reklama

Chciałabym by został....

Temat na forum 'Pogaduszki' rozpoczęty przez Nikos, 13 Styczeń 2006.

  1. Nikos

    Nikos Mama Kuby i Leny

    Drogie Panie... i Panowie.
    Gdzieś w duchu napewno marzycie aby wasza pociecha została w przyszłości kimś ważym, wyjątkowym.
    Macie szanse teraz wyrazić te marzenia i podzielić się nimi z nami.
    Otóż ja marzę by mój Kuba był przede wszystkim szczęśliwy ale kiedy zastanowie się głębiej marzę by został strażakiem jak jego tata. (I żeby jego przyszła żona była z niego co dzień dumna).
    Zachęcam do wpisywania się.
    Może później sporządzimy statystykę i przekonamy się jakie są teraz trendy.
    Pozdrawiam
    nikos
     
  2. Mamuska

    Mamuska mama Maciaska i Meduzki!

    ja bym chciała, żeby mój synuś został albo prawnikiem (ale tak dobrym jak tatuś:) ) albo weterynarzem, bo miłość do zwierząt odziedziczył po mamusi, a los zwierząt często jest ludziom bardzo obojętny i dobry, kochający weterynarz to jest powód do dumy!!
    Tatuś by chciał żeby Maciasek był neonatologiem... :)
     
  3. reklama
  4. la pain

    la pain Fanka BB :)

    wiecie a ja marze żeby mój Kubuś wybrałtaką prace którą będzie "kochał"(jak ja i mój mąż) z której będzie zadowolony(ze strony finansowej też!!!) i że będzie dumny że ją wykonuje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    choć strasznie się martwie,bo wiecie jak u nas rynek pracy wygląda,a za kilkanaście lat może być jeszcze trudniej!!!!
    tak w sumie to nie obraziła bym się gdyby chciał pracować w mediach tak jak ja albo w sporcie tak jak mój mąż(na pewno było by mu łatwiej zacząc bo nie startowałby od przysłowiowego zera!!!!)ale zobaczymy trochę czasu jeszcze mu zostało do podjęcia takiej decyzji!!!!! :D
     
  5. Megi80

    Megi80 Mama Krzysia i Oleńki

    Mój mąż jak patrzy z dumą na swego syna, to chciałby aby został sławnym sportowcem - twierdzi, że Krzyś ma do tego predyspozycję.
    Ja chciała bym aby Krzyś, kiedy dorośnie, mógł bez problem spełniać się zawodowo i żeby sytuacja na rynku pracy w naszym  kraju polepszyła się.  Po cichutku marzę aby został lekarzem - to moje niespełnione marzenie z dzieciństwa.
    Wiem napewno, że nie będziemy narzucać mu drogi jaką ma wybrac dla siebie.

    Nie ważne jest dla mnie, to kim sie jest z zawodu (lekarz, prawnik, ekonomista, prezes firmy ...) ale ważne jest to aby spełniac się zawodowo.
    Bo nie ma chyba nic ważniejszego od zadowolenia z tego co sie robi.
     
  6. sama

    sama Fanka BB :)

    My z mężem śmiejemy się, że nas starszy syn to napewno zostanie adwokatem, bo nie sposób go przegadać, na wszystko ma swoją uzasadnioną odpowiedź. Przy tym jest bardzo pewny siebie. Jeżeli chodzi o maluszka, to jeszcze nie mamy pomysłu na kogo by go wykreować. Chyba chciałabym, żeby został lekarzem ale to tylko takie moje nieśmiałe marzenia. Wszystko przed nimi. Oby mieli więcej zapału do nauki niż my ( i oby nam starczyło funduszy aby ich wykształcić :laugh: :laugh:)
     
  7. naja

    naja Fan(ka)

    hm.. a ja nie bede oryginalna. chcialabym, zeby maly byl szczesliwy. zeby potrafil stworzyc cieply dom, rodzine, zeby mial kiedys kobiete, ktora bedzie go kochac, i ktora on potrafi kochac najbardziej na swiecie. a kim bedzie to sprawa naprawde drugorzedna.

    moze tylko nie chcialabym, by byl pilotem :) ale nie zabronie i nie bede odradzac, jesli zechce.

    za to mojej mamie marzy sie lekarz.. bo mowi, ze bedzie ja leczyl kiedys, za pare lat :D
     
  8. Bociania Łąka

    Bociania Łąka Fanka BB :)

    A ja bym chciała aby to Moje Wiecznie Uśmiechniete Szczęście było po prostu zadowolone z życia... Nie chciałabym aby przeżył w życiu rozterki związane z pracą 'pod jakimś debilnym szefem', ale żeby był Panem swojego życia. Odziedziczył po mnie wieczne zadowolenie z życia (dziwne, ale nawet jak ząbkuje to rzadko jest marudny) i na widok zwierzaków dostaje "kociokwiku", więc na pewno będzie miał dobre serduszko. Niech odnajdzie miłość swojego życia, a pozostałe przyziemne sprawy, mają sprawiać mu przyjemność... Nawet gdyby miał zostać ginekologiem :)

    Jego ojcies widzi go na stanowiski jakiegoś prezesa. Może swojej firmy, he he...

    Czasami, patrząc na to jego zamiłowanie do naszych laptopów, myślę, że po mamusi zdobędzie zamiłowanie do informatyki. To miły kawałek chleba - brudny, ciężki, ale bardzo ciekawy!

    Dzisiaj moje dziecko, przez godzinę czasu próbowało uruchomić "bączka" (znacie tą naszą starą zabawkę). Robił to z taka precyzją, że widze w nim olbrzymi upór! Oby nie skończyło się na chorej ambicji... po tatusiu he he :)

    Buziaki Kobitki. Rozmarzyłam się trochę... Więc załączam. Marzenie.
     
  9. Nikos

    Nikos Mama Kuby i Leny

    Jo.
    Z tym lekarzem w rodzinie to święta prawda.
    Również chciałabym mieć fory w służbie zdrowia.
    pozdrawiam
     
  10. reklama
  11. azik

    azik Gość

    a ja chciałabym by został... człowiekiem

    tak bardzo sie boiję że nie uda mi sie wychować synów na dobrych ludzi, żyjących zgodnie z własnym (nie sprzecznym) z ogólym systemem wartości...

    patrząc dookoła jestem przerażona.
     
  12. Nikos

    Nikos Mama Kuby i Leny

    To prawda,
    w tych czasach bardzo trudno wychować porządnego człowieka.
    Często nie udaję się.
    Wszystko przez to, że ludzie zatracają się w pracy, w pogoni za lepszym życiem.
    Trudno się im dziwić.
    My również chcemy aby nasza rodzina miała wszystko.
    Niestety do takiego stanu jeszcze długa droga przed nami.

     

Poleć forum