• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

As pisz tak więcej,bo to miód na moją duszę,ta Twoja ciąża,szczęśliwa ciąża:***
Witam się piątkowo,dzisiaj też mam dzień troszkę na zakręcie,ale ja lubie mieć co robić,oprócz prania i obiadku...jutro jadę do rodziców,bo mój mąż razem z moim tatą górnikiem i już bratem też górnikiem idą razem na karczmę piwną i będą balować,a ja z mami i siostrą oraz moją latoroślą wybieramy się do miasteczka św. Mikołaja w Zatorze przy dinolandzie....aż się boję o mojego "górnika",bo tam serwują tylko nieskończoną ilość piwa i golonkę,którek on nie znosi,a jak nic nie zje to wiadomo,że trawienie alkocholu dużo wolniejsze:))))Znów się z Nich uśmieje jak w tamtym roku...rozśpiewani z kuflami hahaha. Mój tato jako górnik z dziada pradziada co roku chodził na takie karczmy,barbórki,podczas takiej zabawy są różnego rodzaju zabawy i konkursy z nagrodami...kiedy mój tato dowiedział się,że będę mamą z 7 lat temu powiedział przed taką karczmą,że będzie konkurs(coś w stylu picia piwa na czas z różnego rodzaju naczyń;) to musi wygrać wycieczkę,bo w poprzednim roku była wycieczka krajoznawcza do Szwecji...kiedy wrócił późnym wieczorkiem tego dnia wpadł w tym swoim mundurze i pióropuszu w stanie wskazującym i mówi:Córcia wygrałem wycieczkę do Szwecji na weekend i chcę ją ofiarować Tobie i Wojtkowi na zaręczyny....poczym padł i zasnął,ja wzięłam kartkę i czytam:weekend dla dwojaga w Zakopanem,mówię tato,ale to jest do Zakopanego.Na to tato podniósł głowę i mów: z Zakopanego wylatujecie:))))))))))))))0i zasnął. Także weekend będę mieć na wesoło....oj chyba się rozpisałam. Życzę miłrgo dnia babeczki i dużo radości,zero stresu i samych pozytywnych....no wiecie emocji:*****
 
reklama
Zapalam światełka dla nowych Aniołków{(*)} i serdecznie witam nowe Aniołkowe mamusie.

Ja wpadłam na chwilkę i nieśmiało się chwalę, że pod moim sercem zagościł mały Promyczek nadziei... musimy leżeć bo przez cukrzyce ciąża jest zagrożona...najprawdopodobniej za tydzień dostanę insulinę :baffled:no ale zrobię wszystko dla Promyczka. Proszę o kciuki. Przesyłam buziaki dla wszystkich. Będzie dobrze, będzie dobrze, będzie dobrze :tak:uffff
 
Bombelek, witaj...
Lotnica, stracilam moje malenstwo na tym samym etapie ciazy i w podobny sposob - wszystko super, wszystko ok i nagle plamienie, szpital, brak serduszka... Koniec. Bolalo jak cholera i boli do dzis, mimo ze niedlugo przyjdzie na swiat nasz upragniony synek. Co Ci moge powiedziec? Ze to juz chyba zawsze bedzie bolalo, ale z czasem jakos latwiej bedzie z tym zyc? Nie zmienimy tego co sie stalo, pozostaje tylko oswoic bol i zyc dalej. Pielegniarka sie nie przejmuj... Moze nawet nie skumala dlaczego jestes w szpitalu. Z reszta... Ludzie w takich sytuacjach czasem naprawde gadaja od rzeczy - "nie martw sie, mloda jestes, jeszcze niejedno urodzisz", albo "przeciez to jeszcze nawet nie bylo dziecko" i tym podobne teksty, ktore otwieraja noz w kieszeni. Moze chciala odwrocic Twoje mysli? Nie wiem, ale nawet jesli odczulas jej slowa jak ostatnia glupote, wez pod uwage ze nie zrobila tego celowo.
Jujka, mala juz duza i gotowa do zycia na swiecie. Teraz juz tylko moze byc dobrze - kciuki. I zobacz, jaka mala punktualna moze byc!
As, suuuper! I niech Cie skopie!
 
nina gratulację, życzę spokojnych 9 miesięcy, zakończonych ślicznym dzidziusiem

Jujka &&&&&&&&&&&&&& kciuki zaciśnięte,

[*]
[*]
[*] dla nowych aniołków

A ja wam opowiem historię sprzed kilku dni, tak mi się przypomniało:) Mój Rafciu bardzo chciałby mieć rodzeństwo, z naciskiem na bardzo:) O aniołku nie wie, nie zdążyliśmy mu powiedzieć, no i może dobrze. I jedziemy któregoś dnia do pracy a on do mnie taK:
- Mamo to jak pojedziesz do szpitala to ja pojadę do babci..
- Ale ja nie jadę do szpitala, po co miałabym tam jechać??
- No jak to po co, wyciągnąć dzidzię z brzuszka:szok:
- Rafciu, ale ja nie mam dzidzi w brzuszku
- Ale ostatnio bolał cię brzuch to na pewno masz i trzeba ją wyciągnąć
- To nie od tego bolał mnie brzuch, i nie mam dzidzi w brzuszku
- A kiedy będziesz mieć?...
I na moje szczęście dojechaliśmy do pracy:-):-):-):-)

Ale nie to, żeby odpuścił bo tak średnio co dwa dni pyta mnie czy jestem już w ciąży:):)
 
Nina mega gratulacje, dbaj o siebie.

As, Enya, Ewelinak wielkie dzieki za slowa otuchy. mialam juz wczoraj odpisac, ale zdechl mi telefon. przedwczoraj bylismy w Slupsku po materac przeciwodlezynowy, tylko teraz kombinujemy jak ja przelozyc i juz chyba wymyslilismy. Akcja bedzie jutro albo w niedziele w zaleznosci od tego kiedy moj piekny przyjedzie. Poza tym zwolnilo sie miejsce w ramach hospicjum domowego i wczoraj byl lekarz, zbadal mame i przepisal mocniejsze plastry. dzisiaj ma przyjechac pielegniarka z domowego hospicjum. Ze zwyklym hospicjum jest o tyle problem ze w poblizu nie ma miejsc. Wczoraj wieczorem jeszcze bylam u nich i po malu widze ze Tesciu dojrzewa do tej decyzji i przede wszystkim rozumie, ze to nie chodzi o niego, tylko o ulge w bolu i profesjonalna opieke dla Mamy. Moj maz juz zrozumial, wytlumaczylam mu, prztrawik i zrozumial. Mama ma czesciowy niedowlad, jest ciezka i najprawdopodobniej ma zlamany jeden krag. Tym wiekszy jest bol zwiazany z jakimkolwiek ruchem.
To na tyle, bede informowac w miare mozliwosci. Sciskam mocno.
 
Witam się piątkowo, mamy początek weekendu:tak:
Igusiad- fajny ten Twój mały , nic tylko do roboty musicie się brać:-Duśmiałam się.
Nina- gratuluję , i trzymam mocno kciuki za Was&&&&&&&&&&&&
Olu- bardzo mi przykro z powodu takiej diagnozy , życzę Wam dużo wytrwałości i wiary:-(
Lotnica- to dobrze ,że zlecą Ci badania , poczytaj wątek badania po poronieniu i popytaj lekarzy ,a może wszystko Ci zlecą tak by było najlpiej.


Ja dziś się zwlokłam z wyra o 11-tej znowu nie mogłam zasnąc w nocy, muszę powiedzieć o tym lekarzowi na kontroli.
 
A ja mam dzis strasznego doła...Posprzeczałam się z moim mężem wczoraj wieczorem a to był ostatni dzień staranek.Ten miesiąc więc znów poszedł w siną dal a były takie piękne krechy na teście owu.Zryczałam się strasznie i tyle...Już nie mam siły..
Poszłam do tesco na zakupy i kupiłam choineczkę ledową dla Karolka na cmentarz.

Kurde ja nie wiem co z tymi testami.Już trzeci dzień dwie grube krechy...

Miłego dnia dla Wszystkich Kochane...
 
Gosiulek- tulam :-(, wielka szkoda ,że Wam się nie ułożyło i to akurat w ten dzień, ale nie martw się cierpliwość popłaca , w końcu się uda ,a może jeszcze jest szansa , jak będziecie się godzić;-).
 
reklama
Gosiulek- przyjdzie ten dzień kiedy zobaczysz dwie kreski na teście ciążowym , musisz w to wierzyć , postaraj się tak nie myśleć o tym , sama piszesz ,że są dwie grube krechy na teście owu może jeszcze się załapiesz, głowa do góry nie płacz kochana będzie dobrze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry