• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Witam ponownie moje dziecko igra sobie ze mna ... dzis skurcze slabe do 40 i powrot do domu juz mi nie zalezy bede czekac az samo sie zacznie i juz nie zalezy mi na tym szpitalu jak mojego gina nie bedzie moge rodzic gdzie popadnie:/ w nosie to mam... nawet olejek nie pomogl:/
mam lekkiego dola bo myslalam ze chociaz skurcze sie utrzymaja i zacznie sie cos dziac a tu lipa no coz...
 
reklama
Bibiana, dla mnie szok, ze matma tak blado. Mlody scisly jest, a tu nagle polski lepiej od matematyki?? On zawsze z polskiego to tak byle poszlo, a z matmy najlepszy w klasie, wiec naprawde nie rozumiem sytuacji. NIemniej jednak, najwazniejsze ze zaliczyl. Dziekuje, przekaze oslu Twoje gratki, teraz niech sie na studia pakuje.
Cos ja mam wrazenie ze ktos tu sie bedzie niezle bawil w najblizszym czasie - udanego trzesienia ziemi.

U nas ciekawa noc. Cos po drugiej walenie do drzwi, po czym dziwny halas. Jakby ktos walnal w nie siekiera? Taki trzask jakby drewno pekalo. Rajmund wydarl na dol, po chwili slyszalam glos Adama gadajacego po angielsku - znaczy dzwoni na policje. Wyjrzalam przez okno, uchyliwszy je wczesniej - w glebi ulicy jakies krzyki, walenie do jakichs drzwi tam dalej, potem cisza. Zeszlam na dol - okazalo sie ze cegla z "ogrodka" Chinczyka wybili nam okno od ulicy. Wielka szyba, na szczescie poleciala tylko jedna, wewnetrzna wytrzymala choc jest na niej odbita cegla. Hartowane szklo, dlatego dzwiek byl taki trzaskajacy bardziej niz typowy brzek szkla. Kto? Trzech facetow. Mlody wracal z pracy akurat (sluchawki na uszach jak zawsze), wszedl do domu, zaraz potem zalomotali do drzwi i po chwili rzucili cegla w okno. I zwiali. Policja... To sie chyba nazywa "niemanie sprawcy".
 
hej
as - wielkie gartulacje....

a mnie ta pogoda dobija....i tak ma byc podobno jeszcze kilka dni...wstętnie, mokro i zimno....i to ma być lato....?

buziaki dla Was wszytskich.....
u mnie @ dzień drugi....

miłego weekendu!
 
Ilona - ręce opadają, jak czytam o tej twojej teściowej!

Bibianko - nawet nie wiesz jak się cieszę, że dogadałaś się ze swoim małżonkiem :) Ja ze swoim też powoli lody przełamuję i boboseksy też były :) Buziaczki damy radę z tymi naszymi chłopami.
Fantastyczne wiadomości z wizyty u gina! no to się ziemia będzie trzęsła, że ho ho! Bibianko będzie dobrze, niczym się nie przejmuj a wszystko się samo ułoży. Drugie też będziesz kochać, bo czemu by nie?

IZW - przysiądzie i zda poprawkę. Mój za to w tym roku kibelka strzelił z powodu tych problemów z sercem. Strasznie długo nie chodził do szkoły a potem chcieli go za uszy jakimiś komisami wyciągać ale ja sama stwierdziłam, że to nie ma sensu, bo potem na maturze wyjdą wszystkie braki. Tak więc u nas matura za dwa lata. Ja też jeden rok zarwałam z powodu operacji na biodro i da się przeżyć, więc nie robię o to wielkiego aj waju.

Igusiad - a co się dzieje? Już doczytałam. trzymam kciuki za zmiany na lepsze &&&

Fasolka - trudny orzech do zgryzienia z tym twoim ancymonem. Ciężko coś doradzić. Ja na pewno miałabym ochotę mu tym wałkiem przywalić!

As - Ty cholero! A nie mówiłam! Wielkie

Anulka - a na cholerę się spieszysz. Dzieć się urodzi w swoim czasie :) Spokojnie.

Kłaczku - co to za france te chiniole! Trzeba im jaką trutkę podsypać! Nie zazdroszczę sąsiedztwa.

Karolciu - u mnie @ wczoraj poszła w siną dal i były wstępnie-przygotowawcze wygibasy :) Ty jesteś parę dni za mną ale myślę, że za ok 2 tygodnie obie będziemy działać, co? Miejmy nadzieję, że owocnie :)
 
Kłaczek :szok::szok::szok: ale ty się masz z tymi żołtkami. Nic tylko powybijać insekty :wściekła/y:Myślałam że to ja miałam nocne atrakcje kiedy między 1-2 w nocy sąsiad odkręcał, zakręcał, odkręcał, zakręcał wodę- ściana naszej sypialni graniczy ze ścianą jego łazienki a rury ma pedał wkute :wściekła/y:więc intensywaność doznań słuchowych to jakby TiR pod oknem ruszał, stawał, ruszał, stawał...

Zapomniałam się pochwalić. Wczoraj wieczorem pewnien nieproszony jegomość dokonał zamachu na mojego fasolka :-(Po kąpieli coś mnie tknęło żeby w pępku pogmerać (głęboki mam i dość zamknięty i często jakieś kłaczki z ubrań się tam chowają :-D) i co odkrywam?! Kleszcza :shocked2:Pierwszy raz w życiu gadzina wlazła mi w takim miejscu i to akurat jak na złość, jakby specjalnie fasolkę chciała przyatakować :wściekła/y: na szczęście był mały i ledwo wbity więc mój małżonek sobie z nim poradził, ale teraz mam fobię i chyba jakąś taśmą pępucha se zakleje :confused:
 
As wielkie gratulacje zdolna Kobieto!!! to teraz masz wakacje wreszcie:)
karolcia81 szkoda, że tym razem nie wyszło;( ale nic straconego, kolejny miesiąc przyjemości przed Wami:) tym razem też mocno będe trzymać kciukasy&&&&&
poroniona84 Tobie też kibicuję cały czas:) mocno zaciskam kciuki&&& niezłego gościa w pępku miałaś...brrr
kłaczku u Was to się dzieje normalnie...podłość ludzka nie zna granic, wrrrr to pewno sprawka tych Chińczyków obok...co za głupi naród... a tak z innej beczki czekamy na skan razem z Tobą, już niedługo:)
anulka kuruj się dziewczyno, mam nadzieję, że już lepiej z Tobą?
IZW jak tam kurak wyszedł?
Lady przytulam Kochana, bardzo mi przykro...

a u nas dobrze, moje dziecię jest idealne od początku stwierdzam...ani nie miałam mdłości, ani co za tym idzie objęć z kibelkiem, zapachy mi nie przeszkadzają (no chyba, że to jakiś smrodek co wszystkim dokucza), ani nie mam jakichś specjalnych smaków dziwnych, ani zachciewajek...fizycznie też się dobrze czuję, choć przytyłam ok 6kg już...no nic tylko się cieszyć;) zastanawiam się tylko, czy jak ono teraz takie spokojne, to czy po urodzeniu też takie będzie, hehe...poczekamy zobaczymy:)
a na weekend wyjeżdzam do Gdańska, do siostry, jak mi coś do łepetyny strzeli to może i zostanę na chwilę...stwierdziłam, że skoro brzuchol (a pokaźny już całkiem jest) jeszcze mi nie przeszkadza zbytnio, to jeżdżę i odwiedzam i zwiedzam, bo potem to już nie będzie jak przez jakiś czas...

nie wiem co komu jeszcze chciałam napisać, pamięć krótkawa się zrobiła a poza tym tu na wątku produkcja masowa....pozdrawiam zatem Wszystkie Kobietki cieplutko;)
 
Ostatnia edycja:
Zjola, poroniona, Jujka, ale to nie Chinczyki tym razem! Kurde jacys Angole! Tylko cegielke sobie od Chinczyka pozyczyli, ale na bank to nie zoltki. Rajmund zaczyna przebakiwac o zmianie domu...
 
reklama
tyle razy już Wam dokuczyli, że myślałam, że to sąsiedzi...eeehh angole też potrafią być wredni...nie rozumiem takiego postępowania, nie ma znaczenia czy to Polak robi czy inny angol...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry