkow ze nie sadze zeby dyskusja w tym temacie miala sens....
     
  10. reklama
  11. kacha_wawa

    kacha_wawa 12.2007/01.2010/09.2011

    Kinga święte słowa :tak:
     
  12. Sasanka18

    Sasanka18 Fanka BB :)

    Młodszy, świeższy facet... To taka nowość dla kobiet, które są w stałych związkach przez parę, parenaście lat.
    Jednak nie sądzę, by takie zauroczenie młodym chłopakiem miało sens. Nie można tego nazwać miłością, miłość rozwija się w nas przez dłuższy okres czasu, kiedy już znamy dostatecznie swojego partnera.

    Nie warto porzucać stałego związku dla chłopaka, który pobawi się naszym kosztem za to, że nas wysłucha. Prędzej czy później i tak ucieknie, znudzi mu się rola psychologa i będzie oglądał się za dziewczynami w swoim wieku, które mają mniejszy bagaż życiowy.

    Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale...

    Zawsze trzeba się nastawić na taką sytuację. Co wtedy robi kobieta? Załamuje się, ma wyrzuty sumienia, że oszukiwała męża, albo jeśli mąż już wie o tym, co się "przydarzyło" kobieta ma słabe oceny w jego oczach, nie ma na dodatek kogoś, komu mogłaby o tym opowiedzieć, po prostu traci wszystko przez swoją naiwność.

    Też kiedyś byłam zauroczona. I wiem, że źle zrobiłam. Za dużo sobie robiłam nadziei, za dużo wierzyłam tamtemu chłopakowi. Ale było, minęło, zmądrzałam i wróciłam do mojego obecnego partnera. Teraz już mam nauczkę, że nie warto poświęcać tak głębokiego uczucia dla chwili zapomnienia.
     

Poleć forum