anty2
Fanka BB :)
Emka01, NIEPOZWALAMY!!!!
Martyyna81, jaw porównaniu z innymi jestem tu „świeżynką”, ale jeśli przeżywasz to samo co mypisz do nas,mnie nic tak nie pomaga jak to forum.
Przypomniało mi się jedno opowiadanie, które czytałamdawno temu. Wtedy bardzo mi pomogło, może teraz którejś z was?...
Pewien człowiek gorąco modlił się do Boga:
-Panie Boże, wiem że każdy z nas musi dźwigać swój krzyż,ale mój jest o wiele za ciężki. Proszę daj mi odrobinę lżejszy, a z radością goponiosę.
Bóg wreszcie wysłuchał modlitw człowieka, zabrał go dotakiego ogromnego pokoju, gdzie były miliony krzyży przeróżnych rozmiarów ikształtów. Człowiek długo chodził i przymierzał jeden krzyż po drugim. Alejeden był za długi i ciągnął się za nim po ziemi, inny za krótki i uderzał gopo kostkach, kolejny uwierał w ramię. Wreszcie po wielu próbach człowiekwykrzyknął:
-Panie, ten jest idealny, to ten chcę nieść do końcażycia.
A Bóg odpowiedział:
-To właśnie ten krzyż niosłeś do tej pory…
Martyyna81, jaw porównaniu z innymi jestem tu „świeżynką”, ale jeśli przeżywasz to samo co mypisz do nas,mnie nic tak nie pomaga jak to forum.
Przypomniało mi się jedno opowiadanie, które czytałamdawno temu. Wtedy bardzo mi pomogło, może teraz którejś z was?...
Pewien człowiek gorąco modlił się do Boga:
-Panie Boże, wiem że każdy z nas musi dźwigać swój krzyż,ale mój jest o wiele za ciężki. Proszę daj mi odrobinę lżejszy, a z radością goponiosę.
Bóg wreszcie wysłuchał modlitw człowieka, zabrał go dotakiego ogromnego pokoju, gdzie były miliony krzyży przeróżnych rozmiarów ikształtów. Człowiek długo chodził i przymierzał jeden krzyż po drugim. Alejeden był za długi i ciągnął się za nim po ziemi, inny za krótki i uderzał gopo kostkach, kolejny uwierał w ramię. Wreszcie po wielu próbach człowiekwykrzyknął:
-Panie, ten jest idealny, to ten chcę nieść do końcażycia.
A Bóg odpowiedział:
-To właśnie ten krzyż niosłeś do tej pory…



moj M az zapytal co sie stalo bo tak sie zdziwilam
w koncu choc troche powrocilo moje poczucie kobiecosci jak na poczatek to niezle...
suuuuuuuuper ale tez przezyla koszmar jakis czas temu tez byla w ciazy i w 7 miesiacu jej dziecko zmarlo urodzila robili sekcje ale nic nie wyszlo najgorsze ze takie maluszki jak sie urodza to sa do uratowania i moze zeby kilka dni wczesniej dalo jej jakis znak ze cos nie tak to mogloby byc inaczej.....ehhh bylo minelo teraz jest szczesliwa a ja z nia