reklama
Forum BabyBoom.pl

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Kochani, umiera młoda mama. To koleżanka jednej z naszych moderatorek @89katia. Być może uda sie ocalić jej życie, ale (jak zawsze) potrzba na to pieniędzy. I to nie za miesiąc, nie za dwa, tylko teraz. Dorzuć się do zbiórki. Każda wpłata, nawet ta symboliczna daje jej większą nadzieję, że wróci do swoich maluszków. Dziękuję. aniaslu Poznaj Anię i jej dzieci. I podejmij decyzję.

reklama

boje się, że nie pokocham

Dołączył(a)
2 Grudzień 2016
Postów
4
Rozwiązania
0
załamana mama ze mnie. Nie radzę sobie psychicznie... założyłam sobie bloga w formie dziennika i się wyżalam. Boje się, że nie pokocham dziecka przez to co przeszłam z facetem. Wiem, ze pewnie uznacie mnie za okropną kobietę, ale naprawdę jestem przerazona. Chciałabym myśleć pozytywnie ale nie potrafie. tu mój wpis dzisiejszy, pierwszy- Link do: foreverisover | Kolejna witryna sieci „Blog.pl” rodzice wyjechali i jestem sama przez jakis czas i nie daje rady.
 
reklama

ewelin85

Fanka BB :)
Dołączył(a)
30 Listopad 2016
Postów
470
Rozwiązania
1
Daj sobie spokój z maminsynkiem który po mimo swojego wieku nie wie jak się zachować. a alimenty niech płaci. za jakiś czas spotkasz faceta godnego twojej miłośći który będzie naprawdę Cię kochał
 
reklama
G

goszczaca

Gość
A co takiego wyrządził Ci facet? chyba że nie chcesz o tym pisać. W którym miesiącu ciąży jesteś ? napisz jak chcesz coś więcej o sobie.. Absolutnie do niczego Cię nie zmuszam.
 

Adeline89

Moderator
Członek załogi
Dołączył(a)
24 Listopad 2016
Postów
12 263
Miasto
Wrocław
Rozwiązania
2
A może akurat będzie dobrze jak zobaczysz maleństwo, nie raz jest tak,że kobieta jest przygotowana i czeka na maleństwo , a sobie nie radzi, tego nigdy nie wiesz. To niewinna istota niczemu nie jest winna, co wyrządził ci twój facet.
 

CzarnaMadzia

Moderatorka
Dołączył(a)
6 Listopad 2015
Postów
4 537
Rozwiązania
11
Przeczytałam Twój wpis na blogu.
Powiedz coś więcej o ojcu dziecka.... czemu was zostawił?
 

Elenna

Fanka BB :)
Dołączył(a)
28 Luty 2014
Postów
1 136
Rozwiązania
0
załamana mama ze mnie. Nie radzę sobie psychicznie... założyłam sobie bloga w formie dziennika i się wyżalam. Boje się, że nie pokocham dziecka przez to co przeszłam z facetem. Wiem, ze pewnie uznacie mnie za okropną kobietę, ale naprawdę jestem przerazona. Chciałabym myśleć pozytywnie ale nie potrafie. tu mój wpis dzisiejszy, pierwszy- Link do: foreverisover | Kolejna witryna sieci „Blog.pl” rodzice wyjechali i jestem sama przez jakis czas i nie daje rady.
Jesteś załamana rozstaniem, w dodatku ciążowe hormony nie ułatwiają Ci przechodzenia żałoby po rozstaniu. Twoje obawy nie robią z Ciebie okropnej kobiety... lęk o to czy pokocha się dziecko pojawia się częściej niż myślisz i z o wiele lżejszych powodów.
Myślę, że warto byłoby spotkać się z psychologiem. Pomoże Ci ułożyć sobie wszystko w głowie.
Oczywiście my na forum też chętnie słuchamy i wspieramy jak umiemy najlepiej. Pisz jak masz ochotę.
Dużo sił dla Ciebie.
 

sylwiawalerianczyk

Zaangażowana w BB
Dołączył(a)
7 Listopad 2016
Postów
133
Rozwiązania
0
załamana mama ze mnie. Nie radzę sobie psychicznie... założyłam sobie bloga w formie dziennika i się wyżalam. Boje się, że nie pokocham dziecka przez to co przeszłam z facetem. Wiem, ze pewnie uznacie mnie za okropną kobietę, ale naprawdę jestem przerazona. Chciałabym myśleć pozytywnie ale nie potrafie. tu mój wpis dzisiejszy, pierwszy- Link do: foreverisover | Kolejna witryna sieci „Blog.pl” rodzice wyjechali i jestem sama przez jakis czas i nie daje rady.
Dasz radę na pewno. Nie Ty jedna na świecie jesteś samotną kobietą w ciąży . I jakoś mamy sobie dają radę ! Musisz być silna dla dziecka. Przecież to dziecko będzie Cię kochało najmocniej na świecie. A co z ojcem dziecka? Staraj się o alimenty od niego przecież nie robi Ci żadnej łaski, że będzie je płacił. A jak psychicznie już nie dajesz rady skorzystaj z pomocy psychologa.
 

domilove

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
28 Listopad 2016
Postów
35
Rozwiązania
1
Głowa do góry! Każda z nas ma czasem lepsze, a czasem gorsze dni. Ja jestem z dzieciątkiem sama od 9 mc, bo mój partner za granicą. Do tej pory był dwa razy po 3-7 dni. Czy mi pomagał? Nie, bo stwierdził że nie wie jak. Także nie martw się! U mnie też różnie bywało, ale jesteśmy obie zdrowe i szczęśliwe. Jakoś sobie radzimy, wszystkiego powoli da się nauczyć.
 

madzialenka316

Zaangażowana w BB
Dołączył(a)
2 Grudzień 2016
Postów
101
Miasto
Rypin
Rozwiązania
0
załamana mama ze mnie. Nie radzę sobie psychicznie... założyłam sobie bloga w formie dziennika i się wyżalam. Boje się, że nie pokocham dziecka przez to co przeszłam z facetem. Wiem, ze pewnie uznacie mnie za okropną kobietę, ale naprawdę jestem przerazona. Chciałabym myśleć pozytywnie ale nie potrafie. tu mój wpis dzisiejszy, pierwszy- Link do: foreverisover | Kolejna witryna sieci „Blog.pl” rodzice wyjechali i jestem sama przez jakis czas i nie daje rady.
Myślę że jak zobaczysz już tego maluszka, weźmiesz na ręce to pokochasz nad życie. Po prostu jesteś teraz sama, nie masz tej osoby która powinna być przy tobie i Cię wspierać . A tak zostałas sama skazana tylko na siebie . Wszystko się ułoży i będzie dobrze. A z czasem może dojdziesz do wniosku że jak twoje dziecko miało by mieć ojca dupka to sama dasz mu miłość za dwoje. Głowa do góry
 
Dołączył(a)
2 Grudzień 2016
Postów
4
Rozwiązania
0
Jestem w 5 miesiącu, kilka dni po tym jak dowiedzieliśmy się, że będziemy miec dziecko pojechał powiadomić o tym rodziców. Obawiałam się ich reakcji no i słuszne to obawy były. Nie odzywał się tydzień. Nie było z nim żadnego kontaktu. Unikal, wylaczyl telefon, nie pojawiał się nigdzie w internecie. Dzieli nas 400 km, więc spotkanie też było utrudnione. Ale pojechałam tam. W nocy o 2 po odpowiedzi na mojego maila do niego. Napisałam mu, że rozumiem, ze mnie zostawia, że matka jest jednak wazniejsza niz wlasne dziecko i najlepiej schowac głowę w piasek i udawać że nie wie kim jestem. Że proszę żeby odesłał mi wszystkie moje rzeczy, chyba że się mylę i ma jakieś wytłumaczenie na swoje zachowanie. A on odpisał, że jestem materialistką, że chciałam mu zniszczyć życie. I jak się okazało były to słowa jego matki. Gdy dojechałam tam na miejsce o 9 rano, go juz w domu nie bylo a matka ROZKAZALA mi wejsc do srodka i z nią porozmawiać. Czułam się okropnie. Ciągle jakieś oskarżenia, pretensje o wszystko, wyciąganie jakiś starych spraw i już dawno wyjasnionych między mną a ojcem dziecka. Uciekłam stamtąd i czekałam na niego. I co się okazalo? Może porozmawiać ale tylko w obecności rodziców! (25 letni facet) Przystałam na to, bo jakichkolwiek wyjasnień chciałam. I znów to samo. Oskarżenia o rzeczy naprawdę śmieszne (Jak można mieć do kogoś pretensje o to, że chociażby wystapil w teledysku disco polo, bo to niszczy reputacje ich rodziny? - i nie było to świecenie cyckami i dupą, tylko ładny, naturalny teledysk). Żałosne tłumaczenie się i zwalanie na mnie winy za to, że nie możemy być razem, żeby wśród swoich znajomych nie było cienia wątpliwości że ich syn jest aniołkiem. Nie wytrzymałam i wróciłam do domu nie dowiedziawszy się nic konkretnego. Za drugim razem gdy pojechalam po swoje rzeczy już gadka była inna. W kółko powtarzanie, że go zdradziłam. Co jest totalną bzdurą. Nigdy nic takiego nie zrobiłam i nie chciałam. A jak spytalam jakie ma dowody to tylko odprał - Tak się domyslam tylko, dowodów nie mam. No jak tak można? A podobno kocha, podobno mu zalezało, płakał jak mi oddawał rzeczy. Nawet jak odjezdzalam to przytulil i nie chcial puścic. Ale być ze mną nie może... I ktoś mi wyjasni dlaczego? Co on ma w głowie? Poza tym co mu matka nawciskała? Jędza zaborcza jedna...
No i kontaktu od 3 miesiecy nie mamy praktycznie żadnego. Czasem spyta "jak się czuje dziecko?" I to tyle. Alimenty płacic będzie, początkowo chcialam odpuscic byleby byl, spotykal sie z dzieckiem. Ale po rozmowie z moją mamą wiem, że nie ma sensu odpuszczać, a najlepiej wyciągnąć jak najwięcej, żeby poczuł jaka to odpowiedzialność. Ma możliwości finansowe duże. Bardzo długo prosiłam się o rozmowe, prosiłam żeby przemyslal, zeby dojrzał. Ale przestał cokolwiek pisać na ten temat, więc i ja przestałam. I teraz w niewiedzy co mysli i dlaczego tak postapil siedze sama po nocach i płaczę. I rozmyślam i cierpie. I boje się strasznie.
 
reklama

madzialenka316

Zaangażowana w BB
Dołączył(a)
2 Grudzień 2016
Postów
101
Miasto
Rypin
Rozwiązania
0
Jestem w 5 miesiącu, kilka dni po tym jak dowiedzieliśmy się, że będziemy miec dziecko pojechał powiadomić o tym rodziców. Obawiałam się ich reakcji no i słuszne to obawy były. Nie odzywał się tydzień. Nie było z nim żadnego kontaktu. Unikal, wylaczyl telefon, nie pojawiał się nigdzie w internecie. Dzieli nas 400 km, więc spotkanie też było utrudnione. Ale pojechałam tam. W nocy o 2 po odpowiedzi na mojego maila do niego. Napisałam mu, że rozumiem, ze mnie zostawia, że matka jest jednak wazniejsza niz wlasne dziecko i najlepiej schowac głowę w piasek i udawać że nie wie kim jestem. Że proszę żeby odesłał mi wszystkie moje rzeczy, chyba że się mylę i ma jakieś wytłumaczenie na swoje zachowanie. A on odpisał, że jestem materialistką, że chciałam mu zniszczyć życie. I jak się okazało były to słowa jego matki. Gdy dojechałam tam na miejsce o 9 rano, go juz w domu nie bylo a matka ROZKAZALA mi wejsc do srodka i z nią porozmawiać. Czułam się okropnie. Ciągle jakieś oskarżenia, pretensje o wszystko, wyciąganie jakiś starych spraw i już dawno wyjasnionych między mną a ojcem dziecka. Uciekłam stamtąd i czekałam na niego. I co się okazalo? Może porozmawiać ale tylko w obecności rodziców! (25 letni facet) Przystałam na to, bo jakichkolwiek wyjasnień chciałam. I znów to samo. Oskarżenia o rzeczy naprawdę śmieszne (Jak można mieć do kogoś pretensje o to, że chociażby wystapil w teledysku disco polo, bo to niszczy reputacje ich rodziny? - i nie było to świecenie cyckami i dupą, tylko ładny, naturalny teledysk). Żałosne tłumaczenie się i zwalanie na mnie winy za to, że nie możemy być razem, żeby wśród swoich znajomych nie było cienia wątpliwości że ich syn jest aniołkiem. Nie wytrzymałam i wróciłam do domu nie dowiedziawszy się nic konkretnego. Za drugim razem gdy pojechalam po swoje rzeczy już gadka była inna. W kółko powtarzanie, że go zdradziłam. Co jest totalną bzdurą. Nigdy nic takiego nie zrobiłam i nie chciałam. A jak spytalam jakie ma dowody to tylko odprał - Tak się domyslam tylko, dowodów nie mam. No jak tak można? A podobno kocha, podobno mu zalezało, płakał jak mi oddawał rzeczy. Nawet jak odjezdzalam to przytulil i nie chcial puścic. Ale być ze mną nie może... I ktoś mi wyjasni dlaczego? Co on ma w głowie? Poza tym co mu matka nawciskała? Jędza zaborcza jedna...
No i kontaktu od 3 miesiecy nie mamy praktycznie żadnego. Czasem spyta "jak się czuje dziecko?" I to tyle. Alimenty płacic będzie, początkowo chcialam odpuscic byleby byl, spotykal sie z dzieckiem. Ale po rozmowie z moją mamą wiem, że nie ma sensu odpuszczać, a najlepiej wyciągnąć jak najwięcej, żeby poczuł jaka to odpowiedzialność. Ma możliwości finansowe duże. Bardzo długo prosiłam się o rozmowe, prosiłam żeby przemyslal, zeby dojrzał. Ale przestał cokolwiek pisać na ten temat, więc i ja przestałam. I teraz w niewiedzy co mysli i dlaczego tak postapil siedze sama po nocach i płaczę. I rozmyślam i cierpie. I boje się strasznie.
To tchórz bez jaj. Może kiedyś dojrzeje do roli ojca. I ruszy go sumienie. A jak nie chciał dzieci to mógł sobie ptaszka na kokardke zawiązać. Niedojrzaly gowniarz. Kiedyś Los mu się odwdzieczy zobaczysz. A ty jeszcze spotkasz kogoś na swojej drodze kto pokocha Ciebie I twoje maleństwo I pokocha je jak swoje własne. :-)
 

Polecamy

null

Nowe wątki

reklama

Nowe pytania

Do góry