zjola - mi też się wydawało, że chcę, aby coś było, ale teraz nie jestem już taka pewna... :-( Bo mi niestety ANA1 wyszło pozytywne i stąd mój "wywiad środowiskowy"... Zrobiłam już ANA2 i czekam na wynik, który powinien być pod koniec przyszłego tygodnia - to oczekiwanie to chyba najgorsze 12 dni w moim życiu, zwłaszcza po tym, czego się naczytałam, co te przeciwciała mogą oznaczać... Boję się... :-
zawstydzona/y: Więc chyba niestety nie wystartujemy teraz razem...