reklama

Ból kości ogonowej

Temat na forum 'Porady rehabilitantki' rozpoczęty przez 1000mirrors, 7 Maj 2011.

  1. 1000mirrors

    1000mirrors

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Witam i od razu bardzo proszę o pomoc.
    Jestem w ósmym miesiącu ciąży, do tej pory nie narzekałam na żadne bóle kręgosłupa, więc to, co mi dolega nie powinno być raczej związane z obciążeniem wynikającym z zaawansowania ciąży. Otóż wczoraj, próbując się przekręcić z jednego boku na drugi, będąc już w pozycji na plecach, tak niefortunnie uniosłam biodra i napięłam mięśnie, że coś głośno strzeliło w okolicach kości ogonowej. Od tego momentu nie mogę usiąść ani podnieść się bez ogromnego przeszywającego bólu, każdy ruch, związany chociażby z próbą przesunięcia się na łóżku czy z najmniejszą zmianą pozycji też jest strasznie bolesny... Nawet chodzenie jest w tym momencie wysiłkiem.
    Powiedzcie, proszę, w jaki sposób mogłam uszkodzić tę kość ogonową. Czy to zwykłe nadwyrężenie, czy też powinnam się spodziewać czegoś poważniejszego. No i oczywiście, do jakiego lekarza powinnam się udać - ortopeda?

    Pozdrawiam serdecznie!
     
  2. Anna Maria Sikorska

    Anna Maria Sikorska Ekspert BB. Rehabilitacja

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Witam, koniecznie proszę udać się do ortopedy. Najprawdopodobniej ból jest efektem niefortunnego napięcia mięśni, ale badanie lekarskie jest wskazane. Pozdrawiam
     
  3. reklama
  4. 1000mirrors

    1000mirrors

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Dziękuję za odpowiedź. Już prawie miesiąc minął od momentu, gdy nabawiłam się nieszczęsnej kontuzji - kość trochę jedynie pobolewa, głównie gdy siedzę lub próbując się podnieść napinam mięśnie. Ale co chciałam powiedzieć - niestety, lekarze zignorowali mnie jak mogli, ale z drugiej strony wcale się nie dziwię - jeśli kość boli z jakiegoś powodu, to i tak raczej niewiele da się z nią zrobić. Najbardziej bałam się, że taka kontuzja może zaszkodzić ciąży lub nie pozwoli na naturalny poród, co mam nadzieję, się nie stanie. We wszystkich mych boleściach :) największą pomoc okazał mi rehabilitant. Wymasował plecy, starał się sprawdzić, czy mogłam sobie coś uszkodzić, przestawić czy tylko nadwyrężyć. No i przede wszystkim widziałam, że rozmawiam z kimś, kto zna się na tym, o czym mówi :) Także, moje drogie, jeśli kiedykolwiek przyjdzie Wam się zmagać z problemem "ogonowym" - zdecydowanie polecam zasięgnięcie porady u rehabilitanta, który w sytuacji czegoś poważniejszego, na pewno odeśle Was "wyżej".
    Pozdrawiam :)
     

Poleć forum