Ewelina , podejrzewam że to że mam już dwoje dzieci jest jakimś hamulcem , gdy dojdzie dziecko - bedzie nas w domu piątka ludzi . Musimy oboje pracować bo inaczej nie damy rady finansowo , a wiadomo ciąża - to z reguły dłuższa przerwa w pracy i ryzyko czy potem ona dla mnie jeszcze będzie.... smutna polska rzeczywistość .
Nie pytam , nie rozmawiam i nie drąże tematu . Wiem że on dziecka chce , juz to raz powiedział . Mój należy do takich co to tylko raz mówią . Druga sprawa , było mu ciężko jak wylądowałam w szpitalu , musiał się sam zjmować moimi dziewczynkami , a dla niego mimo wszystko , było to nowe doświadczenie.
V jolka , dobrze że już przetrawiłaś temat . w jednym czasie straciłyśmy nasze fasolki i trafiłyśmy na to forum . Ale ty sie szybciej postarałaś , ja muszę jeszcze poczekać
Magnusik , już 26 tydz , ale zleciało !
Ilonka , kuruj się . Dobrze że leki masz , to przejdzie.