reklama

Chodzik czy chodak?? Od kiedy i jaki??

Temat na forum 'Rozwój i zabawy' rozpoczęty przez justynka1, 12 Wrzesień 2007.

  1. justynka1

    justynka1 Mamusia Antoniusia

    dziewczyny chcialam was spytac od kiedy mniej wiecej mozna wkladac dziecko do chodaka?moj antos pewnie na nogach stoi od 4 miesiaca(oczywiscie trzymany)a teraz jest prowadzany za rece i doslownie chodzi.zakladamy mu szelki i biega jak oszalaly.ale lekarz mowi,ze na chodak za wczesnie.mowi,zeby dziecko delikatnie podciagac do siadania i klasc,kiedy antek posadzony sam siedzi,a w lozeczku sam wstaje.poza tym krzykiem domaga sie chodzenia i nie ma rady,zeby caly czas bawil sie na siedzaco,a i o lezeniu mozna zapomniec.dzisiaj wlozylam go na chwile do chodaka i od razu zaczal w nim chodzic.poradzcie co robic?bo nie mam juz sily go tak prowadzac.
    [​IMG]
     
  2. kimla

    kimla Mama Anusi

    To chyba rzeczywiście za wcześnie na chodzenie. Miałam podobny problem, mała była ciut starsza od twojego synka i też w głowie miała tylko chodzenie. Kupiliśmy kolorową matkę z pianki, takie puzle do składania, kładłam ją na podłodze w stercie zabawek i starałam się, żeby jak najwięcej czasu na niej spędzała. Lepsze to niż prowadzanie cały dzień za rączki dla jej i mojego kręgosłupa. W końcu zaczęła się przyzwyczajać, że w takiej pozycji tez jest ciekawie. Zaczęła pełzać, potem raczkować.
    Podobno chodzik to nie jest dobry pomysł. Lepsze są skoczki, bo wzmacniają mięśnie karku. Dziecko jest w pionie i skacze sobie. Podobno, moja obeszła się bez tych wynalazków.:-)
     
  3. reklama
  4. Agnes2606

    Agnes2606 Mama czerwcowa'06 Zadomowiona(y)

    Fakt chodziki nie są zbyt dobrym wynalazkiem, dziecko źle obciąża stópki i może mieć potem problem z nauką chodzenia,poza tym bardzo obciąża kręgosłup
    Oczywiście dla mam to super wynalazek, bo można sobie troszkę odpocząć:sorry2:, ale ja nie polecam. Moja mała używała go , ale dopiero od około 9 miesiąca i bardzo rzadko
    Aha i nie polecam też nauczyć dziecko , ze się je prowadza, ja moją tak nauczyłam i potem za nic w świecie nie chciała usiedzieć w miejscu, nie mówiąc już o samodzielnej nauce chodzenia, no i kręgosłup wysiada po dłuższym chodzeniu ( oczywiście mamie)
     
  5. justynka1

    justynka1 Mamusia Antoniusia

    no kochana kkimla ja mam wlasnie ten sam problem,za nic nie usiedzi tak jakby go dupka od siedzenia bolala.jest histeryczny placz,jakby go ze skory obrywali.sadzam go na kocu ii daje zabawki,ale po jakims czasie nudza mu sie i koniec.jak ja sie nimi bawie i mu pokazaju to jeszcze jak cie moge,ale tez niezadlugo,a jak tylko stanie na nogach od razu sie cieszy i piszczy z radosci..rece mi opadaja
    [​IMG]
     
  6. Nocka

    Nocka Sierpniowa mama'06 Mamusia Oliwki

    ja jestem calkowicie przeciwna chodzikom jak i tego zeby 4(!) miesieczne dziecko uczyc chodzic-poprostu nie wierze zeby dziecko w takim wieku stawalo. Wszelkie wspomaganie (albo i zmuszanie, bo na to mi wychodzi z tego co czytalam) wyjdzie za 3-4 lata w postaci krzywego kregoslupa,krzywienia nog,plaskostopia. Ale, coz...wybor kazdej z nas ale potem sie nie dziwcie ze Wasze dzieci maja krzywa postawe...
    jestem zwolenniczka naturalnego rozwoju i oznacza to ze wedlug mnie dziecko powinno sie samo nauczyc chodzic bez trzymania go za reke-niech nauczy sie kreatywnosci i samo dojdzie do tego jak sie poruszac poslugujac sie tym co ma np. stolik, biurko itp.
     
  7. kate_less

    kate_less Mama dwóch księżniczek:)

    Moja Natalka już sama chodzi od prawie 2 tygodni, więc nie miała jeszcze 9 miesięcy jak zaczęła sama smigać:tak:
    Nie uważam, że chodzik jest calkowicie zły i ma tylk same naegatywy
    Jeśli zamierzasz dziecko wkładać do chodzika na np. 30-40 minut dziennie łącznie przez cały dzień, to naprawdę nic się mu nie stanie:no:
    ale jeśli zamierzasz włożyć go tam i "mieć świety spokój" to jestem przeciwniczką!
    On ma ponad 7 miesięcy i jeśli chce SAM, to ja nie widzę problemu, możesz spróbowc, go włożyć do niego. Zobaczysz jaka będzie radość u synka:-D
    Pamiętaj!!! Nic na siłe i dla spełnienia własnych ambicji:no: bo tylko zaszkodzić możesz dziecku
    Ale faktem jest, że chyba trochę za wcześnie "uczyliście" go chodzenia
    Dzieci same się rozwijają i "wiedzą" kiedy cośtam chcą robić, my możemy im pomagać, ale nie przyspieszać
    Ja też wkładaam Nat do chodzika i wszystko jest OK
    dość szybko się nudziła i uzywałam go jakieś 2 miesiące po kilka-kilkanaście minut dziennie
    Aha - i chodzenie, to na boso:)

    Co do zabawki - jestem przerażona!!! od 4 miesiąca zycia??? To się powinno karać!
     
  8. elisabeth

    elisabeth Październik '06 i '09

    Nocka masz dużo racji w tym co piszesz... mój synek nalezy do leniuszków, jakiś czas temu pytałam się pediatry czy mogę go prowadzać za rączki, bo sam juz ładnie staje przy meblach i chodzi przy nich i pani doktor powiedziała, ze naturalnie można prowadzać dziecko, że lepszy jest spacer z mamusią za rączki niż chodzik, który do niczego dobrego nie prowadzi...
     
  9. NikaMD

    NikaMD Fanka BB :)

    Moim zdaniem wszystko zależy od indywidualnego przypadku, znam niespełna półtorarocznego chłopca, który jeszcze samodzielnie nie chodzi jak i dziewczynkę która chodzić zaczęła samodzielnie w wieku skończonych 8 miesięcy. Są to dość skrajne przypadki ale i takie się zdarzają.

    Ja miałam z moim Michasiem podobny problem, jest bardzo zywiołowym dzieckiem, chwili nie chciał usiedzieć na miejscu, bardzo chciał chodzić i stać na nóżkach (miał wtedy 7 miesięcy), sam się podnosił w łóżeczku. Ciężko było z nim starsznie. Czytałam negatywne opinie o chodzikach, rozmawiałam z lekarzem (który stwierdził że Michaś jest bardzo silny, rozwija się trochę szybciej niż inne dzieci w jego wieku i że godzina dziennie w chodziku (z przerwami) mu nie powinna zaszkodzić).
    Jak skończył 8 miesięcy kupiłam mu chodzik, poczatkowo wogóle mu się nie podobał, potem spodobał mu się bardzo. Spedzał w chodziku około godziny dziennie, po parę, paręnascie minut, dłuzej nie chciał w nim siedzieć. Dla mnie jednak to było duże ułatwienie, mogłam np. wyjść do łazienki, czy zrobić sobie coś do picia. Michaś już nie używa chodzika, zaczął stawiac pierwsze samodzielne kroczki w wieku skończonych 11 miesięcy, teraz ma prawie roczek i biega po mieszkaniu. Myślę, że wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba to umiejętnie i we właściwym momencie użyć.

    Bardzo polecam zamiast chodzika, czy skoczka (też ma złe opinie) składane łóżeczko turystyczne (taki kojec), my takowe zakupilismy i to był strzał w dziesiątkę, bo Michaś jak się już do owego mebla przyzwyczaił stał w nim, bawił się, chodził a ja miałam wolne ręcę.

    Michaś w łóżeczku, ja gotuję a on się bawi.
    [​IMG]

    Michaś w dniu ukończenia 11 miesiąca
    [​IMG]

    Michaś w chodziku (9 miesiąc)
    [​IMG]
     
  10. reklama
  11. justynka1

    justynka1 Mamusia Antoniusia

    dziewczyny wy mnie zle zrozumialyscie,ja absolutnie go nie zmuszalam do niczego,a juz napewno nie spelnialam swoich ambicji!!!!!!!!!!!
    jak mial 4 miesiace i sie z nim bawilam trzymajac go przed soba,stawialam go delikatnie na swoich kolanch i on mocno stal,ale oczywiscie caly czas przeze mnie trzymany.nie pisalam nic o prowadzaniu w tym wieku!
    o chodaku myslalam doslownie max o godz dziennie,a nie przez caly dzien,broń boże!
    on sam wstaje w lozeczku i stoi,przeciez go nie przykleje do siedzenia,jesli nie chce,co go wloze do lozeczka to on wstaje,widocznie tak lubi i mu wygodnie.
    [​IMG]
     
  12. justynka1

    justynka1 Mamusia Antoniusia

    nikaMD Dzieki chyba bo juz myslalam,ze mnie nikt ni rozumie,a powiedz w czym roznice zrobil ci ten kojc od zwyklego lozeczka?
    [​IMG]
     

Poleć forum