• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

BYTOM klinika ginekologiczno-poloznicza

Dziewczyny po dzisiejszej wizycie u lekarza okazało się, że mam 1 cm rozwarcia, więc do porodu już coraz bliżej.W końcu coś sie zaczyna dziać...ciekawe ile przyjdzie mi czekać?
Pozdr
 
reklama
Oby nie za długo, bo najgorsze jest to czekanie i nerwówka - czy to dziś, czy jutro. Ja mam jeszcze 2 tyg do terminu, ale rodzina już się stresuje - jak nie dzwonie, to robią alarm, czy jeszcze jestem w domu, czy już w szpitalu:-)
 
a ja juz od wczoraj w szpitalu... niestety na ktg skurczow zero, choc rozwarcie mam podobnie jak ty kasiusia na 1cm. ale szyjka nieznacznie skrocona, wiec na rychly porod sie nie zapowiada buuuu w szpitalu kazali mi samej decydowac o indukcji - kiedy i czy, a to taka trudna decyzja! narazie postanowilam poczekac, ale zbili mnie z tropu wynikiem usg - nieprawidlowa, zmniejszona ilosc wod plodowych, jestem wiec troche skolatana i nie wiem co robic. zobaczymy... 42 tydzien sie toczy...
a ja myslalam nitkama, ze ty juz urodzilas, a to jeszcze 2 tygodnie!
 
I co u Was dziewczyny?

Moja malutka kopie jakby mniej - może się ułożyła. Dokuczają mi spuchnęte nogi. Poza tym jakoś tak spokojnie :)

Bardzo czekam na wieści że się rozdwoiłyście :) Trzymam ciągle kciuki :)
 
Ja mam dokładnie na dziś termin i nic nie świadczy o tym,że mogłabym urodzić.Brak skurczy i bóli, poprostu nic. "Postawiłam swoje życie na czekanie..." to tekst piosenki, który doskonale do mnie pasuje, ale ile można czekać?
 
hej Dziewczyny, ja nadal czekam w szpitalu. Z KTG wychodzi jedna wielka dooopa, skurczy brak, a to juz 10 dzien po terminie.. Postanowilam wiec od jutra brac te cholerne zastrzyki na uwrazliwienie na oksytocyne, no a potem po trzech dniach daja juz oksy w zyle, wiec do pieciu dni powinnam urodzic. W sumie to chyba dobrze, ze tu jestem - regularne badania uspokajaja, dziewczyny sa fajne hehe, warunki naprawde zaskakujaco dobre, nie wspominajac o jedzeniu (pyyyszne), ciagle cos sie dzieje - lepiej tak, niz siedziec samej w domu i zastanawiac sie "czy to juz".
trzymam kciuki za to, zebyscie nie musialy czekac tak dlugo jak ja dotad;)
 
Ja też sprawdzam :)
Jestem w trakcie kompletowania wyprawki. Właśnie dokupuję elementy wózka do spacerówki po straszej córce. Ubrankowo nie poszaleję, bo mam mnóstwo tez po starszej.
Kosmetyków na razie nie kupuję.
Największy problem to "karmniki" ehhh...nie da sie kupić zanim sie rozmiar nie ustali.

Piszcie co u Was słychać. Kciuki w pogotowiu :cool2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry