• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Pewnie jutro wieczorem,ostatnio niewiele obchodziło mnie co się z nim dzieje.O mnie dowiadywał się od mojej mamy,ale ja nie chciałam słuchać ani jego ani o nim.
Gdzie wyjechać?Gdziekolwiek gdzie nie spotkałabym jego...
Nie wiem dlaczego,ale nigdy nie umiałam szukać pocieszenia w czyichś ramionach.Jeśli nie dałam rady udawać,że wszystko jest ok to uciekałam od ludzi,aż znowu potrafiłam wrócić z podniesionym czołem.Kolejny defekt genetyczny,czy cóś?
Tak mi przykro jak czytam Twoje posty. Nie wiem jak to wyrazić...Kochana, nie jestem odpowiednią osobą by coś Ci radzić. Nie robiłam tego wcześniej, tylko czytałam. Ale stwierdziłam, że parę słów muszę napisać. Proszę, doceń męża, nie odrzucaj Go. Z tego co piszesz, jest dobry, tak wnioskuje. Tak sobie myślę, jak On się musi martwić, jak to przeżywa, że nie odbierasz. Jak się boi, że Cię może stracić. Wiem, że czasem ciężko jest się otworzyć na kogoś, zwłaszcza w bólu. Ja też dużo w swym życiu przeszłam. Mój mąż jest moim drugim mężem. Mój pierwszy był... nie chcę tu wyrażać jakichś złych słów. Nie szanował mnie. Było cięzko. Mój obecny mąż mimo swych wad jest Kochany, dobry dla mnie. Nie wyobrażam sobie życia bez Niego. I mimo moich chorób jakoś sobie radzimy. I cenie to, że teraz się ułożyło. Wiem, że jest trudno, ale porozmawiajcie, to dobry człowiek, ceń to. Mam nadzieję, że Cie nie uraziłam? Przez pryzmat swoich doświadczeń wiem, że warto cenić to dobro które mamy. Proszę, daj Mu szanse.
 
reklama
Angel - mówisz, masz :)

Pierwsza jazda: O mało nie umarłam ze strachu
shocked.gif
, el okazało się, że motocykl wcale tak łatwo się nie przewraca i po godzinie kręciłam egzaminacyjne ósemki :) No ale numer popisowy musiał być i na dzień dobry wjechałam w mur
eek.gif
ale na szczęście mało skutecznie
laugh.gif
.

Druga jazda: Pierwsza gleba zaliczona, ale tylko siniaka mam na kolanie. Troszkę kiepskie miejsce ma mój kolega na naukę jazdy na tym motorku, jeżeli ktoś jeszcze nie wie czym to się je, bo to jest na górze garażu poziomowego i plac jest otoczony murem. Wczoraj musiałam się rozpędzić i spróbować zmienić bieg na 2 a potem z powrotem na 1, a że ja nie wprawiona
shocked.gif
, to zanim załapałam, jak te biegi wchodzą, to już byłam przed murkiem i żeby się ratować, zamiast hamować, to ostro skręciłam i położyłam motorek, na niewielkiej prędkości na szczęście :)
W sobotę jedziemy w związku z tym na długą prostą na poligonie, żebym mogła bez stresu obczaić te biegi.
Muszę przyznać, że i tak nauczyłam się dużo, bo jeździłam slalomem, obracałam głowę do tyłu kręcąc ósemki, włączałam migacze, zmieniałam te nieszczęsne biegi i jeździłam na motorze na stojąco
shocked.gif
.
Muszę przyznać, że po 2 godzinach byłam skonana, jak pies, bo to ciężka fizyczna praca. Weszłam na wagę - po jeździe schudłam kilogram
shocked.gif
.
 
zjolka krucze pekam ze smiechu:-D:-D:-Dwiadomo ze jak sie to dzialo to bylo przerazenie,ale pewnie teraz sama jak wspominasz,to masz niezly ubaw;-)duzo juz potrafisz,kwestia czasu jak bedziesz smigac jak stara:-Da M sie o ciebie nie boi??
 
Angel - to M takie miał parcie na to moje prawko, bo jemu się marzą wypady na dwa motorki a poza tym ja też chciałam, ale może bez jego nacisków zrezygnowałabym ze strachu, hi, hi. A tak jak piszesz emocje są a potem, to się z tego śmieję. Mam nadzieję, że jutro czegoś nie wymyślę ale jedno wiem, że już nie będzie muru w okolicy, tylko długa prosta :-)
 
Gatto, przy chlopie mym i jego pomyslach to ja czasem wysiadam.:-D A co do motoru... Gdyby nie on, zwariowalabym po poronieniu, a tak... wsiadlam i ucieklam przed wlasnymi myslami.
Prija, podstawa to nie zamknac sie i nie trawic sie wlasnym bolem. Gadaj o tym, rycz, wyj, krzycz, rzucaj (co mniej cennymi) przedmiotami o sciane, ale nie siadaj w milczeniu. Ja wiem ze cholernie boli, ale z czasem bedzie bolalo mniej - czasem dociera do nas z opoznieniem i powala od nowa, ale da sie przezyc i nie zlamie nas ten bol, tylko zwieksza nasza determinacje. A z czasem przechodzi bardziej "na tyl glowy" i choc nie znika, jednak nieco blednie i ustepuje miejsca w naszych myslach sprawom biezacym.
Anty, ja tez wtedy pierwszy raz... Dzis mysle, ze jesli organizm sam odrzuca ciaze, to lyzeczkowanie jest zbedne. No, chyba ze jakies komplikacje. Wtedy... Wtedy nie bylam w stanie myslec. Dostalas piguly i - jak mysle - to nie bylo zle bo otwarla sie szyjka macicy i lyzeczkowanie mozna bylo zrobic bez "wchodzenia na sile", ale tak sobie mysle, ze skoro nastepuje poronienie, to po cholere poprawiac po przyrodzie? W UK pozwolono mi wybrac, za co jestem wdzieczna i tu unika sie wszelkich ingerencji jesli to mozliwe. Mialam krwotok w przebiegu poronienia, wyladowalam w szpitalu, ale tez nikt sie nie pchal z lapami w podwozie - podali wlewy dozylne zeby uzupelnic zawartosc ukladu krwionosnego i uniknac zespolu pokrwotocznego (szybko to zrobili), potrzymali w szpitalu przez noc zeby sie upewnic ze krwotok minal i wyznaczyli termin scanu kontrolnego. Okazalo sie ze zostala jakas niewielka tkanka w macicy, wiec znow do wyboru - pigulki lub zabieg. Postawilam na pigulki, g... daly, rownie dobrze witaminki by mogli podac, ale okazalo sie ze owa tkanka wlasnie sobie wyszla sama z siebie i obeszlo sie bez ingerencji. Jedno co zauwazylam, nie wiem czy regula czy nie, ale po zabiegu krwawilam moze dobe i to nie bardzo. Poronienie to byla rzeznia, po nim krwawienie utrzymywalo sie dosc dlugo jeszcze, choc juz nie mocne. Moze z obawy przed krwotokami lyzeczkuja... Pojecia nie mam.
Karolcia! Megagratki!! Mamy kolejnego cudzika!!
Plenitude, mojemu chlopieciu owo dolewanie chyba na serio weszlo w nerwa bo lazi za mna i sie dobiera.:-D Juz czlowiek spokojnie pozmywac nie moze bo... no. Wiem, ze mam w domu wariata.
Zjola, ja w szoku. Za moich czasow zdawalo sie na 125. Przewaznie WSK. No i skojarzenie.. Nie jest ten motorek dla Ciebie za wysoki? Bo jak pamietam to my obie krotkie w nogach, a z doswiadczenia wiem, ze sporo maszynek dla mnie jest zbyt wysokich i przez to niewygodnie sie manewruje. W czasie jazdy to pikus, ale podeprzec takie bydle to juz inna bajka.
Karola, wiem.. Nawet nie kasa, a po prostu kwestia poszukania bo i uzywki za grosze mozna kupic dla chlopaka odjazdowe. Karol ma skore z Nexta z drugiej reki za pare funtow - wystarczy chciec.
As, bedzie dobrze. Teraz to juz z gorki.
 
zjolka to co innego jak M jezdzi na motorku;-)super bedziecie razem jezdzic,zwiedzac:-)zakochani wiatr we wlosach czego chciec wiecej:tak:nie liczac oczywiscie zafasolkowania:-)mowisz bedzie dluga prosta to dopiero bedziesz zachwycona,ja sie strasznie boje raczej bym sie nie odwazyla jechac motorem:-(trzymam kciuki zeby byly piekne przezycia,tylko uwazaj na siebie oki;-)
 
Kłaczku - to jest Honda 250
Na takiej teraz zdaje się egzamin. Powiem ci, że nawet nie jest taka wysoka, jak się wydaje. Daję radę przy moim 164. Jak nogi oprę na ziemi, to mam je ugięte, nie muszę się wspinać na palce. Już parę razy się ratowałam podparciem i było ok. Ta wywrotka się przydarzyła, bo jak ktoś nie wie od czego są hamulce, to tak ma :-D

Angel - ok będę uważać a ta długa prosta, to jutro nie posłuży do szaleńczej jazdy, tylko do nauki zmiany biegów w żółwim tempie i jak dojdę do 2-ki to będzie sukces :-D
 
Ostatnia edycja:
Witajcie
ja jak wiecie na diecie , wczoraj zaczęłam biegać dziś też się przebiegłam , potem śniadanko i duuużo wody ,
opracowałam sobie swoją metodę aerobiku włączam muzę i ćwiczę spociłam się jak świnka i zrobiłam przerwę na bb muszę spalić te kilosy koniecznie :tak:

Anisiaj- chyba dobrze zapamiętałam , kochana trzymaj się przykro mi strasznie ,że to przeżywasz (*):-(
Zjolka- odważna kobieto trzymam kciuki za długą prostą:)
 
Zjola, ale pasudna ta Honda! No, to jak sobie swobodnie podpierasz to ok. Mnie sie udalo Jawe TS wyzyletowac wlasnie dlatego ze nie zdolalam jej podeprzec wiem mam oko teraz na wysokosc sprzeta.
Kobietko, skad masz cwiczenia do aerobiku? Moze i ja bym poszalala....
 
reklama
Kłaczku - a wymyślam tańcząc najpierw marsz w miejscu, potem wykroki na boki i wymachy rękoma , potem kręcę bioderkami , potem robię jakby pajacyka, potem przysiady np , skłony, i od nowa rozciągające to jest i męczące wytrzymałam 4 piosenki puki co przy muzyce to robię.Będę udoskonalała jak mi przyjdą nowe pomysły do głowy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry