• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Elka, car boot sale, to doslownie sprzedaz z bagaznika samochodu - to takie gieldy/wyprzedaze, najczesciej w niedziele, w ustalonych miejscach. Ludzie przyjezdzaja i wyprzedaja zbedne im juz rzeczy, takze pojawiaja sie "zawodowcy", ale sporo jest po prostu wlascicieli niepotrzebnej juz rupieciarni i ci maja zwykle ceny bardzo rozsadne, w dodatku mozna sie targowac. Spokojnie mozna ubrac na takim car boocie dziecko, im mniejsze tym wiekszy wybor, mozna kupic zabawki i roznistosci od roweru, czy kosiarki do trawy, przez ceramike, garnki po zegarki. Bywa sporo prawdziwego zlomu, ale pojawiaja sie i naprawde fajne sztuki - kwestia upolowania/trafienia/szczescia. No i trafiaja sie fuksy - dzis za 50p kupilam wiklinowy kosz na smieci do pokoju, a w koszu byly obrazki. Mowie gosciowi ze tam cos jest, a on "for you". A, to "thank you"! W domu patrze, koty - pastela jakas, akwarela... Kilka malych obrazkow z kotami, w roznych technikach, 2 w antyramkach, 3 w ramkach i to dosc nawet podobnych. Prosze bardzo, mam temat w przedpokoju zalatwiony - przedpokoj jest w obrazki z kotami.:-D Kiedys kupowalam malemu buciki - fajne adidaski, drugie nike... Wygladajace jak nowki, facet zazyczyl sobie 2 funty, ok, jeszcze siegnelam po jedna pare bo mieciutkie, wygladaly na skorke, facet dorzucil je gratis - oryginalne clarksy, drogi tu but. Karol gania w nich po domu zamiast kapci bo pantofli w jego rozmiarze nie widzialam takich, ktorych by sobie nie zdjal zaraz.
 
reklama
Klaczku fajna sprawa te car booty można tanim kosztem ubrać siebie dziecko I umeblowac dom super, no patrz skąd gość wiedział ze lubisz koty :P firmę clarks znam w pl tez droga ja robię w taniej odzieży I towar mamy z angli także znam te buty są drogie ale extra skórzane I wygodne :)
 
marta wytrzymasz napewno.co do ciagniec to moze dzidzia juz sobie schodzi troszke nizej,ale tym sie nie martw.ja tez od 3 trymestru mam rozne ciagniecia w dole.kłaczek no wlasnie jak zaczelam czytac twoj post to juz szukalam jak ty sie z tym dotachałas do domu:baffled:no,ale juz wiem.doczytałam:tak:.co do małego to nie wiem na ile mu te ciuchy starcza jak on tylko " haaam i haaam" :-D.aniunia ja tez bralam fenoterol w dawce 4x1 + isoptin w takiej samej...kurcze,a lekarz nie powiedzial ci skad ten bol???? czy to macica cie boli taka forma skurczy czy cos???kochana ja wiem,ze sie boisz...ja przechodzilam przez to samo.ale juz duzo nie zostalo.zeby udalo sie minac 34tc,a pozniej to juz lajcik.nawet teraz jesli dzidzia bedzie chciala na swiat to juz jest dobrze.lez grzecznie w szpitalu tam jestes bezpieczna.zobaczymy co ci beda mowic.narazie zagraza ci przed wczesny porod-nie rodzisz.mnie takowy zagrazał od 24tc:baffled: a zobacz ile mineło.lenka nie wiem,ale wydaje mi sie,ze do zarazenia dochodzi przed pojawieniem sie objawow,a nie juz jak ktos przechorował,ale moge sie mylic.nie stresuj sie na zapas,bo dzidzi szkodzisz.martusia &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&.
 
No, siebie to ja na car bootach nie ubiore, predzej cos w charity poluje - rodzaj malych szmatleksow. Natomiast rozne tematy dziecio-domowe jak najbardziej tak, tylko to kwestia polowan bo to nie sklep i musi sie trafic. Urzadzajac sie teraz w domu, bede w miare mozliwosci (finansowych) polowac wlasnie po car bootach i po ebay'u bo tak jest po prostu najtaniej. Skad gosc wiedzial ze lubie koty? A nie wiem - moze mam siersc na koszulce.:-D Mysle ze przypadek. Jeden obrazek byl "nie koci" - malutka rycinka przedstawiajaca zbior herbaty w Indiach - mnie do niczego nie pasuje, ale kolezance sie spodobal od razu. A mnie nie tylko koty by pasowaly - lubie akwarelki, lubie impresjonizm... Tu wpadlo tematycznie fajnie bo w ten sposob "obsprawilam" w "wisiadla nascienne" przedpokoj, ale np, pejzazykami w akwareli tez bym nie pogardzila.:-D
 
Witam wszystkie aniołkowe mamusie,ściskam mocno i zapalam * dla waszych skarbków w chmurkach...Dziewczyną,które mnie pamiętają i Tym,z którymi nie zdążyłam nawiążać forumowej znajomości chciałam ogłośić,iż 11 sierpnia o godz. 13.10 na świat przyszedł mój drugi wymażony cud,3700 kg.szczęścia i 55 cm. roskoszy,synek dostał imięMaksymilian:))))Kochane warto walczyć,warto marzyć,warto żyć...
315304_453278064703137_450898951_n.jpg
Oto moje cudeńka,serduszka mamusine Igor i Maksymilian:*
 
Agniesia, brawo!! Super!
Karola, spokojnie - kosz na smieci pod wozek, uprzejmie sie zmiescil i jeszcze do niego napchalam ciuchow. Reszta ciuchow, w sporej reklamowie, na karabinczyku przypieta z boku wozka i tak samo reklamowka z zabawka - taki tor drewniany ze zjezdzajacymi "autkami" - do tego sa karabinczyki na paskach. Kusilo mie zajefajne lustro, ale z nim bym sie nie wziela wiec dalam spokoj. Z reszta poki Karol mi nie usnal w wozku, to mial torbe z ciuchami i zabawke za plecami - robily za oparcie pod poduszka, tylko wyjelam zeby mu bylo wygodnie spac. Nie takie operacje mamy przecwiczone, bywalo juz ze Karol w chuscie a toboly w wozku bo bralam kiedys chuste na takie wypady. Teraz bym sie nie odwazyla ponad 11kg chlopa taszczyc ponad 4km.
 
Aniunnia - trzymam kciuki, żeby mały wytrzymał jeszcze chwilkę dłużej &&&&&&&&&&&&&&&& postaraj się w miarę możliwości nie denerwować, żeby tymi nerwami nie przyspieszyć jeszcze bardziej
Lenka - ja Ci kopniaka nie dam, bo uważam że powinnyśmy na siebie szczególnie uważać. tylko bez świrowania. to że nie podchodziłaś to dobrze, ale teraz się nie denerwuj bo po to właśnie nie podchodziłaś, żeby się teraz nie mieć czym denerwować :tak::tak::tak:
Martussia - trzymam kciuki &&&&&&&&&&&&&&&&& i daj znać po wizycie co i jak
Agniesia - gratuluję synka :-)
 
Bardzo proszę Was o kciuki za naszą jutrzejszą wizytę!! Boję się okropnie czy wszystko z Naszym Szczęściem ok!!
Trzymam kciuki.

chciałam ogłośić,iż 11 sierpnia o godz. 13.10 na świat przyszedł mój drugi wymażony cud,3700 kg.szczęścia i 55 cm. roskoszy,synek dostał imięMaksymilian:))))
Agniesia84 - bardzo się cieszę, super, jejuś śliczne Maleństwo, starszy Synek również. Kochana ciesz się tymi chwilami ile wlezie, te początki tak szybciutko mijają.

Kłaczek - super zakupy.

Aniunnia - nie daj się wywalić ze szpitala, tam jesteś w tej chwili najbardziej bezpieczna, nie masz w domu dzieci, więc dobra książka i leż w szpitalu, mąż sobie poradzi. Wiem, że w domu lepiej się leży, ale tam jesteś pod stałą obserwacją, a 32tc to wcale nie taki daleki tydzień, choć mówi się, że już z tych bezpieczniejszych, zawalcz o każdą godzinę, każdy dzień, każdy tydzień. Kiedy wraca Twoja pani dr?
 
reklama
Agniesia prawdziwe cuda Ci Twoi chłopcy

Aniunnia dasz radę, wytrzymasz, już jesteś tak daleko. W szpitalu leży się cieżko , wiem , ale jednak tam opieka jest na miejscu, ani się obejrzysz a zleci ten czas, jesteś silna więc dasz radę dla swojego maleństwa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry