fasolka35
Fanka BB :)
Ale u nas burza była
całe popołudnie .Kolacyjka z winem może rozwiązała by mu jezora ale on wraca o takich porach (po północy)że ja z wałkiem mam go ochote przywitać a nie z kolacją
.Jak tak dalej bedzie to nie recze za siebie jak zaczełam mu zwracać uwage dziś że co ja mam sobie myśleć itp to powiedział mi że problemu na siłe szukam jakbyśmy ich mało mieli ...ręce opadają poprostu.
W przyszłym tygodniu chyba wyjade z dzieciakami na pare dni może to mu da troche do myślenia...
@ jeszce się nie zjawiła ale obolała jestem strasznie
.
całe popołudnie .Kolacyjka z winem może rozwiązała by mu jezora ale on wraca o takich porach (po północy)że ja z wałkiem mam go ochote przywitać a nie z kolacją
.Jak tak dalej bedzie to nie recze za siebie jak zaczełam mu zwracać uwage dziś że co ja mam sobie myśleć itp to powiedział mi że problemu na siłe szukam jakbyśmy ich mało mieli ...ręce opadają poprostu.W przyszłym tygodniu chyba wyjade z dzieciakami na pare dni może to mu da troche do myślenia...
@ jeszce się nie zjawiła ale obolała jestem strasznie
.