• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

plenitude dzieki kochana pojde tylko chyba nie do tego gina bo on twierdzi ze mam juz jedno dziecko i jest oki....ale do kogo mam isc to juz nie wiem,popytam kolezanek moze kogos poleca:tak:
 
reklama
Angel- ja bym się przeszła , nic Ci nie szkodzi iść pogadać o tym ,może w rankingu lekarzy poszukaj coś o lekarzach z Twojej okolicy.
 
angel przykro mi z powodu Twoich przejść, ja też trzymałam w dłoniach.. właśnie chciałam edytować posta i dopisać Ci zmianę lekarza.. znam osobę która ma dziecko i po paru ładnych latach starań usłyszała, że in vitro albo nic więcej już nie pomoże i wiele jest takich kobiet, lekarze generalizują i wielu z nich nie powinno być lekarzami, sama spotkałam w swojej walce kilku takich co twierdzili bzdury typu "taka Pani uroda", "za x miesięcy zapraszam z brzuchem".. leki na oślep, badań nic, monitoring? usg nawet nie ma w gabinecie - okazało się, że cykle bezowulacyjne, leki działają w wysokich dawkach, hormony ok.. Teraz od usg zaczynam wizytę :tak:
 
:happy:
ja dziś mam wolne, mama postanowiła tak o zrobić obiad dla nas (choć nie mieszkamy razem;-)) więc tylko się bawię w dom. i muchy zabijam... mój teść ma konie i nawał much w tym roku jest... już mam kilka trupów na dziś... a mój R nie musiał do pracy jechać i jakoś tak mam straszną ochotę zaciągnąć go do domu, żeby zmajstrować maleństwo :-D
 
kasia to zabieraj sie za męza, a moze wlasnie taki spontan da ci to czego pragniesz ;)

Ja dzisiaj tez sie obijam konkretnie, ale zaplanowalam wypadzik na siłownię z kumpelą, chciclabym przed ciaza zrzucic pare kg, zobaczymy co se da zrobic...
 
Gatto - jak się czuję? Ok :) Teraz tylko kuję do jutrzejszych wykładów, które mam prowadzić o skrzyżowaniach dróg. Trzymać tam kciuki, bo się stresuję, tak do obcych gadać :zawstydzona/y:
 
Kasia - konie ja kocham konie jadę do Ciebie na przejażdżkę :-) majstrujcie majstrujcie , ciekawe czy my nie zmajstrowaliśmy coraz poważniej się nad tym zastanawiam no cóż byłoby co by miało być.
Endi - ja zrzuciłam 7 kg życzę sukcesów :)

Piszecie o waszych przeżyciach ja widziałam moją fasolkę to było coś strasznego takie maleństwo tyciutkie ,a miał być z tego mały człowieczek obwiniałam się wtedy ,że to moja wina płakałam jak bóbr to straszne co nas spotkało :-(
Zjola - dopiero zajarzyłam ty te kursy będziesz prowadzić tak?Dasz radę będzie dobrze:)teraz w sprawie przepisów będę się kierowała do Ciebie :)
 
kobietko nic nie mogłaś poradzić i nie zależało to od Ciebie, nie zadręczaj się tymi wspomnieniami bo to nic nie da, przez to powraca ból i rany się otwierają. Nie możemy nic więcej zrobić dla naszych dzieciaczków które odeszły, możemy tylko wierzyć, że będą nad nami czuwać. Nie smutaj się, naprawdę nic nie mogłaś zrobić, ja też się obwiniałam, ale w końcu zrozumiałam, że niczego nie mogłabym zmienić. No, już, głowa do góry - czekam na Twojego teściorka :tak:
 
reklama
Plenitude - bo obrosnę w piórka!

Kobietko - ano będę prowadzić wykłady i uczyć jazdy samochodem też :) Wczoraj nauczyłam dziewczynę jeździć po łuku, no i obydwie byłyśmy zadowolone :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry