• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

ewcia: ja nie brałam... może dlatego dlatego, że miałam tzw puste jajo płodowe czyli brak zarodka. Ale do końca nie wiem czy dobrze zrobiłam. Znów z drugiej strony pogrzeb to mi się wydawało za dużo wszystkiego... Moja przyjaciółka- bardzo wierząca osoba- po konsultacjach z księdzem i znajomą zakonnicą też nie brała. Lekarz poinformował ją, że szczątki są traktowane z należytym szacunkiem.

Ale decyzja niestety należy do Ciebie... Jesteśmy z Tobą w tym trudnym momencie...
 
Ostatnia edycja:
reklama
kłaczek: tak tak począteczek spływu. pod koniec to nie tylko moje dzieci dupska bolały.;-)
duncus: witaj po urlopie! no no no! się w luksusie taplałaś niezłym... hm hm:tak: trzymam kciuki za pomyślny przebieg wizyty
 
Miała z WAS któraś badanie drożności ?
A potem skierowanie do szpitala na zabieg? Mniej więcej jak badanei wygląda to wiem, podobne do USG i nie boli tak strasznie ( dziewczyna w poczekalni mi opowiadała ostatnio, że moj gin robi to ok) Ale zastanawia mnie jak to w szpitalu potem udrażniają jak gin stwierdzi, że faktycznie po łyżeczkowaniu sklejone.??
 
Hejka

Zjolka fajnie ze jednak dalas rade do nas skrobnac, wszystko pojdzie jak po malsle napewno ale dla pewnosci zaciskam kciukacze &&&&& Plenitude dopuki @ nie ma jest szansa:tak::tak:Karola nie wiem co Ci doradzic z tym dentysta hmmm moze poczekaj do po porodzie...Ewcik nie wiem co bym zrobila na Twoim miejscu bo ja nie mialam wyboru moj Aniolek splunal w toalecie:-(:-(:-(:zawstydzona/y::zawstydzona/y:Hona ciesze sie ze wszystko dobrze oby tak dalej &&&&&&& duncus witaj zazdraszczam tej Turcji pewnie piekne miejsce, spokojnie moze jeszcze nic straconego i jak dobrze dzialaliscie to i efekty beda &&&&&&&&&&&
 
bett dzięki, zawsze trzymasz za mnie kciuki, odstawiłam już duphaston i czekam tylko na @- we zakończenie tego cyklu.

Elka dziękuję, na pewno nic z tego po raz kolejny, trudno, może następnym razem ;-)


duncus jeśli brałaś ovitrelle czyli gonadotropinę kosmówkową - hormon ciężarnych, który przyspiesza dojrzewanie i pękanie pęcherzyka ( ja biorę pregnyl czyli refundowany odpowiednik) to ten różowy śluz może być plamieniem okołoowulacyjnym - tak miała martussia (która de facto jest w dwupaku :-)) i tez o to pytała gdy miała owulację. Działałaś więc wizyta pokaże czy coś się z tego jajeczka wykluje :tak:

jeśli chodzi o drożność - jeśli jest tylko czynnościowa czyli lekkie zwężenie lub sklejenie to samo badanie może je udrożnić ponieważ zostanie Ci podany przez szyjkę kontrast do jamy macicy pod określonym ciśnieniem (to u niektórych kobiet może powodować ból lub dyskomfort), jeśli okaże się, że jest to poważniejsza sprawa i badanie wykaże niedrożność zostaniesz po badaniu skierowana na laparoskopię, która ma na celu udrożnienie. Mam nadzieję, że na samym badaniu drożności się u Ciebie skończy :tak:.
 
Ostatnia edycja:
Czytam Was dziewczyny na bieżąco ale staram się bardzo dużo odpoczywać! Wczoraj minął 9t5d mojej ciąży czyli dzień w którym poprzednie Maleństwo straciłam ;( Bałam się i boję nadal... Noszę medalik po mojej ŚP kochanej babci i wierzę że wspiera nas tam z nieba! Dodatkowo modlimy się z mężem takimi specjalnymi modlitwami i pomimo strachu wierzę że tym razem będzie dobrze!!

Plenitude ja to za Ciebie mocno zaciskam kciuki!!!

Duncus tak jak mówi Plenitude- ja też miałam plamienia i z tych plamień noszę pod sercem Małego Szkraba!!:):)

Ewcik współczuję straty [+] przytulam najmocniej jak umiem!

Dla mamuś które straciły swoje Maleństwa- może którejś się przyda. Ja jak modliłam się tą modlitwą przez pierwszy czas ryczałam jak bóbr!

Modlitwa matki po poronieniu dziecka

Boże, nasz Ojcze, czas upływa, a mnie łzy napływają do oczu, w sercu mam jakby ciężar… Ty dobrze wiesz, jak bardzo chciałam urodzić to dziecko, które nosiłam w sobie. Świadomie i dobrowolnie nie robiłam niczego przeciwko niemu ani przeciw jego życiu, a jednak… stało się…! Umarło, zanim mogłam je zobaczyć, przytulić, nakarmić; zanim ono mogło zobaczyć świat i twarze swoich rodziców. Wierzę jednak, że to dziecko żyje u Ciebie i jest szczęśliwe. To powinno mnie uspokajać, tym bardziej że nie było w tej śmierci mojej winy, bo nie miałam złej woli. Jednak szatan korzysta z mojego smutku, próbuje uderzać w moje serce i wchodzić między mnie a Ciebie, mój Ojcze Niebieski! Chce koniecznie wzbudzić we mnie wyrzuty sumienia, że może coś zaniedbałam, za mało się oszczędzałam, mogłam coś jeszcze robić. Przez to chce wejść między Ciebie i mnie, wzbudzić lęk, rozgoryczenie, poczucie życiowej pustki, chce mnie odciągnąć od modlitwy. Boże, nie pozwalaj mu na to! Przezwyciężając tę „chmurę”, która mnie otacza i dusi, z pewnym wysiłkiem modlę się do Ciebie: Dziękuję Ci, Boże, za tak krótkie życie ziemskie tego maleńkiego dziecka, przez które zdążyło sobie ono zasłużyć na szczęście wieczne! Wielbię Cię w wypełnieniu się Twojego Ojcowskiego planu wobec niego i w Twojej decyzji, by właśnie w tej, a nie w innej godzinie, posłać Anioła Śmierci po jego duszę. Ty wiedziałeś, co jest dla niego najlepsze, i to właśnie otrzymało z Twej dobroci. Umierając, uniknęło okazji do grzechu i pokus szatana. Pozwól mi, Boże, spotkać moje dziecko w chwale Nieba, a teraz wysłuchaj jego modlitw, które zanosi do Ciebie za swoimi bliskimi. Na jego prośbę napełnij moje serce swoim pokojem. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
 
Ostatnia edycja:
Anilek...ach...dzieki za tą namiastkę...właśnie mi dziecko oznajmiło że my mozemy robić co chcemy a ona jedzie w góry:dry:...

Ewcik...dobrze że juz po wszystkim, teraz to powolutku będzie wszystko się normować... i fizycznie i psychicznie...choć to drugie na pewno dłużej. ja pochowałam mojego synka, mimo ze nawet mąż twierdził że to nie było jeszcze dziecko, do tej pory mam do niego o to żal,każdy mi odradzał a ja zrobiłam to co dyktowało mi sumienie. synka pochowałam w grobie mamy, dobrze że miałam taką możliwosc. przy drugim poronieniu nawet nie byłam w szpitalu, nie chciałam przez to przechodzić, była wczesna ciąza, poronienie samoistne, nie było serduszka, nie było pochówku...

Plenitude....chyba większośc trzyma za Ciebie kciuki:) w końcu się uda
 
witam Was dziewczynki

byłam dziś z synem na badaniach, straszliwie płakał, bo dużo krwi mu pobrały.. potworny z niego niejadek, nie je nic,oprócz nabiału, zero mięsa, ryb, owoców, warzyw.. spotkałam tam znajomą, z którą chodziłam na szkołę rodzenia będąc w ciąży z synkiem-jest w drugiej ciąży.. jak stamtąd wyszłam, to się poryczałam..

hona bardzo mnie podniosło na duchu to, co napisałaś-też miałaś łyżeczkowanie? jak to zrobiłaś, że tak szybko udało Ci się zajść ponownie? :) gratuluję! a kiedy dostałaś pierwszy okres i kiedy zaczęliście starnka? przepraszam, że tyle pytań, ale daje mi to jakiś cień nadziei, że będzie może jeszcze kiedyś ok..

kłaczek no wlasnie dodzwoniłam się do mojej gin i też mi powiedziała, żebym się nie stresowała, bo krwawienie jeszcze będzie.. nie spodziewałam się, że po 3 godz po zabiegu przestanę zupełnie krwawić i zaniepokoiło mnie to..

gosiulek zaraz poproszę męża, żeby zadzwonił do zakładu pogrzebowego

bett ja sama nie wiem.. może bym tego nie rozważała, tylko zostawiła jak jest.. ale jak pomyślę, że ono tam gdzieś będzie wrzucone czy coś.. to nie mogę..kochana a Ty też miałąś łyżeczkowanie? jak wyglądały Twoje cykle po tym? chyba też szybko zaszłaś w ciążę, prawda?

duncus tulę Cię mocno i
[*] dla Twojego synka z okazji rocznicy.. może ten śluz z pasmami krwi to implantacja?

anilek dziękuję..

martusssia trzymam za Ciebie kciuki, zey wszystko było ok! możesz mi napisać, co to za modlitwy?
dziękuję za tą modlitwę, którą wkleiłaś :*

anii mogę zapytać, jak zorganizowałaś to wszystko? musiałaś kupić trumienkę? jeśli to za trudne, nie odpowiadaj kochana..
 
Witam kobietki,

anii pewnie masz rację, że większość trzyma za mnie kciuki, wszem i wobec bardzo dziękuję i mogę ze swojej strony zapewnić, że ja też trzymam kciuki za wszystkie staraczki i te które czekają na zielone światło, za wszystkie próby - czy ktoś ma właśnie pierwszy cykl starań czy też dwudziesty pierwszy oraz trzymam za szczęśliwe rozwiązania naszych brzuchatek i zdrowie ich maluszków. &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Może w końcu się uda tak jak piszesz, niedługo Karola się rozpakuje, jeszcze trochę i Bett, Aniunia, Ty, AniołkowaMama, Kwiatuszek, hona i jak już rozpakują się kłaczek, gatto, zjola, emka to nie chciałabym zostać tu zupełnie sama wśród nowych aniołkowych mam :-(, ale przecież życie pisze własne scenariusze ;-)

Ewcik ja nie zabierałam swojego maluszka, lekarka powiedziała, że trafi do spalarni i to mi wystarczyło. Musisz jednak dokładnie przemyśleć co jest dla Ciebie najlepsze i co uważasz za słuszne, to Twój przyszły komfort lub dyskomfort psychiczny więc to naprawdę ważne.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam kobietki,

anii pewnie masz rację, że większość trzyma za mnie kciuki, wszem i wobec bardzo dziękuję i mogę ze swojej strony zapewnić, że ja też trzymam kciuki za wszystkie staraczki i te które czekają na zielone światło, za wszystkie próby - czy ktoś ma właśnie pierwszy cykl starań czy też dwudziesty pierwszy oraz trzymam za szczęśliwe rozwiązania naszych brzuchatek i zdrowie ich maluszków. &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Może w końcu się uda tak jak piszesz, niedługo Karola się rozpakuje, jeszcze trochę i Bett, Aniunia, Ty, AniołkowaMama, Kwiatuszek, hona i jak już rozpakują się kłaczek, gatto, zjola, emka to nie chciałabym zostać tu zupełnie sama wśród nowych aniołkowych mam :-(, ale przecież życie pisze własne scenariusze ;-)

nie zostaniesz sama :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry