As 76
truskawkowa mama
Narodziny to początek umierania ....As, zdolna bestia! Sorki, ze przegapilam te poprzednie 2 sukieneczki
Emka, nie zamartwiaj sie na zapas! Trzeba byc dobrej mysli!
Hona, niestety tak to juz jest, ze smierc przeplata sie z nowym zyciem. Gdzies umiera czlowiek, by gdzie indziej mogl sie urodzic nowy. Zycie...
taka rzeczywistość ...


Co do sukieneczek to najszybciej moje prace odnajdziesz teraz na majówkach ,bo wklejam je na bieżąco .;-):-):-)
https://www.babyboom.pl/forum/maj-2012-f421/nasze-rekodzielo-55968/
Oj ja też swoje wypłakałam ...Hona ja juz tutaj wypłakuje sie od ponad tygodniaWiem,że dziewczyny są mega kochane,bardzo cenie ich wsparcie
Jest mi przykro z powodu śmierci koleżanki...dziwny jest ten świat...młodzi odchodzą...dzieci odchodzą...
4 aniołki nad nami czuwają ,wiem co teraz czujecie ,ale będzie lepiej ....
Każda z WAs się doczeka na taki mały cud pod serduchem ...
Wspomnicie moje słowa...

:-):-):-)zapalam światełko dla niej (*)Witam
Witam nowa Aniolkowa Mame,zostan z nami,dziewczyny sa super,pomoga,doradza,wysluchaja,a najwazniejsze to zrozumieja.
As jestes prawdziwa mistrzynia w tych robotkach recznych,wydawalo mi sie,ze ja jestem w tych sprawach uzdolniona,no ale przy Tobie wymiekam
A u mnie smutny dzien,bylam na pogrzebie mojej kolezanki z liceum,zmarla na raka,osierocila 7-letniego Kubusia.Strasznie smutna ceremonia.Nie moge uwierzyc,byla w moim wieku,35 lat,o wiele za wczesnie aby odchodzic.:-(
mistrzynią nie jestem ,ale się staram ,żeby coś wyszło na tyle dobrego ,żeby można było tego używać w jakikolwiek sposób .



Zajrzyj do tego linka ,tam są tylko wybrane ,ale na pewno jest więcej niż tu ..;-):-):-)


,ale po sobie widze,ze nie tyje duzo.tzn jestem szczuplaczek zawsze byłam nosiłam rozmiar 36 i wazyłam 49kg takze szczupła,ale nie chuda i teraz nadal tak mam tyle,ze w brzuch mi idzie no,ale to wiadomo...as76 hehehe sliczna sukieneczka
jedna niestety co jakis czas czuje i bedzie ja trzeba usunac chirurgicznie,bo bedzie mi krzywic i tak juz krzywe zeby
w dodatq czeka mnie jesio noszenie aparatu najprawdopodobniej

Padam z nóg. A jeszcze zostało mnóstwo roboty. Wczoraj z mężem położyliśmy się o 12, tak na godzinkę i co? Spaliśmy jak susły do 14.30. :-)