reklama

Chirurgia plastyczna

Temat na forum 'Pogaduszki' rozpoczęty przez Agnexx, 22 Lipiec 2005.

?

Czy poddałabyś się operacji plastycznej?

  1. tak

    58,5%
  2. nie

    26,4%
  3. nie wiem

    15,1%
  1. Agnexx

    Agnexx Gość

    Ja nie mam nic przeciwko...Czasami się śmieje, że gdybym weszła do kliniki, to wyszłabym po 3 miesiącach zupełnie zmieniona (naprawiona???)... ;D
    A jaka jest Wasza opinia, drogie mamy??
     
  2. Agnezzz

    Agnezzz Gość

    Nie wiem jak zagłosować w sondzie... bo ja uważam, że operacja plastyczna owszem ale tylko w przypadku gdy jest się oszpeconym, gdy jest w naszym ciele coś co może innych odrażać, czy narażać nas na ciągłe drwiny. Natomiast nie podoba mi się moda na poprawianie natury, która wcale głupia nie jest ;) Poza tym często poprawia się to co moim zdaniem wcale nie jest brzydkie, a same sobie tylko to wmawiamy i często nie doceniamy swojego ciała. Nie akceptujemy tego, a wiele ludzi nawet nie zwraca uwagi na to co według nas jest defektem. Czyli nie popieram operacji robienia się na lalkę barbie, tylko te zdrowotne i takie co likwidują oszpecenia :D
     
  3. reklama
  4. monika1313m

    monika1313m Fanka BB :)

    Baa...... żeby to było tańsze albo tak jak w innych krajach refundowane dla tych co byli po jakiś zabiegach. sama bym poszła 5 lat temu miałam operację na banacha w wawie i tak mnie skroili ze mam bliznę z paskudnymi zrostami aż ponad pępek ,jak ide do lekarza i to zobaCZY TO łapie się za głowę ze tak paskudnie mnie zszyli a miałam ciązę pozamaciczną ,jednak tyle lat i juz się przyzwyczaiłam .Defekt tego jest jeden niemogę nosić rajstop wtedy mnie ta blizna strasznie swędzi .
     
  5. marianeczka

    marianeczka persona non grata

    ja tez jestem przeciwna operacjom upiekszajacym. tyle sie teraz mowi o toleranccji. badzmy tolerancyjne dla siebie samych!
     
  6. Martyna

    Martyna Fanka BB :)

    A ja bym się dała poprawić chirurgowi.
    Po pierwsze bym chciała przywrócić do stanu pierwotnego mój nos, który się lekko zdeformował w czasie wakacji u babci ;)
    A po drugie skorygowałabym piersi, zwłaszcza po karmieniu. Nigdy mis ię nie podobały, a teraz to już katastrofa :mad:
     
  7. naja

    naja Fan(ka)

    ja mysle, ze dopoki ktos chce poprawic tak naprawde wlasne samopoczucie, a nie urode jako taka to jest to w porzadku. po co katowac sie widokiem krzywego dlugasnego nochala i przez to zamykac w domu? wszystko jest dla ludzi.

    wlasciwie zmiana koloru wlosow to tez ingerencja w nature, a nikt sie nie burzy :)
     
  8. agask

    agask nałogowiec

    Ja podziwiam ludzi, którzy dobrowolnie idą pod nóż. Mam kompleksy, które chirurg mógłby usunąć odsysaczem ;) , ale sama myśl mnie przeraża, nigdy nie potrzebowałam takiej interwencji, oprócz porodu (cieszyłam się, że nie muszę tych szwów oglądać), a pielęgnacja obolałej i opuchniętej twarzy to nie dla mnie. Myślę, że to kwestia psychiki i jeśli ktoś ma potrzebę i odporność to proszę bardzo
     
  9. maxin78

    maxin78 MAJOWA MAMA 06`

    Ja czemu nie chetnie po urodzeniu maluszka poddala bym sie operacji piersi,zawsze mialm kompleks na tym punkcie,teraz nie biore tabletek od 5 miesiecy i znacznie zmalaly,a po dzidzi pewnie beda obwisle i nie ladne,wiec czemu nie,ja chce czuc sie piekna dla samej siebie,a piersi nie podobaj mi sie moje wogole.Wiec czemu nie!!!!!!!!pozdrawiam ;)
     
  10. reklama
  11. misia_q

    misia_q Turbomama

    Jeśli już operacja plastyczna to piersi ale bez silikonów, tylko z zabraniem za dużej ilości skóry, niech będą małe ale estetyczne. Mam nadzieję, że wysiłki jakie wkładam w to, żeby mi za bardzo nie obwisły coś dadzą.
    Staram się nosić wygodny dopasowany stanik, wklepuję kremiki ujędrniające, stosuję naprzemienny prysznic ciepło zimny i ćwiczę mięśnie podnoszące biust, to dopiero 3 miesiąc a moje piersi są naprawdę ogromne, boje się co będzie z ich skórą po porodzie i karmieniu :(

     
  12. jus20sto

    jus20sto Matka Wariatka

    Szczerze to zawsze sie zapierałam ze nie dałabym sobie nic chirurgicznie polepszać.
    No ale tylko tak mówiłam.
    z miłą chęcia zlikwidowałabym sadło na brzuchu i rozstępy po ciąży, no i oczywiście cos z piersiami by sie przydało zrobić.
    Nie w sensie powiększania bo z tym raczej nie ma problemu chodzi mi raczej o pozbycie sie zbędnej skóry zeby były one takie bardziej jędrne.
    No ale narazie nie stac mnie na taki luksus.
    Chyba ze wygram w lotka :laugh:
     

Poleć forum