ewelka10
Fanka BB :)
Kobietka22 jesteś fantastyczna- bardzo dziękuję za Twoje słowa, jakoś mi ulżyło....
Mam podobne odczucia, razem z moim mężem często ogladając coś np w telewizji i słuchajac narzekań rodziców zazdrościmy im tych problemów
ale to chyba tak jest jak się czegos nie ma to się tego bardzo pragnie, a jak się już to ma to się pragnie czegoś nowego i tak w kółko....:-):-) ja tez sobie zrobię kawkę a co
miłego dnia dziewczynki
Mam podobne odczucia, razem z moim mężem często ogladając coś np w telewizji i słuchajac narzekań rodziców zazdrościmy im tych problemów
, ale najważniejsze jest ,że wszystkie mamy siebie i mimo iż nie znamy się w realu to bardzo sobie wzajemnie pomagamy, ja zyskałam tu ogromną pomoc i wsparcie ,mimo mojej choroby ,a nie każdy akceptuje fakt ,że choroba psychiczna to choroba jak każda inna ,zdarzyło mi się ,że jak powiedziałam koleżance o mojej chorobie to już więcej się do mnie nie odezwała,a jak usłyszała ,że miałam omamy to mnie wyśmiała , zrobiło mi się bardzo przykro , na dobrą sprawę to zostały mi dwie koleżanki takie od serca, jedna właśnie dziś przyszła z córcią , okazało się ,że się spumknęła z bratem ciotecznym mojego M i on też do mnie wpadł dzisiaj , czuję ,że może coś im z tego wyjdzie ona jest samotną mamusią.