Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Rozumiem i już nie wracam do tematu, bo sobie wyjaśniłyście (albo i nie) co trzeba.(wybacz Lili)
Trochę? ;-) Dobrze, że na wizycie ok i masz pozwolenie na częstsze wstawanie, ale pomimo wszystko nie forsuje się.bo zaniedbałam Was ostatnio, tak to czytam od czasu do czasu po cichaczu ale ostatnio przez te nerwy nie miałam weny do niczego !!!!!

Witaj aniii jakoś sklerozy nie mamy, choć niektórym macica na mózg uciska, super, gratuluję i życzę spokojnej ciąży.cześć dziewczyny...pewnie większość mnie nie pamięta ale...wylewałam smutki po pierwszym poronieniu, po drugim, a teraz....chcę się podzielić tym że jestem w ciąży!!!

Następna, która nie wierzy w naszą pamięć. ;-) Co u Ciebie?Nie wiem czy ktoś mnie jeszcze pamięta, ale staram się czytać was na bieżąco
Proszę nie pisać boldem. Używamy go tylko wtedy gdy chcemy podkreslić do kogo się zwracamy albo coś bardzo ważnego, ale nie normalnego posta.
Nie znamy swoich możliwości dopóki życie nie postawi nas w określonej sytuacji, żaden człowiek nie może być pewien swoich działań, nikt nie zna siebie na tyle by powiedzieć, że zrobi tak czy siak w okreslonej sytuacji, dopóki się w niej nie znajdzie, dziecko nie jest winne, że urodziło się z wadą genetyczną tak samo jak starzec nie jest winien, że się starzeje, a często pozostaje sam. Zachorować można na każdym etapie życia.Ja jestem na finiszu i to czego teraz boje sie najbardziej to sytuacji kiedy dzieciatko urodzi sie chore albo zaraz po urodzeniu zachoruje.........nie potrafie sobie wyobrazic takiej sytuacji nie wiem czy znalazlabym w sobie wystarczajaco duzo sily .......3 lata temu zmarla moja mama a ja do dzis nie moge sie pozbierac.....widzialam jej cierpienie/strach...nasza bezsilnosc/zlosc.......
W moim otoczeniu wsrod znajomych widzialam wiele cierpienia i smutku...... widzialam kilkuletniego chlopca ktory pytal swoja mame ze lzami w oczach : mamusiu dlaczego nie jestem taki jak inne dzieci ???? dlaczego nie chca sie ze mna bawic....Moj przyjaciolka ma coreczke z porazeniem dzieciecym, przyznaje ze sa momenty kiedy nie ma juz sil i placze do poduszki ... chowa sie w pustym pokoju zeby wykrzyczec swoja zlosc/smutek........niestety ten swiat potrafi byc okrutny......dlatego nikogo nie bede oceniac.........podziwiam rodzicow chorych dzieci w ich walce o kazdy dzien.......

Następna, która nie wierzy w naszą pamięć. ;-) Co u Ciebie?

Ewentualne staranka podejmiemy jak rozwiąże się sytuacja u mnie w pracy. Ale nawet jak nie przedłużą mi umowy to będziemy chcieli dzidzię bo mojemu J, latka lecą nieubłagalnie i potem będą mówić, że dziadek przyszedł:-):-):-) :-):-) a poza tym Rafał tak bardzo chce rodzeństwo, że już zabawki kolekcjonuje i codziennie się pyta czy już mam dzidzię w brzuszku. W skrócie to tyle u mnie